Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie jestem seryjnym mordercą

Tłumaczenie: Maria Makuch
Cykl: John Cleaver (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
6,68 (878 ocen i 146 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
54
8
138
7
250
6
198
5
94
4
45
3
24
2
7
1
9
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Am Not a Serial Killer
data wydania
ISBN
9788324017393
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija. Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda? John Cleaver, lat 15, diagnoza:...

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.


Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?


John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3230,tytu...»

pokaż więcej

książek: 1284
AGA | 2012-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2012

Są dwa powody dla których dana książka mi się podoba. Albo jest po prostu dobra, czyta się ją przyjemnie i z zaciekawieniem, albo, mimo wad, w znaczny sposób porusza moje emocje.
Z książkami kryminalnymi nie mam wielkiego doświadczenia, ale wydaje mi się, że te ciekawsze też można podzielić na dwa sposoby. Albo są po prostu "dobre i już", albo charakteryzuje je pewien ciekawy, oryginalny wątek, który wciąga czytelnika i wyróżnia książkę w dużej mierze na tle innych powieści.
W przypadku "Nie jestem seryjnym mordercą" takim "wątkiem" jest 15 letni bohater, który różni się od przeciętnych nastolatków, a także morderca, którego można zaliczyć do sfery fantastycznej.
Czy to wystarczyło żeby książka przypadła mi do gustu?

Nie.

Bohater nie był dla mnie do końca zrozumiały, ale widać, że autor starał się uczynić go jak najlepszym, czasami coś mi zgrzytało, ale ogólnie rzecz biorąc John faktycznie jest oryginalną postacią i nieźle się czyta historię opowiedzianą z jego punktu widzenia. Tyle że dla mnie nie było to wystarczająco fascynujące. Jak nastawiłam się na kolejnego Dextera, to owszem, powstało tu coś na jego kształt, ale min. dzięki temu ujrzałam co w Dexterze tak bardzo mi się podobało, i John tego niestety nie miał. Był socjopatą, nie odczuwał emocji innych, miał swojego "pana potwora" w głowie który kazał mu zabijać, ale powiedziałabym, że to tylko taki zarys, szkoda, że autor bardziej się nie wgłębił w te tematy, tak ogólnikowo potraktowana sprawa niczym mnie nie wciągnęła.
Druga sprawa wyróżniająca książkę - wątek paranormalny... ciekawe było połączenie zła z miłością, ale poza tym, znów nic bardziej interesującego.
Ostania kwestia, czyli to czy książka była dobra jako powieść kryminalna. Te kilka kryminałów które przeczytałam w swoim życiu przekonały mnie, że w dzisiejszych czasach trzeba być geniuszem, żeby zostać mordercą, który nie zostanie wykryty po kilku dniach. Dlatego wydawało mi się strasznie nie racjonalne to, że cała policja, potem FBI - w końcu seryjny morderca to ktoś kogo śledzeniem powinni zająć się najlepsi - nie poradziło sobie ze zbrodniarzem, który w żaden sposobów nie sprawiał wrażenia geniusza w zacieraniu śladów. Jak dla mnie dowody powinny aż kłuć w oczy i szczypać po rękach zainteresowane tym osoby, choćby ten biały buick, choćby jakieś inne mikroślady na których się nie znam, a tu nic, zero. Znów miałam wrażenie że mam do czynienia z bandą tępaków w osobie policji. I według mnie wątek paranormalny niczego tutaj nie usprawiedliwia. Jeśli reporterzy wiedzą więcej, a akta śledztwa są niemal udostępniane na facebooku przez policję, to ja nie mam więcej pytań, gdzie tu jakaś logika?

Mimo tych wad, którym nie oszczędziłam wytknięcia, książka sprawiała wrażenie całkiem dobrze napisanej, i poza tym, że przez większość czasu się przy niej nudziłam, nie mam nic więcej do zarzucenia :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mały Chopin

Przepiękna historia o tym, jak Fryderyk Chopin był małym Fryderyczkiem. Opowieść o życiu słynnego kompozytora napisana wierszem z łatwością wpada w...

zgłoś błąd zgłoś błąd