Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,15 (418 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
37
8
107
7
148
6
75
5
15
4
12
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amexica: War Along the Borderline
data wydania
ISBN
9788375363692
liczba stron
528
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Ameksyka to wstrząsająca historia niesłychanego terroru rozgrywającego się na granicy amerykańsko-meksykańskiej – "w swoistym państwie, które należy zarówno do Stanów Zjednoczonych jak i Meksyku, a jednocześnie do żadnego z nich" – w czasie, gdy wojna narkotykowa osiąga tam największe nasilenie. W 2009 roku, po wielu latach pracy korespondenta na granicy, Ed Vulliamy odbył podróż wzdłuż...

Ameksyka to wstrząsająca historia niesłychanego terroru rozgrywającego się na granicy amerykańsko-meksykańskiej – "w swoistym państwie, które należy zarówno do Stanów Zjednoczonych jak i Meksyku, a jednocześnie do żadnego z nich" – w czasie, gdy wojna narkotykowa osiąga tam największe nasilenie. W 2009 roku, po wielu latach pracy korespondenta na granicy, Ed Vulliamy odbył podróż wzdłuż granicy, od wybrzeża Pacyfiku po Zatokę Meksykańską, od Tijuana do Matamoros, podróż przez kalejdoskopowy krajobraz korupcji i wszechobecnej wojny domowej, a zarazem piękna, radości i żywotności. Opisuje, w jaki sposób działają gangi narkotykowe, przemyt ludzi, broni oraz narkotyków przez granicę; ucieczkę klasy średniej z Meksyku i amerykańską kulturę celebrytów, która podsyca przemoc; wzajemne powiązania gospodarki narkotykowej i gospodarki fabryk typu Maquiladora; bezlitosne, systematyczne morderstwa kobiet w Ciudad Juarez. Bohaterzy, łotrzy i ofiary – odważni i samotni policjanci, księża, kobiety i dziennikarze walczący z przemocą; gangi i wynajmowani przez nie mordercy na zlecenie; nieżywi i złamani – wszystko to ożywa w tej wyjątkowej książce. Amexica zabiera nas w świat wykraczający poza dzisiejsze nagłówki w gazetach. To portret ulicy, portret miejsca i ludzi w czasie wojny, jak i samej wojny.

"Autor pisze lirycznie, a uwodzicielski rytm jego zdań rażąco kontrastuje z upodleniem ludzkości występującym na niemal każdej stronie… Narracja ma cechy świeżości, ponieważ Vulliamy tak wiele czerpie z własnych wędrówek… Dobitnie napisana relacja wywołująca koszmary nocne".
"Kirkus Reviews"

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2410

Pogranicze terroru

„Urodziliśmy się, by umrzeć” – śpiewa w jednej z piosenek Lana Del Rey, promując w teledysku model życia na krawędzi, w akompaniamencie narkotyków i łamania prawa. Ta urzekająca albo prawie romantyczna wizja narkotycznego świata, pojawia się już nie tylko w popowych piosenkach, ale też w mediach. „Breaking Bad”, serial o chorym na raka nauczycielu chemii produkującym pierwszej klasy amfetaminę, „Weeds” o sympatycznej pielęgniarce, która po śmierci męża rozpoczyna dystrybucję marihuany w swojej lokalnej społeczności. Czy faktycznie Amerykanie tak bardzo lubią narkotyki? Czy może ich pozytywny wizerunek w mediach to po prostu wysublimowany product placement karteli narkotykowych? Po lekturze „Ameksyki”, zdradzającej kulisy funkcjonowania społecznego i ekonomicznego pogranicza USA i Meksyku, ta teoria spiskowa wcale nie wydaje mi się nieprawdopodobna.

Książka rozpoczyna się obszernym rodowodem narkotykowych bossów. Pomiędzy dziesiątkami nazwisk pojawia się kilka uwag o tym, jak zmienił się kod honorowy mafii - od tego, który znamy z filmów o Alu Capone po nowy porządek, polegający na tym, że nie obowiązują żadne ograniczenia. Barbarzyńskie egzekucje w miastach pogranicza (ale po Meksykańskiej stronie) są już prawie normą dla mieszkańców. Przemoc, śmierć i ciągłe zagrożenie wyglądają niemal z każdej strony książki.

Poznajemy Meksyk od środka. Jego obraz jest przerażający. Kult Przenajświętszej Śmierci czy innych Azteckich wierzeń zlewają się tutaj z napływowym katolicyzmem....

„Urodziliśmy się, by umrzeć” – śpiewa w jednej z piosenek Lana Del Rey, promując w teledysku model życia na krawędzi, w akompaniamencie narkotyków i łamania prawa. Ta urzekająca albo prawie romantyczna wizja narkotycznego świata, pojawia się już nie tylko w popowych piosenkach, ale też w mediach. „Breaking Bad”, serial o chorym na raka nauczycielu chemii produkującym pierwszej klasy amfetaminę, „Weeds” o sympatycznej pielęgniarce, która po śmierci męża rozpoczyna dystrybucję marihuany w swojej lokalnej społeczności. Czy faktycznie Amerykanie tak bardzo lubią narkotyki? Czy może ich pozytywny wizerunek w mediach to po prostu wysublimowany product placement karteli narkotykowych? Po lekturze „Ameksyki”, zdradzającej kulisy funkcjonowania społecznego i ekonomicznego pogranicza USA i Meksyku, ta teoria spiskowa wcale nie wydaje mi się nieprawdopodobna.

Książka rozpoczyna się obszernym rodowodem narkotykowych bossów. Pomiędzy dziesiątkami nazwisk pojawia się kilka uwag o tym, jak zmienił się kod honorowy mafii - od tego, który znamy z filmów o Alu Capone po nowy porządek, polegający na tym, że nie obowiązują żadne ograniczenia. Barbarzyńskie egzekucje w miastach pogranicza (ale po Meksykańskiej stronie) są już prawie normą dla mieszkańców. Przemoc, śmierć i ciągłe zagrożenie wyglądają niemal z każdej strony książki.

Poznajemy Meksyk od środka. Jego obraz jest przerażający. Kult Przenajświętszej Śmierci czy innych Azteckich wierzeń zlewają się tutaj z napływowym katolicyzmem. Przeraźliwa bieda i korupcja na każdym szczeblu administracji uniemożliwiają jakąkolwiek walkę z handlem narkotykami. Wszystko to, jak sugeruje autor i jego rozmówcy, dzieje się za cichym przyzwoleniem zarówno meksykańskiego, jak i amerykańskiego rządu.

Poznajemy społeczności i ich codzienność. Wyzyskiwanie pracownic w maquilladoras, przygranicznych amerykańskich fabrykach (tuż za granicą państwa firmy mogą płacić głodowe stawki pracownikom), molestowanie seksualne i całkowita bezwzględność wobec spóźnień, a czasem nawet nieprzewidzianych regulaminem rozmów, zdaje się być chorą normą w tych pustynnych miejscach. Wartość rodziny podupada, gdy ludzie mieszkają jedni na drugich, ojcowie molestują córki, zdarza się też nawet, że nowy partner zabija dzieci partnerki z poprzedniego małżeństwa.

Poznajemy główne miasta narkotykowych walk i wpływów, bliźniacze miasta – jeden po Amerykańskiej, drugi po Meksykańskiej stronie – Ciudad Juarez i El Paso, Tijuana i San Diego, Nuevo Laredo i Laredo. Niczym piekło i niebo w składanej papierowej zabawce.

Vulliamy pisze o problemie nielegalnej imigracji - kolejnym biznesie nadzorowanym przez kartele narkotykowe. Przekroczenie „zielonej granicy” wymaga znalezienia kosztownego przewodnika (el coyote), który po przybyciu do Stanów może porwać i żądać okupu od bliskich lub porzucić w środku pustyni, jeżeli będzie miał taki kaprys.

Poznajemy też szereg niesamowicie interesujących postaci, takich jak były strażnik graniczny, Butch Barret, który opisuje przemiany w mentalności strażników (dla nikogo nie jest to już misja, ale dobry zarobek), byłych narkomanów, których misją życiową jest właśnie zapewnić spokojny byt chorym psychicznie i zdrowiejącym...

Walka o przetrwanie dominuje w podejściu wszystkich z pogranicza po stronie meksykańskiej:

Niektórzy grzebani są bezimiennie bo (…) rodziny nie stać na wykupienie ciała z kostnicy albo też nikt nie miał odwagi zgłosić się po ciało, żeby i jego nie zabili.

Morderstwa nie dotyczą tylko marginesu społecznego – ludzie giną wszędzie, bez względu na dochód – w dzielnicach slumsowych czy zakopane pod werandą willi, w bogatej dzielnicy. Mimo oczywistych dowodów nikt nie zadaje sobie trudu, by poszukać sprawcy.

„Ameksyka” to dla mnie książką smutna w swym wyrazie, przedstawiającą trudne prawdy o tym, co dzieje się za ścianą jednego z największych mocarstw świata. Przy okazji jest to intrygujące studium kultury Meksyku, jego aktualnej sytuacji politycznej i ekonomicznej.

Wracając do rozważań z początku recenzji -czy narkotyki są przyczyną tego, co dzieje się w Ameksyce? Henry Ford, zamożny były przemytnik marihuany, zwieńcza rozważania autora (i moje) taką refleksją:

Narkotyki są objawem, a nie przyczyną. Co się stało, u diabła, i dlaczego? Skąd tak naprawdę wzięło się zapotrzebowanie na towar, który szmuglowałem?

Autor pisząc ten reportaż, zapuszczał się w ciemne zaułki najniebezpieczniejszych miast pogranicza . Opisuje tematy, za które lokalne stacje telewizyjne czy gazety są obrzucane granatami. Mam nadzieję, że nie przypłaci tej reporterskiej odwagi swoim życiem.

Anna Kaczmarczyk

Wszystkie cytaty za: Ameksyka, Ed Vulliamy, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1423)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1933
Wojciech Gołębiewski | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Ed Vulliamy (ur. 1954) - brytyjski dziennikarz i reporter, znany jako korespondent z Bośni w latach 90., opublikował "Amexica: War Along the Borderline" w 2010.

Na pierwszych stronach autor zamieszcza swoją ocenę pogranicza amerykańsko - meksykańskiego (s. 30 – e-book):
"... Pogranicze to kraina, gdzie za dnia panuje nieznośny żar, nocą zaś zrywa się przenikliwy wiatr. Pracowałem jako korespondent wojenny w wielu miejscach, nigdzie jednak przemoc nie była tak dziwna, tak odrażająca i okrutna jak na pograniczu...."

Vulliamy pisze (s.43,8):
„• Raport dotyczący oceny zagrożenia USA narkotykami (US National Drug Assessment Threat) za rok 2009 stwierdza, że „Meksykańskie organizacje handlarzy narkotyków stanowią największe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych ze strony przestępczości zorganizowanej”.

Nie trudno zauważyć związek, którego niestety autor nie komentuje, z innym fragmentem (s.41,4):
"• Po tym, jak tylko El Paso aresztowano...

książek: 1899

Sięgnęłam po "Ameksykę" po obejrzeniu filmu "Sicario" z Benicio del Toro i Emily Blunt. Film wydał mi się dosyć brutalny (rozczłonkowane zwłoki wiszące na estakadzie w Ciudad Juarez), więc postanowiłam skonfrontować fikcję filmową z literaturą non-fiction, jak ostatnia naiwna wierząc i starając się upewnić, że w tak kolorowym kraju jak Mexico z pewnością nie jest aż tak strasznie. No cóż. Okazało się, że rzeczywistość jest stokroć bardziej brutalna, właściwie nie do wytrzymania. W Meksyku za wielkie szczęście uchodzi śmierć bez tortur (a nagła, nienaturalna śmierć jest dosyć częsta), zaś zabójców ograniczających się jedynie do "miłosiernego" strzału w głowę (tiro de gracia), uważa się za dobroczyńców. Najwyraźniej żaden film (a tym bardziej film hollywoodzki) nie jest w stanie (nie chce) oddać całej tej grozy, bo i pewnie oglądać by się tego nie dało. Tak jak filmy o Holocauście tak naprawdę nie pokazują tej naturalistycznej fizjologii związanej z masowym mordowaniem ludzi; jedyny...

książek: 0
| 2012-08-15
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

Forpoczta apokalipsy

Dwa symboliczne miejsca: amerykańsko-meksykańskie przejście graniczne w Laredo i pustynny fragment tej samej granicy w okolicach Caborca. To pierwsze, zwane Bramą Ameryk, codziennie przepełnione setkami tysięcy samochodów przewożących towary i ludzi w obu kierunkach, jest wynikiem Układu o Wolnym Handlu (NAFTA), który – znosząc cła na artykuły przemysłowe – spowodował napływ amerykańskich inwestycji na pogranicze Meksyku i umożliwił Meksykanom pracę na terenie USA. Ten drugi, zbierający śmiertelne żniwo szlak nielegalnych imigrantów z biednego południa na bogatą północ, jeszcze przez hiszpańskich konkwistadorów nazwany Drogą Diabła, stanowi symbol rzeczywistej sytuacji pogranicza Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Obszar ten, ciągnący się od wybrzeży Pacyfiku na zachodzie po Zatokę Meksykańską na wschodzie i sięgający na kilkadziesiąt kilometrów w głąb obu krajów, to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie. Od lat toczy się tu wojna, której globalne...

książek: 1022
Janiszewskij | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 10 lutego 2016

Przeczytałam jedną czwartą tej książki, ale liczyłam na dużo więcej refleksji, wyjaśnień i przypisów do tego świata, którego tak bardzo nie znam. Autor jest specjalistą w tym temacie, ale podaje takie niezliczone ilości dat, faktów i nazwisk, że to są bardziej akta sądowe, niż reportaż...

Mam nadzieję, że kiedyś do tej pozycji wrócę. Teraz niestety nie dałam jej rady.

książek: 529
Eluszki Kitko | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2014

Dość męcząca - myślałam, że już nigdy nie dobrnę do końca. Na początku było nieźle ale z czasem książka stała się tłem dla innych pozycji, które czytałam w tym samym czasie.I tak kończyłam pochłaniać kolejne książki, podczas gdy "Ameksyka" była w wiecznym czytaniu. Jak dla mnie nierówna. Kilka dobrych, wciągających rozdziałów, m.in. o migrantach, warunkach pracy w fabrycznych molochach, tzw. kobietobójstwie, czy ośrodkach dla narkomanów i osób z zaburzeniami psychicznymi. Reszta to strzelaniny, tortury, przemyt narkotyków i broni, rządy gangów, umoczenie w ciemne interesy tych co u władzy etc. W odpowiedniej dawce to rzeczy ciekawe ale w "Ameksyce" było tego, według mnie, za dużo. Wszytko to, w dodatku, poprzeplatane tu i ówdzie sylwetkami "prawdziwych facetów", istnych macho w meksykańskim lub amerykańskim wydaniu. Autor poświęca wiele liter na tych ostatnich sprawiedliwych, uczciwych gliniarzy i teksańskich cowboys, którzy wspominają, jak niegdyś, z poświęceniem i "w starym...

książek: 2054
Feanor | 2012-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2012

Wstrząsające świadectwo o świecie kontrolowanym przez mafię narkotykową, na której działalność wszyscy przymykają oczy lub zamykają usta. Przy biernej postawie Amerykanów, którzy sprzedają kartelom niebagatelne ilości broni i piorą miliardy dolarów, północny Meksyk pogrąża się w chaosie wojny domowej. Błędne koło braku pracy, indolencji władz, bezkarności bandytów i brutalności wojska wytworzyło stan permanentnej anarchii. Miasta takie jak Juarez, opisane szczegółowo przez Vulliamy'ego, są na krawędzi implozji. A wszystko dzieje się na naszych oczach.

Książka napisana w doksonałym stylu i w miarę jej czytania oczy otwierają się coraz szerzej, gdy wchodzimy głębiej w ten świat. I choć do mediów przedostają się informacje o tym, co się dzieje w Meksyku (czy jak autor pisze: Ameksyce), to jest to wierzchołek wierzchołka góry lodowej.

Aż chiałoby się rzec Polaku, Polko - oudź się, nasze podwórkowe problemy nie zwalniają nas z odpowiedzialności za problemy globalne. Świat jest...

książek: 165
Zofia Karaszewska | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka o wojna, której globalne media nie relacjonują. Wojnie, która toczy się tylko o podział zysków, i właśnie dlatego jest okrutna. Ed Vulliamy wyznaje, że choć pracował jako korespondent wojenny w wielu miejscach nigdzie jednak “przemoc nie była tak odrażająca jak na tym pograniczu”.
"Ameksyka"to książka ważna, szokująca i brutalna. Daje do myślenie przy wytyczaniu szlaków wakacyjnych podróży...

książek: 888
Lillianna | 2015-06-25
Przeczytana: 17 maja 2015

"Wojna wzdłuż granicy" to obraz Ameksyki w jej najokrutniejszej postaci. W książce znaleźć można wiele interesujących informacji o tym co dzieje się w przygranicznych miastach Meksyku oraz Ameryki. A dzieje się wiele. Codzienne życie w takich miastach jak Tijuana,Ciudad Juárez czy Nuevo Laredo to często walka o przetrwanie, godzenie się na wszechobecną korupcję czy życie w strachu. Ed Vulliamy w niezwykle ciekawy sposób opowiada o największych kartelach narkotykowych w Meksyku, lecz nie tylko to jest tematem tego ciekawego reportażu. Porusza on takie tematy jak wykorzystywanie taniej siły roboczej, handel bronią i narkotykami, zabójstwa kobiet w Ciudad Juárez, bestialskie egzekucje, ośrodki odwykowe, przemyt ludzi do USA oraz broni z USA. Autor podróżując wzdłuż granicy odwiedza mniej i bardziej osławione miejsca, rozmawia z ludźmi na mało istotne i bardzo ważne tematy. Wydobywa na światło dzienne esencję kultury pogranicza.

Choć tematyka jest bardzo ciekawa to w niektórych...

książek: 389
Michał Stanek | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2017

Straszna książka. Zaczyna się obrazem bezgłowych zwłok wiszących pod mostem, a potem jest jeszcze mocniej, okrutniej, straszniej. Niejedno już czytałem, z opisami przemocy jestem oswojony, ale to, w co meksykańskie kartele narkotykowe obróciły pogranicze z USA - to istne piekło na Ziemi. Poziom terroru przekracza granice wyobraźni, plon śmierci przeraża zarówno rozmiarem, jak i wymyślnością tego, co można uczynić żywemu lub martwemu bliźniemu - z zemsty, z chciwości, na postrach. Ot, choćby właśnie na postrach kartele pacyfikują prymitywne ośrodki odwykowe dla narkomanów - w końcu ich działalność uszczupla rynek zbytu. Nie bez przyczyny też właśnie meksykańskie Juarez ma opinię najniebezpieczniejszego miasta na świecie. Kartelowy system w Meksyku wygląda zresztą na niezniszczalny, gdyż osłabienie któregokolwiek z karteli powoduje, że jego interesy przejmują pozostałem (jest ich w sumie sześć lub siedem), więc ogólna wartość "rynku" nie ulega zmniejszeniu. Poza tym korupcja -...

książek: 36
Budro | 2013-11-19
Na półkach: Przeczytane

Książka "kompletna" - wyczerpująca w całości temat amerykańsko-meksykańskiego sąsiedztwa. Za to mam do autora ogromny szacunek, bo pozycja jest efektem tytanicznej pracy, ale i pretensję, bo tej książce brakuje "powietrza". Jest gęsta od danych, przypisów, relacji i rozmów - wszystkiego, co powinno znaleźć się w dobrej literaturze faktu, ale ta autorska "nadgorliwość" oddala książkę od gatunku i zbliża gdzieś do niezwykle solidnej pracy naukowej.

Trudno się z tą książką polubić, nie łatwo ją przeczytać, wymaga od czytelnika więcej niż przeciętnej determinacji. Sam jestem fanem gatunku, ale tak skondensowana i ścisła forma literacka zmęczyła po kilkuset stronach również mnie. Cała książka ma ponad 500 stron, wydrukowanych nawet mniejszym krojem pisma niż wyd. Czarne ma w zwyczaju - niech to będzie symbolem tego, jak bardzo zbita jest Ameksyka.

Ale kończąc pozytywnie... rozumiem dlaczego Ameksyka została u nas wyróżniona nagrodą Kapuścińskiego. To chyba jedyna na naszym rynku tak...

zobacz kolejne z 1413 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy laureata Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Laureatem 7. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki został Paweł Piotr Reszka. Do wyróżnienia nominowanych było pięć książek i dwa przekłady. 


więcej
Wiemy już, jacy autorzy pojawią się na 4. Big Book Festival

Czwarta edycja Big Book Festival – Dużego Festiwalu Czytania – rozpocznie się 10 czerwca i potrwa do niedzieli, 12 czerwca. Na festiwalu pojawi się 13 autorów z dziesięciu krajów z pięciu kontynentów. Tegorocznej edycji wydarzenia towarzyszy hasło „wielka ucieczka | the great escape”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd