Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

Dziewczyna z sąsiedztwa

Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,83 (2183 ocen i 473 opinie) Zobacz oceny
10
300
9
456
8
576
7
514
6
200
5
80
4
24
3
20
2
5
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl Next Door
data wydania
ISBN
9788361386094
liczba stron
300
kategoria
horror
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Inne wydania

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki Ruth, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów oraz...

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki Ruth, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów oraz całą okolicę. Jedynie jeden zatroskany chłopiec spróbuje oprzeć się złu zarażającemu niewinne umysły. Musi podjąć bardzo dorosłą decyzję i wybrać między miłością i współczuciem, a pożądaniem i złem... Którą drogę wybierze?

„Dziewczyna z sąsiedztwa” to jedna z najsłynniejszych powieści grozy ostatnich lat, uznawana za jedną z najbardziej wstrząsających książek w historii literatury. To legendarna już opowieść o szaleństwie rodzącym się w ludzkim umyśle i o tym, jak to szaleństwo zaraża wszystkich wokół, jak infekuje niewinne umysły i prowadzi do eskalacji cierpienia, bólu i nienawiści. Obok tej książki nie można przejść obojętnie. „Dziewczyna z sąsiedztwa” wstrząsa czytelnikiem do granic wytrzymałości i pozostawia w emocjonalnym szoku jeszcze przez długi czas po zamknięciu ostatniej strony.

Wstęp do książki napisał sam Stephen King, co będzie wielką gratką dla jego licznych fanów!

 

źródło opisu: www.papierowyksiezyc.pl

źródło okładki: www.papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 630
Fuzja | 2012-03-13
Na półkach: Przeczytane

www.duzeka.pl | www.czytajzfantazja.blogspot.com

„Dziewczynę z sąsiedztwa” Jacka Ketchuma przedstawia się jako powieść grozy. Jednak moim zdaniem nie jest nią. Bynajmniej nie w takim rozumieniu, jakie znamy. Jest to raczej swoiste studium socjologiczno – psychologiczne społeczeństwa na przełomie lat 50-tych i 60-tych. Ewentualnie psychologiczny thriller. Jakoś nie potrafię zaklasyfikować tej książki pod plakietką „groza”. To pojęcie kojarzy mi się z rozrywką i „zabawą”, a tego w tej powieści czytelnik nie doświadczy.

Jack Ketchum napisał „Dziewczynę z sąsiedztwa” zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami. W 1965 roku w domu 37-letniej Gertrude Baniszewski odkryto zmasakrowane zwłoki 16-letniej Sylvii Likens. Baniszewski miała się opiekować nią i jej o rok młodszą siostrą, jednak tak się nie stało. Opiekunka zmieniła się w oprawcę i przez kilka tygodni torturowała (wraz ze swoimi dziećmi) dziewczynę, aż w końcu doprowadziła do jej śmierci. Można powiedzieć, że wydarzenia opisane w „Dziewczynie z sąsiedztwa” są luźną „wariacją” na temat dramatu, jaki rozegrał się w domu Baniszewski.

Jest lato roku 1958 roku. Dziwne to czasy, dopiero 4 lata wcześniej zniesiono segregację rasową w szkołach, społeczeństwa nie są tak świadome jak teraz, mówi się: „jeśli rodzic uderzy dziecko, to pewnie dziecko sobie zasłużyło” i każdy pilnuje swojego podwórka. W takich czasach zaczyna się opowieść dorosłego już Davida Morana, który w tamto ciepłe lato miał dwanaście lat i był niewinnym dzieckiem, przed którym świat stał otworem. David nie wiedział, że spotkanie z 14-letnią Meg odmieni tamte wakacje ale także całe dalsze życie chłopca. Meg wraz z chorą siostrą trafiły pod opiekę Ruth Chandler zaraz po tragicznej śmierci rodziców. Okazuje się, że Ruth zaczyna znęcać się nad dziewczynkami, a jej głównym celem staje się Meg. Kobieta szczuje na dziewczynkę swoich trzech małoletnich synów, a wkrótce dołączają do nich też dzieci z sąsiedztwa... co prowadzi do tragedii.

Wszystkie wydarzenia obserwujemy oczami Davida, który mimo że nie bierze udziału w całym tym akcie przemocy, jest jego biernym świadkiem. Świadkiem, którym targają sprzeczne emocje. Świadkiem, który poprzez swoje zagubienie sam stanie się ofiarą. Nie potrafię jednoznacznie ocenić jego zachowania. To były inne czasy - czasy kiedy dorosły był dorosłym a dziecko dzieckiem i nikim więcej. Wymaganie od niego przeciwstawienia się, w przypadku, kiedy nawet dorośli wydają się niezauważać tragedii, jaka rozgrywa się w domu Chandlerów to ogromne nadużycie.

Muszę przyznać, że po przeczytaniu „Dziewczyny z sąsiedztwa” miałam ochotę rzucić tę książkę w kąt. Wydała mi się brudna, upaćkana krwią i fekaliami. Powieść jest obrzydliwa, pełna przemocy i ludzkiej głupoty. Czytając ją można odczuć wręcz fizyczny ból. Nie wiem czy to kwestia pióra Ketchuma, czy po prostu wybrał taką tematykę, która chwyta czytelnika za serce ale faktycznie udało mu się stworzyć historię przemawiającą do odbiorcy. Nie można autorowi odmówić umiejętności tworzenia odpowiedniego klimatu. Ja sama czułam się jak David – niemy widz i (Bóg mi świadkiem) czułam wstyd! Chyba dlatego tak szybko przeczytałam tę książkę, bo tak naprawdę chciałam jak najszybciej uciec z tamtego domu i tamtej piwnicy. Zastanawiam się jednak czy tylko Meg, Susan i David byli ofiarami? Przecież wszystkie dzieciaki biorące w tym udział tak naprawdę słuchały tylko dorosłego. Z drugiej strony uważam, że coś musiało być nie tak przynajmniej z połową z nich – jak przeczytacie o ich zabawie w „Grę” to zrozumiecie co mam na myśli.

Jeśli mam surowo spojrzeć na książkę jako lekturę to jest to świetna, trzymająca w napięciu i pozbawiona błędów powieść. „Dziewczynę z sąsiedztwa” czyta się szybko i w zasadzie nie można się od niej oderwać, chociaż czasem trzeba bo w człowieku się aż gotuje.

Tak naprawdę polecam tę powieść nie tym, którzy lubią się bać, a tym których ciekawią meandry ludzkiej psychiki. Osoby, które wolą czytać lekkie i rozrywkowe książki poczują się nią przytłoczone. Zbyt młody czytelnik może się natomiast nabawić ciężkiego urazu. Zastanów się dwa razy zanim sięgniesz po „Dziewczynę z sąsiedztwa”, jednak kiedy już będziesz miał/a ją w domu wiedz, że nie pożałujesz spotkania z nią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie tłucz się dietami

Bardzo przystępne wprowadzenie do psychodietetyki. W zasadzie istota tego, w jaki sposób dziś rozumie się trudności z odchudzaniem i w jaki sposób pod...

zgłoś błąd zgłoś błąd