Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 98 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 227 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Nie jestem seryjnym mordercą

Autor:

więcej informacji
tłumaczenie: Maria Makuch
tytuł oryginału: I Am not a Serial Killer
seria/cykl wydawniczy: John Cleaver tom 1
wydawnictwo: Znak
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-240-1739-3
liczba stron: 256
język: polski
typ: papier
dodał: Ag2S
6.84 (120 ocen i 43 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 25,00 zł

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija. Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych mord... Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.


Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?


John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.
pokaż więcej.


źródło opisu: Wydawnictwo Znak

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3230,tytul,Nie%20jestem%20seryjnym%20mordercą



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
2012-01-20
Przeczytana: 20 stycznia, 2012

"Muszę oglądać, jak ciała otwierają się niczym kwiaty i mówią mi o wszystkich swoich tajemnicach"

John Wayne Cleaver nie jest zwyczajnym nastolatkiem.
Mieszka wraz z matką i ciotką w niewielkiej mieścinie Clayton, gdzie kobiety prowadzą zakład pogrzebowy. Widok przygotowywanych do pochówku zwłok i niełatwa sztuka balsamowania to dla niego chleb powszedni.
John ma 15 lat i właśnie rozpoczął naukę w miejscowym liceum. Od rówieśników trzyma się z daleka, oddzielony od nich niewidoczną, ale wyraźnie wyczuwalną barierą. Jego samotność i wyalienowanie związane są z niecodziennym hobby, które przybrało postać obsesji; Johna fascynują seryjni mordercy.
Chłopak uwielbia widok płonącego ognia, nie ma żadnych oporów przed znęcaniem się nad zwierzętami, obce są mu emocje i odruchy naturalne dla innych ludzi, zwłaszcza empatia. John jest zdiagnozowanym socjopatą. Cotygodniowe sesje terapeutyczne oraz żelazne zasady, jakie sam sobie narzucił, pomagają mu trzymać się w ryzach, kontrolować swoje skłonności, tłumić przerażające pragnienia.
John nie jest seryjnym mordercą - ale bez trudu mógłby nim być.

Jednym ze sposobów na rozładowanie napięcia jest dla niego przebywanie i pomaganie matce w zakładzie pogrzebowym - łączy go to w bezpieczny sposób ze śmiercią. Jego fascynacja śmiercią i obsesja na punkcie seryjnych morderców sięgają zenitu, kiedy spokojnym Clayton wstrząsa fala wyjątkowo brutalnych morderstw. Potwornie okaleczone zwłoki trafiają do jedynego w mieście zakładu pogrzebowego; John jako pierwszy orientuje się, że prawdopodobnie w Clayton grasuje seryjny morderca.
Tak bliska obecność przedmiotu jego obsesji wprawia Johna w ekscytację. Podejmuje własne śledztwo, by rozpracować psychopatę, dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Kiedy jednak John odkrywa tożsamość sprawcy, nie potrafi dłużej się powstrzymywać i postanawia upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: wyeliminować zagrożenie i nakarmić czającego się w jego umyśle Potwora.

"Nie jestem seryjnym mordercą" to książka, która w stu procentach trafiła w moje gusta. To z pewnością niezdrowe, ale fascynują mnie socjopatyczne osobowości, intrygują mnie ich uczucia (sic!), myśli, emocje, pragnienia, sposób postrzegania rzeczywistości, otaczających ich ludzi oraz ich samych. Zastanawiam się nad ich motywacjami, skłonnościami, typowymi zachowaniami, rozterkami - jeśli takowe istnieją - a przede wszystkim nad tym, co czyni ich tym, czym są.
Książka Dana Wellsa stanowi niezwykle udane, intrygujące studium socjopatycznej psychiki przedstawione - dzięki zastosowaniu narracji pierwszoosobowej - z wyżyn autoanalizy bohatera. Z kliniczną wręcz precyzją, charakterystycznym chłodem emocjonalnym, ale i sporą dawką czarnego humoru autor wprowadza nas w świat zaburzonej osobowości bohatera. Dzięki tyleż sugestywnej, co beznamiętnej narracji poznajemy od podszewki jego specyficzny sposób postrzegania otoczenia, który niejednemu zmroziłby krew w żyłach; z zapartym tchem śledzimy wewnętrzne zmagania bohatera z mroczną stroną osobowości, co jest bodajże najciekawszym aspektem powieści.
Obsesje i fascynacje Johna zostały zaprezentowane w sposób, któremu nie można się oprzeć, który intryguje, przykuwa uwagę bez reszty. Tak bezpośrednia, niepokojąco wiarygodna, hipnotycznie odmienna perspektywa przeraża i fascynuje zarazem. Doznania są niepowtarzalne!

Ogromną zaletą powieści jest dynamiczna, wartka akcja, błyskotliwe dialogi oraz niezwykle wyraziście wykreowane sylwetki bohaterów. Tak rzetelna wiwisekcja socjopatycznych osobowości powinna wzbudzić co najmniej niepokój w otoczeniu autora, ja jednak pozachwycam się ich zadziwiającą psychologiczną wiarygodnością oraz porażającym autentyzmem.
Zupełnie w niczym nie przeszkadza, że tożsamość seryjnego mordercy poznajemy zdumiewająco szybko, zabawa na tym się nie kończy - wręcz przeciwnie, zaczyna się rozkręcać. Z niesłabnącą uwagą śledzimy bowiem podchody, osaczanie i wreszcie regularne polowanie Johna na psychopatę gwarantujące stały wysoki poziom pulsującej w żyłach adrenaliny.
Dodatkowym smaczkiem dla miłośników makabry, a jednocześnie zachętą niech będą wyjątkowo ekspresyjne opisy dotyczące przygotowywania zwłok do pogrzebu, szczególnie balsamowania. Ich fachowość i bezduszność doprawiona szczyptą czarnego humoru gwarantuje naprawdę niezapomniane przeżycia.

"Nie jestem seryjnym mordercą" to niezwykła powieść, która nie tylko pozwoli Wam wejść w głąb socjopatycznego umysłu, lecz także spojrzeć na świat jego oczami. Zapewniam Was, że jest to nadzwyczajne doświadczenie, które niejeden raz wywoła dreszcz - przerażenia, obrzydzenia, grozy, fascynacji - i w znacznym stopniu zaspokoi Waszą ciekawość co do tego, kim lub czym jest socjopata. Bo "dlaczego" - to już zupełnie inna historia...



[»] Pokaż wszystkie opinie o tej książce.