Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Początek i progres wojny moskiewskiej

Wydawnictwo: Universitas
6,69 (26 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
4
7
6
6
5
5
3
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
97883-242-1368-9
liczba stron
120
słowa kluczowe
pamiętnik, historia, wojna
język
polski
dodał
Tomek

"Przy opracowaniu obecnego wydania jako podstawę wzięto edycję Augusta Bielowskiego. Poszczególne kopie rękopiśmienne, z których korzystali dotąd rozmaici wydawcy, różnią się od siebie pewnymi szczegółami, z których najpoważniejsze to opuszczenia krytycznych, dosadnych określeń użytych gdzie indziej przez Żółkiewskiego w stosunku do jego politycznych przeciwników. Bielowski przypuszczał (dz....

"Przy opracowaniu obecnego wydania jako podstawę wzięto edycję Augusta Bielowskiego. Poszczególne kopie rękopiśmienne, z których korzystali dotąd rozmaici wydawcy, różnią się od siebie pewnymi szczegółami, z których najpoważniejsze to opuszczenia krytycznych, dosadnych określeń użytych gdzie indziej przez Żółkiewskiego w stosunku do jego politycznych przeciwników. Bielowski przypuszczał (dz. cyt., s. IX), że te retusze łagodzące sądy Żółkiewskiego mógł poczynić sam autor. Mimo to jednak w obecnym wydaniu utrzymano tradycję przedrukowywania tekstu pełnego, dodając zarazem niektóre uzupełnienia według wydania Jaremy Maciszewskiego. Jest to bowiem edycja ostatnia i najpełniejsza, scalająca tekst na podstawie wszystkich dostępnych rękopisów. Jest to poza tym wydanie pamiętników Żółkiewskiego najdokładniejsze pod względem komentarza historycznego..." - z noty edytorskiej

 

źródło opisu: http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Poczatek_i_p...(?)

źródło okładki: http://www.universitas.com.pl/images/books/2734/th...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Sensej | 2017-04-29

Na wstępie wypada mi napisać kilka słów o samym autorze tego źródła historycznego. Kim jest i co o nim wiemy? Hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, bo o nim mowa to jeden z najlepszych i najbardziej znanych polskich wodzów XVII wieku. Zasłynął wspaniałym zwycięstwem odniesionym nad wojskami moskiewskimi i szwedzkimi pod Kłuszynem w 1610 r.

„Początek i progres wojny moskiewskiej” to dzieło mają ce postać pamiętnika, obejmujące okres od 1608 do 1611 roku. Zostało napisane przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego z wyprawy wojennej do Carstwa Rosyjskiego. Został spisany prawdopodobnie w 1612 r. Wydany natomiast został z kopii rękopiśmiennej we Lwowie w 1833 przez Konstantego Słotwińskiego pod tytułem Historia wojny moskiewskiej aż do opanowania Smoleńska. Traktuje o wojnie z Moskwą, jej przyczynach i skutkach oraz o roli, jaką odegrali w tej „komedyji tragedyji- li” król, szlachta i sam autor.

Pamiętnik był owocem nie tylko głębokich przemyśleń starego hetmana, ale i pracy z wykorzystaniem dokumentów. Żółkiewski w trakcie pisania posługiwał się odmianą prozopopei, tj. retorycznej „figury myśli” polegającej na wprowadzeniu do mowy dodatkowej (najczęściej fikcyjnej) postaci, dzięki temu autor mowy („pan hetman”) występował w ramach narracji w trzeciej osobie jako postać opisywana przez „narratora” z zewnątrz, tj. bezstronnie i obiektywnie. Celem tekstu Żółkiewskiego było odsunięcie sławy autora na plan dalszy, a wydobycie kwestii odpowiedzialności. Chodziło o wyjaśnienie przyczyn wyprawy moskiewskiej i stanowiska, które zajmował „pan hetman”.

Jego utwór był raczej relacją naczelnego wodza, niż pamiętnikiem w ścisłym rozumieniu tego słowa. Wątku głównego nie stanowiły bowiem osobiste przeżycia, lecz opis zawiłej gry politycznej, pokazanie niekorzystnych dla państwa skutków wypraw awanturniczych, gwałtów, grabieży, najazdów – całego zła tej niepotrzebnej wojny. Pisaniu tego dzieła przyświecał więc cel dydaktyczny. Stary hetman podkreślił we wstępie złowrogą rolę pojedynczego człowieka w historii – w tym wypadku Jerzego Mniszcha – zestawioną z rozmiarem skutków jego działań. Nie zrzucał odpowiedzialności za wybuch wojny na Moskwę (tak jak to czyniła szlachta), nie szukał wykrętów i nie używał kłamstw i matactw. Nie było w jego pismach antyrosyjskich inwektyw. Wręcz przeciwnie. W „Początku i progresie wojny moskiewskiej” potępił Polaków i króla – prawdziwych sprawców wojny – używając przy tym dosadnych słów.

Żółkiewski, posiadając syntetyzujące spojrzenie polityczno-wojskowe, starał się wpływać na bieg wypadków rozmaitymi sposobami (przemówieniami publicznymi, rozmową z królem), jednak osamotniony i niezrozumiany w swej walce niewiele mógł wskórać. W 1611 r. zrezygnował z uczestnictwa w kampanii, gdyż dla wszystkich, a w szczególności dla niego, stało się jasne, że ta wojna to: „obfite krwie rozlania i tak wiele złych rzeczy, które się stały”. Mimo próśb króla widzącego dalej Żółkiewskiego na czele tej ofensywy, stary hetman odmówił, twierdząc że: U Moskwy kredytu nie mam i nic nie uczyniono, com ja obiecywał. Jeśli co uczyniono, to nie tak, jak by sama [Moskwa] potrzebowała.

Miał dalekowzroczne plany strategiczne. Chciał, żeby obopólne korzyści Rzeczpospolitej i Rosji wynikające ze stworzenia „przedmurza” przed islamem i równe uczestnictwo w przywilejach stanu szlacheckiego przeważyły nad podziałami językowymi, kulturalnymi, obyczajowymi i religijnymi między oboma krajami. W ekspedycji tej widział niepowtarzalną szansę na zbratanie obu narodów dokonane środkami pokojowymi. Aby osiągnąć ten cel był gotowy pozbyć się Dymitra Samozwańca II i osadzić na tronie moskiewskim księcia Władysława, syna króla Zygmunta. W 1610 r. podpisał z bojarami nawet tzw. traktat smoleński mówiący o przyznaniu tronu Władysławowi. Niestety jego działania rozmijały się z oficjalną polityką króla i te ambitne plany spełzły na niczym. Niepowodzenie swej wizji politycznej Żółkiewski skwitował krótko i lakonicznie: Lecz zawarte były uszy króla jegomości pana hetmanowym perswazjom.

Bez patosu opisywał także swe największe militarne zwycięstwo, które dało mu wiele sławy – bitwę pod Kłuszynem (1610). Wyjaśnił też nieporozumienie do jakiego tam doszło. Armia wroga doceniła mianowicie to, że Żółkiewski poczekał z rozpoczęciem ofensywy aż będzie ona zdolna do boju. Jednakże sam hetman na kartach swego dzieła wskazuje prawdziwe przyczyny: „Śpiących zastaliśmy. Gdyby było wszystkie wojsko nasze nadścigło, zbudzilibyśmy ich byli nieubranych, ale nie mogło się rychło z onego lasu wybrać. Ale by nie przyczyny wyżej wspomniane, podobno by ich ta odwłoka nie potkała”.

"Początek i progres wojny moskiewskiej" ma ogromne walory literackie. Surowy w swej prostocie, acz piękny, staropolski język wolny jest od barokowych naleciałości, jędrne, zwarte zwroty oddają charakter żołnierskiej powściągliwej relacji. Tekst ma charakter retoryczny, będąc zarazem naturalny i swobodny. W zgodnej opinii badaczy literatury dzieło to charakteryzuje się przejrzystością, logicznością i obiektywizmem. Wzorem Juliusza Cezara narrator pisze o sobie w trzeciej osobie (pan Hetman). Tekst zawiera wiele makaronizmów; pamiętnik należy do najpiękniejszych w języku staropolskim.

Dla historyków zajmujących się okresem nowożytnym, a zwłaszcza wojskiem i wojnami Rzeczpospolitej w XVII w. będzie to kapitalne źródło i zarazem materiał do wielu analiz naukowych. To do nich w pierwszej kolejności kieruje "Początek i progres wojny moskiewskiej" Stanisława Żółkiewskiego. Oprócz nich te bezcenne źródło historyczne powinien przestudiować każdy pasjonat wojskowości staropolskiej oraz historii XVII-wiecznej Rzeczpospolitej. Ba! Powiem nawet więcej jest to lektura obowiązkowa dla każdego intelektualisty, wojskowego i Polaka! Chodziliśmy na Moskwę! Wszystkim książkoholikom życzę miłej i owocnej lektury! :) :) :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ucieczka do miłości. (tom 2)

Pierwsza część zapowiadała przyjemną i wciągającą historię dwójki skrzywdzonych ludzi. Po skończeniu, nie mogłam się doczekać, aż zacznę czytać drugą...

zgłoś błąd zgłoś błąd