Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bal się nie udał czyli Rétif krakowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
4,5 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
160
słowa kluczowe
reportaż kraków
język
polski

Zbiór reportaży, w których Jerzy Lovell opisuje Kraków lat siedemdziesiątych.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 664
NikiCoUmieTylkoSpac | 2011-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2011

Zbiór reportaży o współczesnym autorowi Krakowie. Lovell chce się wcielić w krakowski odpowiednik Rétifa, paryskiego pra-reportażysty opisującego nocne życie stolicy Francji. Nie słyszałem wcześniej o imć Francuzie, nie wiem więc na ile udało się to zamierzenie. Pewnym jest, że Lovell odwołuje się również do wielu innych artystów, w tym Bergmanna i 'ojca reportażu', Egona Kischa. To do tego ostatniego nawiązuje w pierwszej pozycji antologii, "Są takie dzielnice". Jest to w zasadzie przeszczepiona na polski grunt wersja słynnego dzięki Karafce la Fontaine'a Wańkowicza reportażu Kischa - "Szubieniczna Tonia". Według mnie Polak inspirował się nim ciut za bardzo. W tej pozycji, a także, może przede wszystkim, w ostatniej, "Palę Kraków", najlepiej widać to, czym chcę uczynić mój największy zarzut w stosunku do "Bal się nie udał...", mianowicie zawartości fikcji w reportażu. Jest to drażliwy temat, temat nie do rozstrzygnięcia, ale... Lovel zdecydowanie przesadził. "Palę..." czyta się jak dziwne, surrealistyczne opowiadanie fantasy z trudną do rozszyfrowania fabułą i niejasnym przesłaniem. Nie najwyższych lotów opowiadanie. Nie pomaga tu również język autora. Balansuje między patetyzmem a pretensjonalnością, drażni i nie pasuje do konwencji reportażu. Jedynym plusem zbioru jest niewygórowana liczba stron, przez które trzeba przebrnąć czytając tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto Wampirów

Całe szczęście, że seria ta nie jest u nas dostępna w całości. Po zaledwie trzech częściach jestem w stanie stwierdzić, że każda kolejna jest gorsza o...

zgłoś błąd zgłoś błąd