Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Walizka z milionami

Seria: Seria z Jamnikiem
Wydawnictwo: Czytelnik
6,7 (27 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
4
7
7
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
256
język
polski
dodała
misscherry

Jeden z napastników zatrzymał się przy wejściu. Drugi szybko przeszedł, a właściwie przebiegł przez salę i stanął w drzwiach skarbca. Trzebi brodacz wybrał miejsce na środku sali. Podniósł pistolet i dwukrotnie strzelił w sufit. - Wszyscy wstać! Ręce do góry!- zakomenderował. Wybuchła panika. Jedna z urzędniczek zaczęła krzyczeć. Napastnik skierował lufę swej broni w jej kierunku. - Cisza!...

Jeden z napastników zatrzymał się przy wejściu. Drugi szybko przeszedł, a właściwie przebiegł przez salę i stanął w drzwiach skarbca. Trzebi brodacz wybrał miejsce na środku sali. Podniósł pistolet i dwukrotnie strzelił w sufit.
- Wszyscy wstać! Ręce do góry!- zakomenderował.
Wybuchła panika. Jedna z urzędniczek zaczęła krzyczeć. Napastnik skierował lufę swej broni w jej kierunku.
- Cisza! Bo strzelam - powiedział dobitnie.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1975

źródło okładki: http://literacki24.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
LelandLester | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane

Uwaga, uwaga! Spółdzielczy Bank Ludowy w Łowiczu obrabowany! Po drodze strzały! Cztery miliony wyparowały, podobnie jak czterech „bandziorów”. Wszystko idzie jak z płatka i wydaje się, że teraz została już najłatwiejsza i najprzyjemniejsza część: nacieszyć się „nalepkami” (tj. forsą). Jednak „jak to często w życiu bywa, jeden głupi przypadek pokrzyżował idealnie skonstruowane plany.” Zaczyna się pasmo nieszczęść, pecha i wszystko jest nie takie jak być powinno. Wygrana smakuje gorzko a przyznanie się do porażki, z czasem, wydaje się najlepszą opcją.

Edigey należał do czołówki pisarzy tzw. polskiej powieści milicyjnej; I gdyby nie śmierć w wypadku samochodowym, z pewnością stworzyłby więcej niebanalnych kryminałów.

Tym razem to nie jest książka w stylu Agathy Christie (patrz: „Pensjonat na Strandvägen” Edigeya). Tym razem to świetny kryminał osadzony w polskich realiach. Lata 70-te; milicja obywatelska, paski klinowe do fiatów na wagę złota, zapisy na 3 lata do przodu i wiele innych smaczków. Jerzy Edigey zna się na ludziach, co udowodnił w tej historii, wystarczy spojrzeć na postaci „bandziorów”.

Książka jest oczywiście pisana na serio, niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Jednak ja od początku jakoś miałem mimowolnie uniesione kąciki ust podczas czytania. Właściwie trudno powiedzieć dlaczego, chyba ta historia podszyta jest dużą dawką humoru, budzi sentyment, wywołuje wspomnienia z własnego życia lub z opowieści naszej rodzinnej starszyzny. Są pewne zwroty i sceny nie do podrobienia – główna w tym zasługa minionej epoki, dawnego ustroju, ale także samego autora.

Bardzo dobre jest rozwijanie fabuły z punktu widzenia danego bohatera, następnie cofanie się, aby swój punkt widzenia tego samego opowiedziała inna postać. Najlepiej to się sprawdza, gdy długo nie mamy wieści od danej osoby, ciekawość automatycznie wzrasta, bo akcja toczy się dalej, a my nie wiemy, co dzieje się w tym czasie u pozostałych. Na koniec wszystkie relacje zbiegają się w jeden punkt prowadząc do pasjonującej rozgrywki.

Kawał zagadki; historia rozrasta się zaskakująco, a autor dba abyśmy z
każdą stroną wiedzieli mniej. Dosłownie do ostatniego zdania nie wiadomo, kim jest morderca…. chyba, że komuś uda się rozgryźć go wcześniej, co będzie dużą sztuką.
Pościgi warszawy za wartburgiem w biały dzień! Warszawy są skazane na porażkę, wartburg jest o wiele szybszy, a może go dogonić tylko fiat! Co za przeżycie. To trzeba przeczytać! Dla miłośników tego, co odeszło.

Więcej na:
http://dobrakomplementarne.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rogue

Kolejna książka Katy Evans, która mnie zachwyciła. Greyson jest słodki mimo tego czym się zajmuje. Taki trochę mroczny, ale koniec końców wychodzi z n...

zgłoś błąd zgłoś błąd