Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziej dusz

Cykl: Heksalogia o Wiedźmie (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,11 (342 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
39
8
80
7
82
6
44
5
17
4
15
3
14
2
4
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745436
język
polski
dodał
Casthaluth

Ona – oficjalnie policjantka. Prywatnie złośliwa wiedźma z uczuleniem na związki. On numer 1 – szatański pomiot. Diabelnie przystojny. On numer 2 – prawdziwy z niego anioł. Powinni być wrogami, ale nie lubią żelaznych zasad. Dlatego zostali przyjaciółmi. A teraz wbrew wszystkim i wszystkiemu muszą znaleźć mordercę, który zagraża magicznej społeczności Torunia. Po drodze trzeba tylko obrazić...

Ona – oficjalnie policjantka. Prywatnie złośliwa wiedźma z uczuleniem na związki.

On numer 1 – szatański pomiot. Diabelnie przystojny.

On numer 2 – prawdziwy z niego anioł.

Powinni być wrogami, ale nie lubią żelaznych zasad. Dlatego zostali przyjaciółmi. A teraz wbrew wszystkim i wszystkiemu muszą znaleźć mordercę, który zagraża magicznej społeczności Torunia. Po drodze trzeba tylko obrazić parę wampirów, skopać tyłki kilku wilkołakom i przekonać pewną nastolatkę, że piekło to nie tylko sex, drugs and rock&roll. No i złamać wszystkie reguły obowiązujące w magicznym świecie. Bo czasami dziewczyna robi, co dziewczyna zrobić musi.

Przejdź przez bramę i powiedz zaklęcie. A potem wpadnij na drinka do Szatańskiego pierwiosnka

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1204
Ulka | 2012-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2012

Teodora - dla przyjaciół Dora - Wilk to policjantka. Przez współpracowników uważana jest za świetną w swoim fachu , do tego za twarda, nieustępliwa i przynosząca kłopoty piękną kobietę ;). Pracuję w kryminalnych , a wspomniani współpracownicy to obleśny alkoholik i lubiany tylko przez Dorę ,lubiący eksperymenty z narkotykami koleś o jakże stosownej ksywce Witkacy.
Bohaterów spotykamy w jednym z mieszkań w Toruniu, gdzie została znaleziona, wykrwawiona na śmierć pewna "fanka" jedynego słusznego radia...
Jednak śledztwo w Toruniu to nie wszystko co Dora ma na głowie. W Thornie świecie "równoległym" ( choć może bardziej alternatywnym) w każdym razie świecie istot magicznych i nadnaturalnych zaczynają być zgłaszane zaginięcia, sprawa zaczyna być dla Dory osobista, kiedy jedną, z jak się okazuje porwanych, zostaje jej bardzo bliska przyjaciółka.
Przez radę Starszyzny Dora zostaje wydelegowana do odnalezienia porywacza. Choć jest młodą i słabą wiedźmą, jako jedna z nielicznych ma kontakty w świecie ludzi, a wychodzi na to że to tam ukrył się porywacz.
Oczywiście wiedźma nie będzie sama, do towarzystwa weźmie sobie 'starego" przyjaciela - diabła Mirona.
Tak więc - Game On ;)


Cóż mogę napisać o postaciach.
Teodora jest równą babką , typowa dla "tych" książek bohaterka. Twarda, samowystarczalna, sprawiedliwa, szlachetna - oczywiście nie jest idealna, ma problem z okazywaniem emocji, nie potrafi budować stałych związków - żyje w obu światach nie mogąc zrezygnować z bycia człowiekiem, choć wie, że przecież nigdy nie będzie 100% ludzka. Do tego ma skomplikowane pochodzenie, które mocno wpływa na jej relacje z mężczyznami. Całe szczęście w tym wszystkim ma przyjaciół.
Wspaniałego diabła Mirona i anioła Joshuę ,z którym łączy ją dziwna więź, powiedzmy że to cos na zasadzie przyjaciel mego przyjaciela, jest moim przyjacielem , a anioł i diabełek znają się od dzieciaka. Tak anioł i diabeł przyjaciółmi - przypomina się Georgina Kincaid - powiedzmy, że ich pochodzenie to jedyne co łączy ich z tymi z serii o sukubie - bo są zupełnie inni.
Miron i Dora to zgrana para, ich wieczne przekomarzanie się jest wręcz zalane podtekstami seksualnymi co na dłuższą metę mogłoby nudzić, ale jest takie naturalne dla tej pary - coś jak u Cat i Bonesa - wiadomo, ze zaraz będzie śmiesznie i gorąco ale i tak zawsze jest zaskoczenie w jakim kierunku idzie rozmowa.
Do tej trójki dochodzi cała plejada nadnaturalnych: od wampirów jak zawsze wyniosłych dupków, poprzez wilkołaki proste mięśniaki pracujące jako bramkarze, handlarze bądź egzekutorzy w Providencie ,po wiedzmy, czarownice, chochliki, krasnale, nekromantów itd ... po drugiej stronie systemu niebo i piekło. Choć wszyscy żyli między sobą w tym świecie, starali sie nie mieszać w swoje sprawy - długo by pisać : polityka.

Jak widać, podobieństwa do innych książek narzucają się same: Wiedźma czerpiąca siłę z wiatru - od razu pomyślałam o druidzie Atticusie; czerpanie mocy w trakcie stosunków - ehh te Sukuby; uparte trwanie w człowieczeństwie; gwizdanie na zasady; ba już samo to że ulubionym miejscem spotkań nadnaturalnych jest oczywiście bar :) to wszystko brzmi znajomo, ale ... no wlaśnie czy to źle? Moim zdaniem autorka dokonała czegoś niemożliwego, zebrała z tego wszystkiego tylko to co najlepsze i do tego umieściła historię w Toruniu.
Bohaterka biega po bałtyckich plażach, jeździ po dziurawych polskich drogach i choć nigdy w Toruniu nie byłam i nazwy ulic wiele mi nie mówiły to i tak było to miłe. Do tego Dora jest po prostu ciekawa, troszkę użala się nad sobą, ale gdyby nie to wyszła by z niej typowa zimna suka - a tak jest bardzo wiarygodna.
No i najważniejsze, moje ulubione, ociekające sarkazmem poczucie humoru - polubiłam ją od razu, ale ostatecznie kupiła mnie tym:
"Tyle gniewu, na Boginię, czym sobie na to zasłużyłam? Nawet to, że głosował na PIS, nie mogło usprawiedliwiać jego głupoty i chamstwa. A może mogło?"(cyt, str 196)
Inteligentna, waląca z grubej rury kobieta - takie lubię najbardziej :) Momentami przypominała mi bardzo Kate Daniels - ma w sobie tą delikatną niepewność, niewiarę w siebie, ocenia ludzi tylko i wyłącznie po czynach ... i choć ma gdzieś wszelkie regulaminy i łamie wszelkie zasady, w swoich trwa , a zwłaszcza w jednej - przyjaciele ponad wszystko.

Mimo tego, ze chwilami pod kopułą zaświecała się lampeczka "skądś ja to znam" i wszystko jest dość schematyczne i w miarę przewidywalne, to świetnie się bawiłam. Naprawdę udany debiut, polecam książkę w sumie wszystkim , a zwłaszcza fanom urban-fantasy. Książka przeczytała się zdecydowanie za szybko, cieszy mnie że będzie więcej historii Teodory Wilk mam nadzieję, ze każda kolejna chociażby utrzyma poziom, będzie to dla mnie gwarantem dobrze wydanych pieniędzy.

Polecam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morfina

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony czuć kunszt pisarski Twardocha, z drugiej książka umęczyła mnie potwornie. Te ciągłe powtórzenia, ciężki klimat,...

zgłoś błąd zgłoś błąd