Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Heil, Herr Hauptwachtmeister

Tłumaczenie: Karol Czejarek
Wydawnictwo: Bellona
6,27 (22 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
6
6
5
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Manetekel '39 Wehrmacht im Polenkrieg
data wydania
ISBN
9788311120471
liczba stron
306
słowa kluczowe
II wojna światowa, Hitler, nazizm
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Lola Nicpoń

W tej powieści Hans Hellmut Kirst rozlicza się z bezprawiem nazizmu hitlerowskich Niemiec; oddaje grozę i rozmiar zbrodni dokonanych na Polakach i Polsce, którą Niemcy chcieli "przekształcić" - trawestując słowa rozkazu Hitlera do Hansa Franka - "w żywą kupę gruzów". Kirst określił tę książkę jako "opowieść o pewnej baterii (w której najprawdopodobniej sam służył) wielkoniemieckiego...

W tej powieści Hans Hellmut Kirst rozlicza się z bezprawiem nazizmu hitlerowskich Niemiec; oddaje grozę i rozmiar zbrodni dokonanych na Polakach i Polsce, którą Niemcy chcieli "przekształcić" - trawestując słowa rozkazu Hitlera do Hansa Franka - "w żywą kupę gruzów". Kirst określił tę książkę jako "opowieść o pewnej baterii (w której najprawdopodobniej sam służył) wielkoniemieckiego Wehrmachtu, biorącej udział
w wojnie przeciwko Polsce w okresie od 1 do 28 września 1939 roku".

Autor przyznaje, że choć Niemcy szybko zdobyli teren, to nigdy nie udało się im zdobyć Polaków. Nie pomogły łapanki, obozy, rozstrzeliwania i represje stosowane na niespotykaną dotąd skalę. Jest to niezwykle odważne przyznanie się pisarza (Niemca !) do winy, w tym także do podpisania 26 sierpnia 1939 roku przez Niemcy i Rosję niesprawiedliwego dla Polaków "czwartego rozbioru Polski".

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=cat&cid=12&bid=5446&page=0

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=cat&cid=12&bid=5446&page=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 496
Ghostwriter | 2012-01-28
Przeczytana: 27 stycznia 2012

„Heil, Herr Hauptwachtmeister” opowiada o losach 3 Baterii 11. Pułku Przeciwlotniczego podczas najazdu na Polskę. Przez niemal całą opowieść działa baterii pozostają „dziewicze”, ale pułk i tak zalicza straty. Ważniejszy niż wojna jest konflikt między starszym wachmistrzem, a głównodowodzącym. Jeden drugiego ma serdecznie dosyć, ale obaj są skazani na siebie.

Bardzo dobra i ważna książka. Dobra - bo po prostu czyta się ją szybko i przyjemnie. Ważna - bo w czasach, w których żołnierzy Wehrmachtu Hollywood zaczyna gloryfikować - głos byłego żołnierza tych służb jest bardzo ważny. Tym bardziej, że jest to głos, który obnaża hipokryzję, idiotyzm i bezwzględność najeźdźcy. Głównym wątkiem jest zakamuflowany pod maską pozorów konflikt między starszym wachmistrzem Morgenrotem (przedstawiciel hitlerowskiego betonu, któremu polski czytelnik z pewnością będzie życzył wszystkiego najgorszego), a porucznikiem Geigerem. W ten konflikt chcąc nie chcą zostaje wplątany podoficer sanitarny Guske, który miota się między konformistyczną postawą, tj. uległością wobec przełożonych, a niechęcią do III Rzeszy i barbarzyńskiego najazdu na Polskę. 3 Bateria 11. Pułku Przeciwlotniczego jest na tyłach, nie ma szansy powalczyć, ale jest za to dużo czasu na pijaństwo i ideologiczne dysputy, w których prym wiedzie wspomniany Morgenrot. Żołnierz ten jest przekonany o słuszności najazdu, a do Polaków ma wiele zarzutów - w większości oczywiście całkowicie pozbawionych sensu. Fakt, że bateria nie uczestniczy w walkach daje pretekst autorowi, żeby na dłużej zawiesić oko na tym, co zostawili po sobie poprzednicy - tj. nad zrównanym z ziemią krajem. Zabawnie i smutnie jednocześnie brzmią komentarze żołnierzy pułku, którzy winę za całe zło obarczają Polaków - ofiary tej wojny, a siebie nawet nie myślą nazywać „najeźdźcami”. Są w stanie wytłumaczyć sobie każdą podłość wyrządzaną przez Wehrmacht, a jedynym, który zadaje kłopotliwe pytania i burzy wizję świata wpajaną żołnierzom przez Morgenrota jest wspomniany Guske. To kolejna książka Kirsta, która rozprawia się z postawami ludzi, którzy służyli III Rzeszy. Szkoda, że będą ją czytać głównie Polacy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Agresja - nowe tabu?

Jedna z lepszych książek Juula. Lektura obowiązkowa dla każdego rodzica.... yyy właściwie wszystkie jego książki to podstawa programowa dla rodziców :...

zgłoś błąd zgłoś błąd