Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Roland

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Cykl: Mroczna Wieża (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,9 (5695 ocen i 390 opinii) Zobacz oceny
10
397
9
646
8
895
7
1 559
6
1 181
5
643
4
139
3
161
2
42
1
32
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dark Tower I: The Gunslinger
data wydania
ISBN
9788376597881
liczba stron
272
słowa kluczowe
mroczna wieża, roland, king, gilead
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Na jałowej, spieczonej ziemi, przypominającej planetę po apokaliptycznej zagładzie czy jeden ze światów równoległych, istniejących obok naszego, pozostały tylko ślady dawnej upadłej cywilizacji. Ten złowrogi świat przemierza Roland, ostatni z dumnego klanu rewolwerowców, ścigając człowieka w czerni, który posiadł tajemnicę Wieży - mistycznego miejsca, gdzie być może uda się rozwiązać zagadkę...

Na jałowej, spieczonej ziemi, przypominającej planetę po apokaliptycznej zagładzie czy jeden ze światów równoległych, istniejących obok naszego, pozostały tylko ślady dawnej upadłej cywilizacji. Ten złowrogi świat przemierza Roland, ostatni z dumnego klanu rewolwerowców, ścigając człowieka w czerni, który posiadł tajemnicę Wieży - mistycznego miejsca, gdzie być może uda się rozwiązać zagadkę czasu czy przestrzeni. Podczas wędrówki musi stawić czoła opętanej kapłance: spotyka szalonych osadników, gadającego kruka, zamieszkujące podziemia mutanty oraz pochodzącego z Ziemi chłopca, Jake`a.

 

źródło opisu: Wyd. Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 723
Reckless Bastard | 2014-03-01
Na półkach: Przeczytane, King, Stephen
Przeczytana: 25 lutego 2014

5/10 – PRZECIĘTNA

Samotny rewolwerowiec przemierza jałową pustynię w ślad za tajemniczym człowiekiem w czerni. Podczas mozolnego pościgu zmuszony jest stawić czoła wielu niebezpieczeństwom i dokonać kilku trudnych wyborów. Wszystko po to, by dopaść uciekiniera posiadającego wiedzę o tym jak trafić do mitycznej Mrocznej Wieży. Czym jest ta tajemnicza budowla, jakie sekrety w sobie kryje i dlaczego rewolwerowiec tak bardzo pragnie do niej dotrzeć?

„Roland” czyli pierwsza część sagi „Mrocznej Wieży” uznawanej za największe dzieło Kinga, jest tak naprawdę tylko wstępem do właściwej historii. Ta króciutka książeczka nie odpowiada jednak na żadne z postawionych w pierwszym akapicie pytań, a wręcz odwrotnie, tylko potęguje ich ilość. Fabuła tej historii oparta jest na sporej liczbie niedopowiedzeń, a jej interpretacja w dużej mierze zależy od przypuszczeń czytelnika. Niby poznajemy głównego bohatera, ale tak naprawdę oprócz tego, że jest typem milczącego twardziela, wychowanego w społeczności przypominającej spartańską, nie dowiadujemy się o nim zbyt wielu konkretów. Poziom nieco irytującego zagubienia w lekturze potęguje też osobliwa nomenklatura, której znaczenia trzeba się często domyślać. W „Rolandzie” najbardziej doskwiera mi jednak styl w jakim jest on napisany – nadęty i nieco toporny, zdecydowanie brakuje w nim jakże naturalnej dla Kinga narracyjnej lekkości. Na plus za to należy zaliczyć fajny klimat powieści, przypominający spaghetti westerny kręcone przez Sergio Leone, na których autor jak sam przyznaje, bardzo mocno się wzorował.

Być może docenię „Rolanda” bardziej, kiedy już zapoznam się z kolejnymi tomami „Mrocznej Wieży”. Na dzień dzisiejszy jednak uważam, że to bardzo przeciętna lektura, której główną wadą jest jakaś nieznośna maniera, jaka wkradła się do pisarstwa Kinga (być może odium trzeba zrzucić na młody wiek autora i eksperymenty w poszukiwaniu własnego stylu). Niespecjalnie więc polecałbym tę książkę jako osobną powieść, ale mając baczenie na to, że jest ona zaledwie inwokacją dla właściwej historii, jestem w stanie przymknąć oko i pozwolić zrehabilitować się autorowi kolejnymi tomami „Mrocznej Wieży” – mam dziwne przeczucie, że raczej się nie zawiodę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd