Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie z bagien

Tłumaczenie: Maksymilian Tumidajewicz
Wydawnictwo: Replika
6,88 (275 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
30
8
48
7
77
6
56
5
22
4
12
3
10
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Creekers
data wydania
ISBN
978-83-76741-75-8
liczba stron
400
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Crick City to zapyziała dziura. Brud, smród i ubóstwo; miejsce, którego nikt nie nazwałby domem. Jedynie Phil Straker, gliniarz z wydziału zabójstw, czuje się tutaj jak u siebie. A teraz ktoś - lub coś - urządza sobie w jego mieście istną rzeź. Odcięte kończyny... Zmasakrowane zwłoki... Mówią na nich Ludzie z bagien. Przyczajeni od wieków w głębi ciemnego lasu, kierowani gniewem i żądzą...

Crick City to zapyziała dziura. Brud, smród i ubóstwo; miejsce, którego nikt nie nazwałby domem.
Jedynie Phil Straker, gliniarz z wydziału zabójstw, czuje się tutaj jak u siebie. A teraz ktoś - lub coś - urządza sobie w jego mieście istną rzeź.

Odcięte kończyny... Zmasakrowane zwłoki...

Mówią na nich Ludzie z bagien. Przyczajeni od wieków w głębi ciemnego lasu, kierowani gniewem i żądzą zemsty.
Zdeformowane, wykrzywione w dziwnych grymasach pyski, czerwone jak szkarłat oczy.
Teraz, kiedy księżyc wisi nisko nad ich starym domostwem, wybierają się na krwawe żniwa, by pogrążyć Crick City w koszmarze, którego to miasto nigdy nie zapomni...

Pisarstwo Edwarda Lee jest jak piła mechaniczna na pełnych obrotach. Jeśli podejdziesz zbyt blisko, urżnie ci nogi. - Jack Ketchum

 

źródło opisu: Replika, 2012

źródło okładki: http://replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1263
Ciacho | 2013-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2013

Zdaniem Stephena Kinga najbardziej przerażającym pisarzem na tym świecie jest Jack Ketchum. Niemniej jednak jest jeszcze jeden przerażający pisarz, którego - zdaniem Jacka Ketchuma - pisarstwo jest jak piła mechaniczna na pełnych obrotach, która urżnie Ci nogi, jeśli podejdziesz do niej zbyt blisko. Edward Lee, bo o nim mowa, to pisarz, który zadebiutował na naszym rynku książką "Sukkub" pełną wielu przerażających scen , i od razu zrobiło się o nim głośno wśród fanów horrorów. Od tamtej pory pojawił się jeszcze równie przerażający "Malak" (opowiadanie w czasopiśmie Coś na Progu, nr 4) i niniejsza książka pt. "Ludzie z bagien". Czy równie przerażająca?

Phil Straker to były porucznik brygady wydziału antynarkotykowego, który stracił prace po tym jak został wrobiony w zabójstwo 8-letniego dziecka. Teraz jest stróżem prawa w fabryce tekstylnej, gdzie odwiedza go były szef, Mullins, proponując prace w departamencie policji w Crick City. Początkowo praca w mieście, w którym się wychował Phil, wydaje mu się niezbyt ciekawa. Jednak Mullins przyznaje mu do rozwiązania sprawę przemytu narkotyków w Crick City, co doprowadzi go do koszmaru, który ciężko sobie wyobrazić. Koszmar ten to grupa ludzi, nazywana ludźmi z z bagien, która pewnego razu postanawia sobie urządzić rzeź w mieście, a Phil Straker stanie im na drodze.

Jak widać, kolejna porcja horroru, która zapowiada się być obfitująca w makabryczne sceny i takich faktycznie tutaj nie brakuje. Ludzie z bagien to wynaturzone jednostki, które nie tylko zachowaniem, ale i przede wszystkim wyglądem, odbiegają dalece od normalności i przerażają nie na żarty. Krwi i trupów na pewno nie zabraknie. Sami bohaterowie, może nie nazbyt oryginalni, ale dialogi w ich wykonaniu są żywe i zapewniają sporą dawkę pozytywnego humoru, który jest pełen ciętych ripost i wulgarnych, ale śmiesznych odzywek, zwłaszcza między Philem i Mullinsem.

Czy "Ludzie z bagien" są książką jeszcze bardziej przerażającą od "Sukkuba"? Chyba nie, ale jeśli ktoś lubi poczytać coś podobnie mocnego to powinien być zadowolony. ;)


Muszę jeszcze tylko wspomnieć, że egzemplarz, który miałem okazję czytać, bogaty jest dodatkowo o autograf z dedykacją samego Edwarda Lee, który zdobyła specjalnie dla mnie życzliwa koleżanka. Agata, jeszcze raz: Wielkie dzięki! ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kształt twojego głosu #3

WYSTARCZY DUŻO MIŁOŚCI I ODROBINA MASOCHIZMU Chociaż słowa te jeden z bohaterów mangi wypowiada w kontekście kontaktów z uroczymi kotkami, kiedy cier...

zgłoś błąd zgłoś błąd