Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Achaja - Tom III

Cykl: Achaja (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,76 (6903 ocen i 292 opinie) Zobacz oceny
10
540
9
755
8
1 161
7
1 801
6
1 133
5
701
4
270
3
287
2
103
1
152
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742367
liczba stron
409
język
polski
dodał
Casthaluth

Cesarstwo Luan atakowane jest przez królestwo Troy i armię niewielkiego Arkach. Wydawałoby się, że z oddziałami tego ostatniego rozprawi się bardzo szybko. Nikt w Luan nie sądzi, że cokolwiek może zachwiać potęgą Tradycji i Zakonu. Nikt oprócz tych, którzy już przeszli na stronę Biafry i Zaana… Achaja sądzi, że odnalazła swoje miejsce. Ale Biafra ma wobec niej inne plany: jej ręka, ręka...

Cesarstwo Luan atakowane jest przez królestwo Troy i armię niewielkiego Arkach. Wydawałoby się, że z oddziałami tego ostatniego rozprawi się bardzo szybko. Nikt w Luan nie sądzi, że cokolwiek może zachwiać potęgą Tradycji i Zakonu. Nikt oprócz tych, którzy już przeszli na stronę Biafry i Zaana…

Achaja sądzi, że odnalazła swoje miejsce. Ale Biafra ma wobec niej inne plany: jej ręka, ręka księżniczki Arkach i Troy, stanie się kartą przetargową w politycznej grze z Zakonem, cesarstwem i księciem Orionem.

Stary świat legł w gruzach. Jaki będzie nowy?

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 31
nortonec | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016

Zmusiłem się i przeczytałem cały cykl. Mogłem poświęcić czas na coś bardziej twórczego, ale jak coś się zaczyna, trzeba to skończyć. Sam trzeci tom oceniam lepiej niż drugi, jednakże akcja jest sinosuidalnie zmienna - raz jest nieźle, później źle, które przemienia się w beznadziejnie, żeby na powrót (przez chwilę) było nieźle. Knowania Zaana i Siriusa oraz sceny przedstawiające wojnę były dla mnie ciekawe, jednakże po nich szybko następował powrót do starej "dobrej" narracji dotyczącej cycków i wódki, okraszonymi tak zwanym „wojskowym żargonem”, a dla mnie bardziej łaciną podwórkową w wykonaniu przodowników wszelkiego rodzaju menelstwa, chuligaństwa i boruty. Może, gdybym miał 5-8 lat mniej, czytałbym to z wypiekami na twarzy i powiedział „ale suuuuuper!” (albo mniej cenzuralnie). Jednakże jako-tako dorosłego człowieka, te rzeczy już mnie tak nie rajcują. Gdzieś zniknęły te pozytywy cyklu, te ciekawe idee (czasami się coś pojawia, ale jest zakryte cyckami), połączenie świata wykreowanego z naszym (Ziemcy), walka dobra ze złem (no poza tym, że Cesarstwo i Zakon to zło). Cykl stracił swój potencjał z dwóch powodów: cycki (ha, ha, taki żart…). Jeśli chodzi o sceny wojny - z jednej strony mamy biedne Arkach, z drugiej bogate królestwo Troy, dwa światy, dwie wykładnie wojskowości, wspólnie (ale osobno) niszczące złe Cesarstwo, ale oczywiście to też da się zepsuć, gdyż musi wtargnąć infantylność bohaterki (i jej świty) przeplatana czysto wulgarnie seksistowskimi opisami (mam wrażenie, że autor śni ciągle o jędrnych 18 latkach, które komentują przy akompaniamencie przekleństw swoje kształty). Autor też nie może się zdecydować o samym wojsku Arkach - raz są to „dupki” które można łatwo pokonać (o ile same się nie pokonały), a raz to elitarna jednostka, która zabija przeciwników hurtowo (przy okazji ziewając ze znudzenia). Elitarna jednostka zwiadowcza wydaje się elitarna tylko z nazwy. Sam wątek Annamei jest fatalny - nałożnica, niewolnica, dowódca, druga Achaja, jej „bratnia dusza”. Ostatnia ćwiartka książki robi się w miarę ciekawa (rozwiązanie wcześniejszych wątków), ale jest okraszona, momentami, beznadziejnymi dialogami. Przy okazji do końca powracają babsko-wojskowy język oraz zbędne wydłużanie fabuły (m. in. z cyklu "jakby to opisano za 1000 lat"). Niektóre powracające wątki nie są rozwijane - po prostu są wspomniane (Krótki i Hekke). Autor chce, żeby powieść się czytało szybko i udaje mu się świetnie, bo znudzony, czasami zniesmaczony, oślepiony błędami (merytorycznymi, językowymi) czytelnik po prostu przewraca strony. Nie chce mi się komentować rozwoju Mary... Achai. Koniec jest po prostu napisany kompletnie bez sensu, a jedyną zachętą do przeczytania go, to fakt, że kończy się książka. Mitologia świata, gdzieś powoli rozwijana w pierwszym tomie, napomknięta gdzieś tam w drugim (ale po macoszemu), w trzecim jest praktycznie pominięta. Podsumowując - autor rezygnuje z ciekawych idei (które można by rozwinąć, poświęcając w zamian niektóre bezsensowne dialogi, bezsensowne myśli bohaterów i inne wydłużacze fabuły) na rzecz… hektolitrów wódki i miliardów cycków (czyli to, co 5-8 lat temu było moim marzeniem). Sam tom trzeci jest lepszy niż drugi (moim zdaniem przynajmniej), jednakże dalej targetem jest młodzież gimnazjalno-licealna (która nie sięgnęła jeszcze po nic bardziej poważnego). Niestety, po kolejny cykl Ziemiańskiego i jego fantasy (Pomnik Ceszarzowej Achai) nie sięgnę przez długi czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony smok

Klasyka swojego gatunku jak i cała reszta serii. Do uzupełnienia wrażeń poleceń dwie adaptacje filmowe jak i serial ”Mindhunter” oraz „Hanibal”

zgłoś błąd zgłoś błąd