Listy do młodego pisarza

Tłumaczenie: Marta Szafrańska-Brandt
Wydawnictwo: Znak
6,86 (225 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
32
7
75
6
59
5
21
4
8
3
1
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cartas a un joven Novelista
data wydania
ISBN
9788324018765
liczba stron
128
język
polski
dodała
Ag2S

Czy Llosa mógł zostać kimś innym niż pisarzem? Dlaczego każdy pisarz „żywi w swoim ciele żarłocznego solitera”? Jakim najkrótszym opowiadaniem świata autor się zachwyca? Według laureata literackiej Nagrody Nobla pisanie powieści odpowiada temu, co robi striptizerka, kiedy rozbiera się przed publicznością i ukazuje swoje obnażone ciało. Powieściopisarz dokonuje tej operacji w przeciwnym...

Czy Llosa mógł zostać kimś innym niż pisarzem?
Dlaczego każdy pisarz „żywi w swoim ciele żarłocznego solitera”?
Jakim najkrótszym opowiadaniem świata autor się zachwyca?

Według laureata literackiej Nagrody Nobla pisanie powieści odpowiada temu, co robi striptizerka, kiedy rozbiera się przed publicznością i ukazuje swoje obnażone ciało. Powieściopisarz dokonuje tej operacji w przeciwnym kierunku. W co zatem autor „Szelmostw niegrzecznej dziewczynki” ubiera swoje historie?

W „Listach do młodego pisarza” Llosa zdradza tajniki warsztatu. Szczerze mówi o obsesjach, z jakich wyrasta jego literatura. Nie boi się obnażać twórczych strategii. Przyznaje się do książkowych miłości i nienawiści. I konsekwentnie nas uwodzi, wprowadzając w mroczny świat swojej perwersyjnej wyobraźni.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 534
encaminne | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 14 grudnia 2014

"Ważne jest nie to, w jakiej przegródce tych bezdusznych i niewyczerpanych rubryk znajduje się analizowana przez nas powieść. Ważne, aby pamiętać, że każda ma swój określony punkt widzenia przestrzeni, punkt widzenia czasu oraz punkt widzenia realności i że choć często nie rzuca się to w oczy, wszystkie one są zasadniczo autonomicznie, odrębne, a od sposobu ich zharmonizowania i połączenia zależy wewnętrzna spójność, przekładająca się na siłę przekonywania powieści. Jeśli wierzymy w jej "prawdziwość", "autentyczność", "szczerość", to nie z racji podobieństwa do świata realnego, w którym tkwimy my, czytelnicy (...). Wynika to wyłącznie z samej powieści, zbudowanej ze słów, a także z określonej organizacji przestrzeni, czasu i poziomu realności. (...) Oto wielki triumf techniki powieściowej: osiągnąć niewidzialność, wykazać się taką sprawnością w konstruowaniu historii, której trzeba nadać koloryt, dramatyzm, subtelność, piękno, sugestywność, żeby żaden czytelnik nie zauważał samej techniki."


Książki o książkach to gatunek jedyny w swoim rodzaju, który pozwala na uchylenie rąbka tajemnicy i drzwi do świata, który poznajemy zazwyczaj z zupełnie innej strony. Tak często bowiem skupiamy się na treści, zupełnie pomijając nie mniej (jeśli nie bardziej!) istotną formę, technikę, rzemiosło. Tajniki pisarskiego kunsztu od kuchni zdradza nam Ten, Który Odnosi Sukcesy (z Nagrodą Nobla na czele) - Mario Vargas Llosa.

Pisanie to pasożyt - groźny, bo wysysający z pisarza wszystko poza jego profesją. Aby go wyżywić, nie umrzeć i pisać dobrze (dobrze czyli skutecznie, niekoniecznie poprawnie), można skorzystać z gotowych przepisów wyłożonych przez Llosę w listach do nieokreślonego, ukrytego adresata. Po pierwsze - naczynie, którym jest sam pisarz, pożerający samego siebie, bo tylko wtedy autentyczny, gdy w fikcję przekuwa własne doświadczenia. Po drugie narzędzia, czyli sztućce pisania - siła przekonywania, odpowiednia narracja, wreszcie niepowtarzalny styl odlany z wewnętrznej spójności i umiejętności wywołania wrażenia naturalności. Po trzecie zaś składniki idealnego dania, a więc powieści, którą chcemy w naczyniu i za pomocą kuchennych akcesoriów stworzyć. Tu sprawa (i strawa!) nieco się komplikuje, nie wystarczy bowiem szeroko pojęta technika, bo trzeba ją odpowiednio doprawić. Przyprawami są: dobrana przestrzeń i czas, w jakim ją umieszczamy (ale nie można go pomylić z czasem rzeczywistym, bo danie wyjdzie niesmaczne), poziom realności i jego przeobrażenia oraz szczypty technik powieści szkatułkowych i faktów ukrytych wsypanych i zmieszanych w systemie naczyń połączonych. Proste? Niekoniecznie, prawda? Po szczegóły dotyczące wykonania odsyłam do "Listów do młodego pisarza".
Smacznego!

Są w literaturze rzeczy, które wprawione oko doświadczonego czytelnika łapie w lot, ale mózg tegoż nie zwykł ich nazywać ani klasyfikować. Lecz czasem dobrze coś nazwać i umieścić w odpowiedniej szufladce, niekoniecznie ze względów utylitarnych, bo nie każdy chce, a z pewnością nie każdy może (i niewielu powinno!) zostać pisarzem, za to nie mniej istotne są względy poznawcze. I taką wartość mogą mieć eseje peruwiańskiego noblisty - nawet jeśli nie odkrywają pisarskiego nowego lądu, to definitywnie tworzą mapę dla zbłąkanych wędrowców na szlaku literatury.

Pisarz u Llosy jawi się jako ktoś, kto potrafi zastąpić czytelnikowi rzeczywistość, nadać fikcji pozory życia i pozory prawdy. To także ktoś, kto nie pisze powieści marnych, czyli takich, które dla odbiorcy będą tym, czym są - kłamstwem. Listy do młodego pisarza to niemal matematyczne przepisy, rozłożenie techniki pisarskiej na czynniki pierwsze, choć Llosa deklaruje, że woli powieści czytać niż dokonywać ich wiwisekcji. Wbrew jego zapewnieniom wiwisekcje najwyraźniej sprawiają mu niekwestionowaną radość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Burza nad Morzem Śródziemnym. Tom 3. Do ostatniej kropli paliwa

"Do ostatniej kropli paliwa" Piękny podtytuł książki i równie dobrze wykonana okładka przykuwa wzrok. Kolejna część zmagań na Morzu Śródziem...

zgłoś błąd zgłoś błąd