Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Niedziela bez Teleranka

Wydawnictwo: Zwierciadło
5,03 (29 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
4
6
5
5
10
4
3
3
2
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363014148
liczba stron
207
słowa kluczowe
stan wojenny, PRL
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Włóczykijka

Tytułem uzupełnienia dla młodych i najmłodszych czytelników dopiszę, że w 1981 r. nie było stacji komercyjnych. Nie było także Internetu ani telefonów komórkowych. Były – a raczej bywały, bo ich posiadanie w domu było wyjątkiem – jedynie stacjonarne, a te zamilkły. Odcięcie łączności telefonicznej stanowiło jedno z działań podjętych w związku z wprowadzeniem stanu wojennego i miało kryptonim...

Tytułem uzupełnienia dla młodych i najmłodszych czytelników dopiszę, że w 1981 r. nie było stacji komercyjnych. Nie było także Internetu ani telefonów komórkowych. Były – a raczej bywały, bo ich posiadanie w domu było wyjątkiem – jedynie stacjonarne, a te zamilkły. Odcięcie łączności telefonicznej stanowiło jedno z działań podjętych w związku z wprowadzeniem stanu wojennego i miało kryptonim „Azalia”. Wśród decydentów musiała być zresztą silna frakcja botaniczna, ponieważ pozostałe akcje zaplanowane na pamiętną noc z 12 na 13 grudnia 1981 r. nazywały się „Klon”, „Jodła”.

Ale dość o tym, bo leksykon Beaty Tadli nie jest pracą naukową, tylko propozycją pokazania zmian, jakie zaszły w Polsce przez ostatnie 30 lat. (Faktycznie nawet mniej, ponieważ przez lata 80. gospodarka krajowa cofała się, a nie rozwijała). Autorka napisała 21 krótkich historii o peerelowskiej rzeczywistości, czyli m.in. o tym, co i jak się jadało? jakiej muzyki słuchało? po co trzeba było stać w kolejce? Tytułowa niedziela 13 grudnia przewija się natomiast w tle, jako indywidualne wspomnienia dzisiejszych 40-latków (Tak, tak, najbardziej znany 40-latek epoki, czyli inż. Stefan Karwowski także pojawia się na kartach książki!). Publikacja została dodatkowo uzupełniona o wywiady ze specjalistami komentującymi niektóre rozdziały. Są wśród nich: architekt Michał Borowski, który opowiada o blokowiskach „wczoraj” i szklanych domach „dziś”; dziennikarz Roman Kurkiewicz, zapamiętały stacz w kolejkach do księgarń, czy Lidia Popiel, fotografka i modelka. To bardzo ciekawe rozwiązanie pozytywnie wyróżnia „Niedzielę bez teleranka” spośród rozlicznych „top-” i „pop-kultowych” zestawień na rynku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zwierciadło

źródło okładki: Wydawnictwo Zwierciadło

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 234
Dariusz Niedzielski | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 listopada 2012

Książka trafiła w moje ręce dzięki mojej ukochanej żonie, która wygrała ją w jakimś konkursie. Choć osoba Pani Beaty nic mi nie mówi, to tematyka stanu wojennego jest biska moich zainteresowań.

Sama książka wygląda ładnie, twarda oprawa, interesująca okładka. Po pierwszym dobrym wrażeniu zabrałem się z ochotą do czytania. Książka zawiera wstęp plus 21 rozdziałów w których krótko opisuje rzeczywistość PRL-u z zestawieniem czasów teraźniejszych. (jedzenie, pieniądze, kino) Publikacja została uzupełniona o wywiady ze specjalistami komentującymi niektóre rozdziały. Są też bardzo krótkie wypowiedzi znanych osób na temat dnia w którym ogłaszano stan wojenny. (co robili, czuli itp.) Ponadto jest ogromna masa zdjęć – jakieś 40-50% całej pozycji.

Książkę czyta się szybko, co nie jest trudne zważywszy na fakt, że posiada 207 stron z czego blisko połowa, to zdjęcia. Zdjęcia, to plus tej książki, są naprawdę ładnie i oddają klimat tamtych lat. Jeszcze poza rozdziałem poświęconym książkom, który wydał mi się interesujący, to w zasadzie wszystko, co dobrego można o tej publikacji. Ze względu na wywiady i wypowiedzi innych osób, samej autorki jest mało. Ale jak już się „odzywa”, to miejscami miałem wrażenie, że czytam kiepskie wypracowanie gimnazjalisty. (Przepraszam w tym miejscu wszystkich gimnazjalistów) Niektóre opisy, czy porównania są napisane tak, jakby skierowane były do debili. No chyba, że taki był zamysł autorki…

Podsumowując. Książka nadaje się jako ciekawostka na jeden wieczór. Ciekawe zdjęcia, trochę wywiadów, a przez wypowiedzi autorki da się szybko przebrnąć, w końcu nie jest ich aż tak dużo. ;) Wszystko to pod warunkiem, że książkę pożyczymy, albo nabędziemy bardzo tanio. Osobiście, jeśli miałbym wydać około 40zł, to wolałbym ją przejrzeć w Empiku i kupić coś innego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nosiciel

"Codziennie zasypiam, mając nadzieję, że już się nie obudzę. I codziennie rano otwieram oczy rozczarowany. Ludzie uważają, że utrzymanie się przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd