Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mowa trawa: Słownik piłkarskiej polszczyzny

Wydawnictwo: Bukowy Las
6,61 (54 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
0
8
6
7
19
6
16
5
6
4
2
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62478-54-5
liczba stron
272
słowa kluczowe
piłka nożna, słowniki, żargon, humor
kategoria
sport
język
polski

Szatnia piłkarska to specyficzne miejsce. "Mowa trawa" otworzy Wam do niej drzwi. Czasem nawet na oścież, żeby widać z niej było boisko, trenera, kibiców i całą ławkę rezerwowych. Jako wyczynowy piłkarz przeżyłem w szatni kawał swojego życia. Napatrzyłem się, nasłuchałem, co trzeba zapamiętałem i po ponad dwudziestu latach kopania piłki opisałem w swym słowniku piłkarskiej polszczyzny. "Mowa...

Szatnia piłkarska to specyficzne miejsce. "Mowa trawa" otworzy Wam do niej drzwi. Czasem nawet na oścież, żeby widać z niej było boisko, trenera, kibiców i całą ławkę rezerwowych. Jako wyczynowy piłkarz przeżyłem w szatni kawał swojego życia. Napatrzyłem się, nasłuchałem, co trzeba zapamiętałem i po ponad dwudziestu latach kopania piłki opisałem w swym słowniku piłkarskiej polszczyzny. "Mowa trawa" będzie dla niektórych z Was powrotem do dzieciństwa, niezapomnianych podwórkowych zwycięstw i zdartych kolan, dla innych zaś wyprawą w nieznane, szansą na poznanie szatni oraz jej zwyczajów, bohaterów boiska i panujących na nim zasad - od podszewki. Bo piłkarski świat tworzą nie tylko ściany szatni, piłki, bramki, boiska i stadiony, ale przede wszystkim ludzie i słowa. Zapraszam Was do gry!

[Wydawnictwo Bukowy Las, 2011]

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2011

źródło okładki: www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1212
Weronika | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2011

Chyba każdy wie, że jestem równie mocno co od książek uzależniona od kibicowania. Oglądam wszystko. Od sportów zimowych po lekkoatletykę. Oczywiście największym sentymentem darzę siatkówkę. Nie o niej jednak będzie dziś mowa, a o najpopularniejszym sporcie świata – futbolu.

Marcin Rosłoń, były zawodowy piłkarz pierwszoligowy, w 2006 roku z Legią Warszawa zdobył tytuł Mistrza Polski. Od 2000 roku związany z CANAL+ jako komentator sportowy. Jego domeną są ligi polska i angielska. Gospodarz programu 1 na 1, w którym rozmawia z postaciami polskiego futbolu, wybierając niekonwencjonalne miejsca spotkań i zadając niestandardowe pytania.*

Ten właśnie pan (do którego mam nota bene wielki szacunek i sympatię) otworzył nam, zwykłym śmiertelnikom, drzwi to szatni. Tam panują całkowicie inne zasady niż byśmy się tego mogli spodziewać. Tam odprawiane są wszystkie rytuały. Tam każdy nawet niepozorny człowiek jest ważny.

Książka pisana jest w formie typowego słownika, jednak sposób w jaki pan Marcin wyjaśnia nam poszczególne terminy diametralnie różni się od tego do którego przyzwyczaiły nas popularne encyklopedie. Jest o wiele lżejszy, zabawniejszy, bardziej zrozumiały, ciekawszy. Poza tym porusza interesujące zagadnienia. Co może znaczyć na przykład dwójka i czwórka? A kosa i bałwanek? Autor obrazowo nam wszystko opisuje wplatając w to porównania do różnych piłkarzy, własnych wspomnień.

Te porównania wpływały przyznam bardzo intensywnie na moja wyobraźnię. Szczególnie, że autor nie wymieniał tylko współczesnych, znanych piłkarzy jak Leo Messi. Znalazło się tam również miejsce dla Jerzego Kraska, Macieja Murawskiego i mojego ukochanego Pele. I wtedy w ruch poszły wspomnienia. A pamiętasz ten mecz z finału LM w 2008? No pamiętam. A ten półfinał MŚ z 2002? Gorzej, trzeba by sobie przypomnieć daną akcję… I tak siedziałam, oglądałam, przeżywałam na nowo, czytałam, popijałam herbatkę. Żyć nie umierać.

Nie wypada tu nie wspomnieć o świetnych ilustracjach Andrzeja Jankowskiego. Andy wykonał kawał dobrej roboty…

„Mowa trawa” to nie tylko gratka dla każdego piłkarskiego kibica, ale również dla ciekawego nowych doznań czytelnika. Pan Marcin stworzył bardzo dobrą książkę, którą się pochłania, spędzając mile swój czas.
Książka jest również świetnym prezentem. Mój brat już podebrał egzemplarz i sam podczytuje.

I teraz najważniejsze do autora: JA TEŻ GRAŁAM W KWADRATY.Zapewniam panie Marcinie, że ta gra nie wyginęła, jest również popularna jak kiedyś:)

*okładka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik z zaginięcia

Nudnawa komiksowa autobiografia - przynajmniej w porównaniu z perełkami pokroju Fun Home, Niebieskie Pigułki, czy Persepolis. Problem tego tytułu jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd