Przez Madagaskar na rowerach

Wydawnictwo: Feeria
5,47 (32 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
3
6
17
5
2
4
3
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-72292-96-4
liczba stron
272
słowa kluczowe
Madagaskar, rower, podróż
język
polski
dodał
Matacz

– Jedziecie na TEN Madagaskar? – z niedowierzaniem dopytywali nasi znajomi, gdy poinformowaliśmy ich o swoich zamiarach. – Podróż dookoła świata na rowerach wam nie wystarczyła? Kto raz zaznał prawdziwego życia w siodełku wie, że nawet stukrotne objechanie świata nie zaspokoi głodu podróży – bo przecież we włóczędze nie chodzi o bicie rekordów czy wypełnianie statystyk, ale o to, by...

– Jedziecie na TEN Madagaskar? – z niedowierzaniem dopytywali nasi znajomi, gdy poinformowaliśmy ich o swoich zamiarach. – Podróż dookoła świata na rowerach wam nie wystarczyła?

Kto raz zaznał prawdziwego życia w siodełku wie, że nawet stukrotne objechanie świata nie zaspokoi głodu podróży – bo przecież we włóczędze nie chodzi o bicie rekordów czy wypełnianie statystyk, ale o to, by nieustanie gonić za horyzontem. Tak, brakowało nam drogi. Tak, postanowiliśmy pojechać na TEN Madagaskar.

Bogato ilustrowana fotografiami relacja z rowerowej podróży po Madagaskarze autorów bestsellerów Przez świat na rowerach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2011.

źródło okładki: www.wydawnictwofeeria.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 85
Michał Kucharski | 2018-07-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lipca 2018

Przeczytanie mi jej zajeło cztery miesiące... Dlaczego? Ponieważ to bardzo słaba książka. To co mnie na początku zirytowało to to że kartki wypadają w połowie czytania. Książka jest fajnie ilustrowana i jest to jedyny plus. Sam tekst mnie męczył a zwłaszcza specyficzny humor autora książki.

książek: 259
ems | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 sierpnia 2017

Po kilka latach wożenia jej na rowerowe wycieczki zrobiłem sobie na dzikiej plaży niedaleko Kadyn dzień leżingu i wreszcie tę książkę przeczytałem.
Uważam że te negatywne oceny (które tu niektórzy wystawili) są niesprawiedliwe. Oczywiście nie jest to Kapuściński, Muszyński czy Stanisławska, ale wciąż jest to solidna, dobrze napisana relacja z rowerowej (głównie) wycieczki po Madagaskarze. No i zdjęcia. Zdjęcia są naprawdę całkiem ciekawe. W zasadzie to one już robią książkę i bronią się same. Autorem większości zdjęć, jak i tekstu jest zdaje się Paweł.

No i na okładce stoi jak byk Paweł Opaska, Magdalena Opaska, nie żadna tam Nitkiewicz, bo przecież państwo po podróży naokoło świata się pobrali.
A co do jakości samej książki, to papier ok, wydruki fotografii ok, czcionka czytelna, ale klejenie, istotnie, całkiem do niczego. Książka rozlatywała się strona po stronie w trakcie czytania.
I jeszcze dwa drobiazgi.
Dziwne, że tacy świadomi podróżnicy jadą na Madagaskar, i dopiero tam...

książek: 1016
rokita49 Boruta | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2015

Pewnie nie pojadę nigdy na Madagaskar i nie powędruję tam na rowerze.Ciekawa relacja polskich podróżników przybliżyła mi tę jedną z największych wysp świata.Mocną stroną książki są bardzo ciekawe zdjęcia.Zdjęcia baobabów są piękne.Brakuje trochę przedstawienia kosztów wyprawy,zawsze jest to jakaś perspektywa.Książka jednorazowa ponieważ po przeczytaniu rozleciała się.Autorzy zachęcili mnie do przeczytania "Wyspy zakochanych lemurów" Arkadego Fiedlera,już zaglądałem na Allegro,a w międzyczasie zacząłem ponownie przeglądać "Mój ojciec i dęby"-wspomnienia z młodości naszego wielkiego podróżnika.

