Ofiara Polikseny

Cykl: Mario Ybl (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,01 (160 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
22
7
33
6
41
5
26
4
15
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377476468
liczba stron
420
język
polski
dodała
Ag2S

Ofiara Polikseny to nie tylko trzymający w napięciu kryminał, ale również świetny portret środowiska archeologów i pożegnanie z romantycznymi wyobrażeniami dotyczącymi ich profesji. Marta Guzowska debiutuje w sposób brawurowy: zapomnijmy o Indianie Jonesie i Larze Croft! Przed nami Mario Ybl: pijak, który boi się ciemności, degenerat życiowy i wybitny naukowiec...Stanowisko wykopaliskowe w...

Ofiara Polikseny to nie tylko trzymający w napięciu kryminał, ale również świetny portret środowiska archeologów i pożegnanie z romantycznymi wyobrażeniami dotyczącymi ich profesji. Marta Guzowska debiutuje w sposób brawurowy: zapomnijmy o Indianie Jonesie i Larze Croft! Przed nami Mario Ybl: pijak, który boi się ciemności, degenerat życiowy i wybitny naukowiec...Stanowisko wykopaliskowe w Turcji, słynna Troja, która nie wygląda bajkowo. Panuje nieznośny skwar, kłębią się stada turystów, wszystkich obsiadają muchy. Ekipa archeologiczna znajduje tajemniczy szkielet na terenie archaicznego cmentarzyska. Wiele wskazuje na to, że mogą być to szczątki mitycznej Polikseny. Sensacja wisi w powietrzu. Naukowcom nie jest jednak dane długo cieszyć się swoim znaleziskiem, ich koleżanka bowiem zostaje bestialsko zamordowana, a jej zwłoki złożone na starożytnym ołtarzu. Jak się niebawem okaże, nie będzie to jedyna ofiara. Prace ekipy zostają wstrzymane. Mario Ybl, ceniony antropolog, ekspert od ludzkich szczątków wspierający archeologów w pracy, zaczyna nabierać podejrzeń, ale nikt nie traktuje go poważnie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 364
Sybora | 2017-03-15
Przeczytana: 15 marca 2017

Pozycja ta zainteresowała mnie ze względu na tematykę, tożsamą z moimi zainteresowaniami. Poza tym usłyszałam o niej sporo mało pochlebnych słów i postanowiłam się przekonać na własnej skórze, czy jest naprawdę tak źle. Miałam nadzieję, że jeśli nie będzie dobrze, to będzie chociaż śmiesznie. Jakże się myliłam.. Główny bohater tego "dzieła" jest chyba najbardziej irytującym, chamowatym, bezczelnym, nieśmiesznym, brutalnym, seksistowskim typem jakiego dane mi było poznać. Nawet jego miano jest delikatnie mówiąc pretensjonalne - Mario Ybl. Skąd tak kretyński pomysł, trudno mi nawet wnikać po tym co przeszłam, czytając jego "przygody". Najgorsze jest chyba to, że fabuła toczy się z jego perspektywy - a więc musimy patrzeć na rzeczywistość jego nikczemnym, niskim spojrzeniem. Gdybym miała rzetelnie opisać co mi się nie podobało w tej książce, to ta opinia nie miałaby końca. Postaram się jednak ująć to jakoś skrótowo:
- Mario: palant, prostak i ignorant, który opisany jest jako "najwybitniejszy antropolog" właśnie w ten sposób - powtarzaniem tego określenia. Całe jego zachowanie bowiem i czyny na nic takiego nie wskazują. Być może sugerować jego wybitność miały kretyńskie wstawki łacińskich nazw kości, którymi to posługiwał się obficie w swoich myślach. Poza tym do jego ulubionych zajęć należy picie piwa, oglądanie dupeczek i chamskie odzywki.
- inne postacie: albo równie chamskie jak Mario, albo zupełnie płaskie i bezbarwne. Czasem też nastawienie postaci było losowo zmienne - generalnie wrażenie jest takie, że wszyscy w książce cierpią na rozstrój nerwowy i CHAD. Z resztą, nasz wybitny naukowiec programowo wszystkich ignoruje i zbywa chamstwem, więc trudno byłoby jakoś pogłębić którąkolwiek postać.
- dialogi: to co się z nimi działo przechodzi moje pojęcie. Każdy dialog zaczynał się od nerwowego spięcia, gdzie jedna postać kazała drugiej spieprzać i ostentacyjnie okazywała niechęć do rozmowy, po czym druga odpowiadała podobną pyskówką albo zmuszała tę pierwszą i na siłę wciskała jej te kilka słów swojego dialogu. W pyskówkach przodował oczywiście Mario. Innymi słowy - wszyscy prezentowali jakąś niezrozumiałą dla mnie wrogość do drugiego człowieka i niechęć do jakiejkolwiek komunikacji. Nie wspominając już o żałosnym poziomie pseudo-cynicznych wstawek i "ciętych ripost". Razem to wszystko było potwornie męczące.
-opisy: ja rozumiem oczywiście, że dla pobudzenia wyobraźni dobrze jest czasem skupić się na szczegółach i na lekkich zmianach otoczenia. Ale dlaczego..?? Dlaczego i po co przy każdym opisie otoczenia podawane są szczegóły typu "przeleciała mucha", "zaplątał się mały kotek","pot skapnął mu z nosa". I tak w kółko - co rozdział, czasem co 2-3 strony. Za słowa "upał", "gorąco" i "pot" autorka powinna dostać dorodną pałę w kategorii Powtórzenia.
-fabuła: zaledwie znośna, w skali szkolnej na 3. Momentami mocno nie trzymająca się kupy, lub zupełnie przerwana, bo nasz wspaniały bohater się upił, albo postanowił przespać, czasem z kimś. Z resztą samo jego ignoranckie podejście sprawiało, że trudno tu było mówić o jakimś szczególnie spektakularnym rozwoju akcji.
-archeologia: plus chyba tylko za to, że jest. Poza tym autorka cierpi na jakąś niechęć do swojego zawodu. Mojego przy okazji też. Mimo, że czasem zdarzały się jakieś znajome nawiązania, to głównym problemem w książce stanowił jednak brak piwa bo wspaniały Marian..bał się ciemności.
Podsumowując: najbardziej beznadziejna i irytująca postać wszech-czasów, poruszająca się między lodówką z piwem, swoją byłą dziewczyną, i małymi kotkami na zewnątrz, gdzie panował upał. A, no i jeszcze ktoś tam zginął. Rozwiązanie tej kryminalnej zagadki też nie jest nawet warte wspomnienia. Dawno żadna pozycja nie zawiodła mnie do tego poziomu irytacji, że chciałoby się głośno zakląć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hashtag

Bywały momenty, w których nie wiedziałam co czytam. Pomimo paru wad i tego, że wiedziałam kto co i jak, to książka była bardzo dobra.

zgłoś błąd zgłoś błąd