Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koniec gry

Wydawnictwo: Znak emotikon
6,46 (229 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
10
8
34
7
46
6
68
5
28
4
13
3
9
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324017522
liczba stron
208
słowa kluczowe
homoseksualizm
język
polski
dodała
malineczka74

W swojej najnowszej powieści dla nastolatków Anna Onichimowska dotyka niezwykle trudnego problemu dotyczącego coming outu młodego chłopaka. W mądry, wyważony sposób pokazuje dramat Alka, który jest gejem, subtelnie kreśli jego powikłaną drogę prowadzącą do ujawnienia seksualnej orientacji. Niezwykłym atutem książki jest osadzenie jej tu i teraz, w przeciętnej, tradycyjnej polskiej rodzinie...

W swojej najnowszej powieści dla nastolatków Anna Onichimowska dotyka niezwykle trudnego problemu dotyczącego coming outu młodego chłopaka. W mądry, wyważony sposób pokazuje dramat Alka, który jest gejem, subtelnie kreśli jego powikłaną drogę prowadzącą do ujawnienia seksualnej orientacji. Niezwykłym atutem książki jest osadzenie jej tu i teraz, w przeciętnej, tradycyjnej polskiej rodzinie oraz świetna, oszczędna forma literacka.

 

źródło opisu: www.merlin.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3238,tytul,Koniec%20gry

pokaż więcej

książek: 357
Kokos | 2012-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2012

"Koniec gry" budził we mnie sprzeczne odczucia. Z jednej strony trudno było mi uwierzyć w to, żeby Alek do tego stopnia nie był pewien swojej orientacji, potem przypomniało mi się jednak, że mój kolega już pod koniec podstawówki zaczynał sądzić, że jest gejem, a mimo to w liceum miał dziewczynę, chyba po to, żeby się upewnić. Niemniej nie daje mi spokoju płynąca z książki refleksja, że "nie wiesz, dopóki się nie przekonasz/dopóki nie spróbujesz". Chodzi o to, jak wiele człowiek być może o sobie nie wie. Jest to jedna z tych rzeczy, których książka może nie dotyczy bezpośrednio, ale daje o nich wiele do myślenia.
Absolutnie zachwyciła mnie narracja - w każdej książce Anny Onichimowskiej inna, a jednak tutaj tak bardzo charakterystyczna, skupiona na bohaterze jak w cyklu "storczykowym". Bardzo ciekawa jest też konstrukcja fabuły w formie powrotu do siebie samego sprzed kilku lat, historia w historii, ten sam a jednak zupełnie inny człowiek. Autorka wykreowała wiele wątków, ale i wiele warstw nie tyle narracji, co refleksji, komentowania rzeczywistości i różnych jej aspektów. Zaintrygowało mnie to, jak mocno ta powieść jest osadzona w naszym "tu i teraz", ujęta w kontekst społeczny, ale również polityczny, czego nie zaobserwowałam w żadnej z wcześniejszych książek Anny Onichimowskiej. To tym bardziej podkreśla, że jest to głos w rzeczywistości, ta książka ma wyciągnąć wszystkich z wygodnych skorup, z prostych deklaracji "jestem tolerancyjny", do których jednak zawsze pojawi się jakieś "ale" (cytat z książki: "Pech chciał, że jej rodzice oglądali dziennik w momencie, kiedy u nich byłem. Nie w tym rzecz, że byli przeciwko paradzie czy jej ideałom, wręcz przeciwnie. Gdyby dziennikarka rozmawiała z kimkolwiek innym i ten ktoś udzieliłby identycznych odpowiedzi jak ja - klaskaliby z zachwytu"). Mówienie o homoseksualizmie jest potrzebne między innymi właśnie po to, żebyśmy byli do tego zdolni, żeby tolerancja nie była jednak obwarowana tysiącem warunków.
I nawet jeśli nie jest to historia, która mogłaby się przydarzyć każdemu (jak wytykana nieraz praca u brytyjskiego lorda), to jednak sądzę, że spójna konstrukcja fabularna i skupienie na psychice bohatera czynią ją wiarygodną. Chodzi o to, że czytając, "wierzę" narratorowi, a opowieść wciąga do tego stopnia, że nie warto zwracać uwagi na nieistotne szczegóły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Beksińscy. Portret podwójny

Nie jestem fanką twórczości Zdzisława Beksińskiego. Wręcz przeciwnie- jego obrazy mają w sobie mrok, który wciąga - emanują złą energią. Przynajmniej...

zgłoś błąd zgłoś błąd