Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie jestem seryjnym mordercą

Tłumaczenie: Maria Makuch
Cykl: John Cleaver (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
6,67 (847 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
53
8
133
7
240
6
190
5
92
4
42
3
25
2
7
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Am Not a Serial Killer
data wydania
ISBN
9788324017393
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija. Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda? John Cleaver, lat 15, diagnoza:...

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.


Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?


John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3230,tytu...»

pokaż więcej

książek: 3795
Gośka | 2015-04-14
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

John Cleaver to dość nietypowy nastolatek. Co mnie zresztą nie dziwi. Który bowiem dzieciak byłby zupełnie normalny, gdyby od wczesnego dzieciństwa pomagał przygotowywać zwłoki do pogrzebu? Ja na pewno bym nie była:) W każdym razie John mieszka z matką nad domem pogrzebowym, ojciec opuścił rodzinę, gdy chłopak miał siedem lat i nie utrzymuje z Johnem żadnego kontaktu. John uwielbia pomagać mamie i ciotce w balsamowaniu zwłok, czas spędzony w kostnicy jest dla niego czasem ukojenia i relaksu. John nie potrzebuje przyjaciół, fascynuje się seryjnymi mordercami, chodzi do psychologa i jest zdiagnozowany jako socjopata. Uważa, że mieszka w nim Pan Potwór, dlatego też ustanowił sobie zasady, których musi przestrzegać, by Potwór nie przejął nad nim kontroli. Udaje mu się dość dobrze naśladować ludzkie zachowania, jednak to tylko stwarzanie pozorów. Wszystko idzie dobrze do czasu, gdy w zamieszkanym przez niego Clayton dochodzi do makabrycznego morderstwa. Jak się można spodziewać, zdarzenie to bardzo ożywiło Johna, który fascynuje się zwłokami i mordercami. Wkrótce następuje kolejne morderstwo, i kolejne. W miasteczku zagościł potwór. John jest przekonany, że to seryjny morderca i stawia sobie za cel powstrzymanie go.

Muszę przyznać, że fabuła jest bardzo nietypowa i ciekawa. Uczynienie głównym bohaterem młodego socjopaty i ukazanie jego walki ze swą naturą, daje czytelnikowi możliwość zajrzenia w myśli osoby nieprzystosowanej społecznie, co jest dosyć ciekawym przeżyciem. John postrzega siebie jako materiał na seryjnego mordercę, co go jednocześnie i przeraża , i podnieca. Walczy, lecz walka jest nierówna. Czy uda mu się powstrzymać Potwora przed przejęciem nad nim władzy?

Książka obfituje z makabryczne opisy. Mamy okazję podpatrzeć techniki balsamowania zwłok, podejrzeć seryjnego mordercę wypruwającego swym ofiarom flaki a następnie powrócić do zakładu pogrzebowego i wraz z mamą Johna poskładać je do kupy. Nie każdemu przypadną do gustu szczegółowe opisy zwłok i czynności na nich wykonywanych.

Narracja pierwszoosobowa pozwala bardzo dobrze poznać głównego bohatera i jego spojrzenie na świat. Autor całkiem dobrze poradził sobie z zadaniem, jedyne do czego mogę się doczepić to relacje psycholog - pacjent, które odbiegają dość mocno od realizmu. Styl Wells'a mi odpowiadał, rozkręcająca się akcja wciągała, dialogi nie raziły sztucznością. Nie spodobało mi się rozwiązanie dotyczące osoby mordercy i byłam mocno zdziwiona fantastycznym aspektem sprawy, jednak nie wpłynęło to znacząco na odbiór książki.
Książka jest ciekawa, inna, pozwala wniknąć w umysł młodego socjopaty, lepiej zrozumieć jego odbieranie ludzi i świata. Chętnie sięgnę po część drugą, by się przekonać, jak przebiega walka Johna z Panem Potworem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żyj szybko, kochaj głęboko

Główna bohaterka Charlotte totalnie niespójna. Niby fajna, silna, równa babka, czujesz do niej sympatię, ale do momentu... kiedy pojawia się w niej ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd