Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zimowy ślub

Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
Wydawnictwo: Świat Książki
5,64 (159 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
20
7
22
6
36
5
32
4
11
3
15
2
9
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Winter's Wedding
data wydania
ISBN
9788377993965
liczba stron
288
słowa kluczowe
Londyn, ślub, miłość
język
polski
dodała
Lady_B

Czarująca atmosfera ośnieżonego Londynu z odrobiną magii w powietrzu. Ona, Emily - urocza, utalentowana, z polotem. On, Dylan - przystojny, szlachetny i zawsze wie, jak się zachować. Para jak z bajki, brakuje tylko szczęśliwego happy endu, czyli wspaniałego ślubu. Jednak Emily nie potrafi zapomnieć o swoim poprzednim niedoszłym weselu, kiedy to jej narzeczony uciekł sprzed ołtarza. Czy da...

Czarująca atmosfera ośnieżonego Londynu z odrobiną magii w powietrzu. Ona, Emily - urocza, utalentowana, z polotem. On, Dylan - przystojny, szlachetny i zawsze wie, jak się zachować. Para jak z bajki, brakuje tylko szczęśliwego happy endu, czyli wspaniałego ślubu. Jednak Emily nie potrafi zapomnieć o swoim poprzednim niedoszłym weselu, kiedy to jej narzeczony uciekł sprzed ołtarza. Czy da szczęściu drugą szansę i pozwoli, by złożona przysięga miłości ogrzała jej serce? Dobry nastrój gwarantowany.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/zimowy-slub-sharon-owens,p10985554.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5469

Miłość na święta?

„- Kocham cię, Dylanie.
- Ja też cię kocham.
- Jesteś cudownym człowiekiem.
- Wiem o tym.
- I bardzo skromnym…
- Jaki sens ma fałszywa skromność?”*

Traumatyczne przeżycia pozostają w człowieku na zawsze. Powodują, że jakaś część duszy pozostaje zamknięta dla otoczenia i innych ludzi. Czasem zdarza się jednak, że pojawia się ktoś, kto znajduje klucz do tego zamkniętego obszaru i nawet gdy wydaje się, że nie chcemy by go uwalniać, on to czyni. Powoli, tak by wszystko było do tej pory zamknięte i gromadzone, odeszło, a wraz z tym ból i niepewność.

Emily od roku jest sama po tym jak narzeczony nie zjawił się w dniu ślubu w kościele. Po tym upokorzeniu wyjechała z rodzinnego Belfastu i mieszka teraz w Londynie oraz pracuje w magazynie o dekoracji wnętrz. Pewnego dnia zabrała się za odgruzowywanie mieszkania, czyli pozbycie się zbędnych rzeczy i oddać je na dary do jakiegoś sklepu, który po sprzedaży przeznacza pieniądze na szczytne cele. Tam poznaje Dylana, idealnego mężczyznę, któremu od razu się spodobała. Zaczynają się spotykać, ale czy Emily zapomni o tym co ją spotkało i da się ponownie ponieść emocją? Czy tym razem dobrze wybierze?

W okresie świątecznym czuję potrzebę sięgnięcia po literaturę choć trochę związaną z tym magicznym czasem. Tym bardziej gdy zdarzają się chwilę gdzie nie czuję owej magii chociaż bardzo bym chciała. Tym razem padło na „Zimowy ślub” Owens, polecony mi w tamtym roku. Z opisu wynikało, że będzie to książka lekka i przyjemna, czyli akurat.

Książka nie jest pozbawiona wad, bo czasem odnosiłam, że dialogi bywały sztuczne i trochę przesłodzone, ale nie było to żadną przeszkodą. Prawdę mówiąc niezbyt zwracałam na to uwagę i z wielką przyjemnością oddawałam się lekturze. Spodobało mi się w tej publikacji to, że Autorka nie stworzyła żadnego melodramatu. Emily dużo przeszła i potrzebowała czasu by to przetrawić, ale gdy była z Dywanem nie miotała się, nie zrywała i nie wracała setki razy. Było widać, że nie oczekuje zbyt wiele od życia i cieszy się z tego co ma. Może właśnie dlatego tak łatwo zjednywała sobie ludzi, nie można było jej nie polubić. Tak samo było z Dywanem, który z miejsca zdobył moją sympatię. Ujął mnie jego charakter i sposób w jaki postępował z Emily oraz jej rodzicami. Lekka i przyjemna historia, która zaczyna się w Wigilie. Duża dawka romantyzmu, zabawne dialogi, barwne opisy pokrytego śniegiem Londynu. Przedstawienie życia Emily tak jakby mogło dziać się to naprawdę. Bez wyolbrzymiania i tego, że ktoś jest biedny, a ktoś bogaty.

Jestem oczarowana lekkim piórem Owens. Tym jak pisze i tworzy, co prawda była to moja pierwsza jej książka, ale na pewno nie ostatnia. Cenie sobie powieści, które wciągają od pierwszych stron i sprawiają, że nie idzie się od nich oderwać. Jak już wspominałam prędzej fabuła jako całość nie zaskakuje, ale zdarzały się momenty niepewności tego co będzie. Każda kobieta potrzebuje chwili relaksu, w której będzie mogła pomarzyć o swoim księciu z bajki i ta powieść to umożliwia. Wczułam się w emocje, które odczuwała główna bohaterka i przeżywałam wszystko razem z nią. Wydaje się nie wyróżniać niczym specjalnym, ale ma w sobie coś co sprawiło, że przepadłam z nią na kilka dobrych godzin.

„Zimowy ślub” to pozycja, która wzrusza i bawi oraz pozwala zapomnieć o troskach dnia codziennego. Lekki styl pisania, barwne opisy i otulające jak puchowa kordełka słowa sprawiają, że chce się więcej i więcej. Polecam!

*str. 269

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Martynka w krainie baśni

Pękne opowiadania o przygodach dziewczynki o imieniu Martynka, pełne ciepła, humoru, radośći. Czytając to sama przenosiłam się w krainę dziecięcej bez...

zgłoś błąd zgłoś błąd