Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świętoszek

Książka jest przypisana do serii/cyklu "lektury". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Greg
6,01 (7910 ocen i 190 opinii) Zobacz oceny
10
145
9
420
8
603
7
2 108
6
1 716
5
1 791
4
387
3
572
2
40
1
128
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7327-470-9
liczba stron
128
słowa kluczowe
komedia, molier
język
polski
dodał
Chocolatgirl

Spokojne życie paryskiego mieszczanina, Orgona, i jego rodziny zakłóca wprowadzenie do domu Tartuffe’a - obłudnika i hipokryty, który pod maską pobożności ukrywa najbardziej złowrogie zamiary wobec swoich dobroczyńców. Intruz bez skrupułów wykorzystuje zaufanie, jakim go obdarzono. Nie zważając na wrogość domowników uzurpuje sobie w domu coraz więcej praw. Orgon jest wobec niego całkowicie...

Spokojne życie paryskiego mieszczanina, Orgona, i jego rodziny zakłóca wprowadzenie do domu Tartuffe’a - obłudnika i hipokryty, który pod maską pobożności ukrywa najbardziej złowrogie zamiary wobec swoich dobroczyńców. Intruz bez skrupułów wykorzystuje zaufanie, jakim go obdarzono. Nie zważając na wrogość domowników uzurpuje sobie w domu coraz więcej praw. Orgon jest wobec niego całkowicie bezkrytyczny. Do czasu...

 

źródło opisu: www.greg.pl/lektury/9,516_Swietoszek.html

źródło okładki: http://www.greg.pl/lektury/9,516_Swietoszek.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 641
Kasjopeja | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane, Lektury - LO, 2012
Przeczytana: 10 czerwca 2012

"Świętoszek" stał się moją kolejną lekturą w liceum, choć bardzo niespodziewaną. Nasza pani profesor rzuciła po prostu jakby od niechcenia w piątek, że po weekendzie go przerabiamy. Mało czasu, owszem. Jednak książka nie należy do najgrubszych, cała historia mieści zaledwie siedemdziesiąt stron, a rymy i ciekawa fabuła, tylko pomagają w jej szybkim i przyjemnym czytaniu. To wszystko sprawia, że choć rzadko, która lektura szkolna przypadnie mi do gustu, "Świętoszek" z pewnością będzie przeze mnie mile wspominany. Już wyjaśniam dlaczego.

Molier uważany jest za najwybitniejszego twórcę francuskiej literatury. Jego "Skąpiec" czy choćby "Don Juan" są znane przynajmniej z tytułu szerokiej publiczności. Stały się popularne i docenione głównie za sprawą swojej komediowej formy. Nie trudno więc zgadnąć, że nasz "Świętoszek" również przybrał komediowy kostium. Choć jego popularność przypisać można głównie skandalowi, jaki wywołało wykpienie hipokryzji religijnej w XVII-wiecznej Francji.

Naszego tytułowego Świętoszka poznajemy już na początku komedii. Jego przywary bowiem są wychwalane ochoczo przez pana domu - Orgona - i jednocześnie szeroko krytykowane przez resztę domowników. Orgon widzi w osobie Tartuffa (Świętoszka) ideał człowieka pobożnego, źle potraktowanego przez los i zasługującego wręcz na święte traktowanie. Daje on mu dach nad głową, przyodziewa, nakarmia do syta, a w pewnym momencie pragnie mu nawet oddać swój majątek i... własną córkę. Nie dostrzega on natomiast drugiej twarzy swojego gościa. Tartuff bowiem to człowiek tylko udający świętego, próbujący zaskarbić sobie przychylność Orgona do własnych celów. Widzą to wszyscy domownicy, oprócz niego, co prowadzi do wielu niesprawiedliwości pana domu w stosunku do własnej rodziny, która w końcu postanawia obnażyć wszystkie złe zamiary Tartuffa przed głową rodziny.

Komedia Moliera z pewnością zasługuje na uwagę. Niektóre zawarte w niej sceny, jak choćby rozmowa pary kochanków - Marianny i Walerego - naprawdę śmieszą i podsycają ciekawość w czytelniku, który chce się dowiedzieć, co będzie dalej z ich miłością. Są jednak również sceny mające być z pewnością w pierwotnym zamierzeniu śmieszne i być może śmieszyły w XVII wieku, jednak dziś są raczej niezrozumiałe dla współczesnych czytelników. Dzisiaj przesadna religijność jest różnie odbierana i może wydać się idiotyczna, co burzy z pewnością sens całej komedii. Jest to jednak z pewnością bardzo dobry przykład satyry, która ma ośmieszać przyjęty przez ogół system postępowania. Trzeba jednak wiedzieć cokolwiek o dawnych poglądach, aby ją na prawdę zrozumieć. Nie jest to z pewnością poemat na miarę Williama Szekspira, nie cechuje się ponadczasowością tematów i nie porusza trudnych wątków ludzkiej psychiki, jednak jest to lektura przyjemna, przy której można się zrelaksować i odpocząć, a nawet dowiedzieć co było wyśmiewane i poddawane dyskusji w opinii publicznej ponad cztery wieki temu. W mojej ocenie zasługuje na mocne 6/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zło czai się wszędzie

Kolejny, warty polecenia, kryminał Agathy Christie. Spokojna, wakacyjna sceneria, kameralny hotelik na małej wyspie. Wśród wakacyjnych gości jest ame...

zgłoś błąd zgłoś błąd