książek: 10
TurkusR | 2015-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Słaba książka. Potwierdzam, kartki wypadają w połowie czytania. Książka bogato ilustrowana, ale niestety tekst nadaje się na bloga, nie na książkę a co więcej zmęczył mnie specyficzny, nieciekawy humor autora.

książek: 971
Leesec | 2015-02-16
Przeczytana: 15 lutego 2015

Cóż, ostatnio broniłam ich relację z dwuletniej wyprawy dookoła świata, jednak skoro państwo Opaskowie postanowili wydać kolejną książkę, spodziewałam się, że czegoś nauczyli się od ostatniego razu.
Niestety... styl nadal pozostał na poziomie blogowania, tzn. fajnie by się czytało jako bloga, ale w wydaniu papierowym już niekoniecznie. Pan Paweł, bo on dzierżył pióro, nadal próbuje "urozmaicić" swoja prozę swoistym humorem, który ogólnie polega na wyolbrzymianiu doświadczeń, np. "trakt (...) mieścił w sobie więcej pasku niż Sahara i był bardziej wysuszony niż pustynia Gobi", lub "Doniosły krzyk komentatorów był z pewnością słyszany w samym RPA, a także zapewne w Australii, na Marsie i okolicach Alfa Centauru". Na dłuższą metę staje się to po prostu nudne.
Samo wydanie z masą zdjęć przypomina album i jedynie zdjęcia wyszły nieco lepiej niż w poprzedniej wersji, jednak jakościowo albumu książka nie przypomina, bo dosyć szybko się rozpadła i rozsypałą na pojedyncze kartki z powodu...

książek: 270
Mleko | 2015-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

Książkę "Przez Madagaskar na rowerach..." otrzymałam od rodziny na święta oczarowana niezwykłą wizją podróży. Niestety autorzy książki poza tym, że wykonali piękne zdjęcia, które niewiele tak naprawdę pokazują, wykazali się najpodlejszym warsztatem pisarskim jakiego dane mi było doświadczyć w 2014 roku. Historii brakuje ciekawych anegdotek, a gdy autorzy powołali się na wikipedię jako swoje źródło wiedzy, miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno. Dodatkowo tomik jest bardzo kiepsko wykonany. Przy moim zamiłowaniu do delikatnego otwierania książek nie wierzę, że dobrze wykonany wyrzuciłby z siebie aż tyle stron po pierwszym czytaniu. Jest to kolejny dowód na to, że część podróżujących niekoniecznie powinna się brać za pisanie książek i kontrolowanie jakości wydania.

książek: 7002
allison | 2014-05-18
Przeczytana: 17 maja 2014

Napisana lekko, ale bardzo ciekawie i erudycyjnie relacja z niecodziennej i obfitującej w niebezpieczeństwa podróży.

Wyprawa na Madagaskar jest na pewno egzotycznym doświadczeniem, a jeśli dodatkowo wędrowcy poruszają się przede wszystkim na rowerach, trudno nie śledzić ich perypetii z zaciekawieniem.

Dużo jest tu humorystycznych sytuacji, gdyż mentalność i życie mieszkańców Madagaskaru na tyle różnią się od naszej rzeczywistości, że przepaść ta często staje się przyczyną zaskakujących sytuacji. Zwykle są one zabawne, ale autorom przytrafiły się także niebezpieczne przygody.

Państwo Opaskowie ze swadą i pasją piszą o zwiedzanym kraju, o jego krajobrazach, ale przede wszystkim o ludziach, warunkach ich życia, o ograniczeniach i biedzie, które nieraz aż trudno sobie wyobrazić.
Dużo tu ciekawostek, a całość ubarwiają piękne, barwne i oryginalne zdjęcia.

Przyznam, że obawiałabym się podróżować po Madagaskarze nawet opancerzonym pojazdem (a co dopiero jednośladem!), jednak...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd