Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój chory De Sade

Wydawnictwo: Bellona
6,09 (57 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
13
6
14
5
10
4
5
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311121690
język
polski
dodała
de_merteuil

Jego zewnętrzny wygląd i jego dusza nadal pozostają tajemnicą, tego pragnął i to udało mu się osiągnąć. I jeszcze pragnął, żeby o nim zapomniano. Na ponad sto lat przed Freudem, markiz de Sade zajrzał w głąb ludzkiej podświadomości i sam się tego przestraszył. Kim jest człowiek? Dziką bestią owładnięta okrutną żądzą? Bestią znajdująca seksualną satysfakcję w zadawaniu ofierze bólu? Uciec w...

Jego zewnętrzny wygląd i jego dusza nadal pozostają tajemnicą, tego pragnął i to udało mu się osiągnąć. I jeszcze pragnął, żeby o nim zapomniano. Na ponad sto lat przed Freudem, markiz de Sade zajrzał w głąb ludzkiej podświadomości i sam się tego przestraszył. Kim jest człowiek? Dziką bestią owładnięta okrutną żądzą? Bestią znajdująca seksualną satysfakcję w zadawaniu ofierze bólu? Uciec w nicość, w zapomnienie...

Markizowi nie udało się nigdy. Czytano go, w osiemnastym wieku z rumieńcem wstydu, nocą, w dzień chowając książkę pod poduszkę. W dziewiętnastym wieku przeklinając, zabraniając, krytykując i nazywając złodziejem i zboczeńcem. W dwudziestym wieku w zamyśleniu wgłębiając jego filozofię zboczenia. W dwudziestym pierwszym wieku nastąpił renesans twórczości markiza.

De Sade bulwersuje i fascynuje, wywołuje gniew, rozpacz, nienawiść i nikogo nie pozostawia obojętnym.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2011

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=boo&bid=5506

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 902
Szymon | 2015-02-26
Przeczytana: 25 lutego 2015

Tylko jedno określenie ciśnie mi się na usta - obrzydliwa. Nie dałem rady wytrwać do końca. Nie mogę jednak ocenić jej jako beznadziejna, ponieważ sam fakt, że nie byłem w stanie jej przeczytać w całości, świadczy o tym, że jest ona w pewien sposób "wartościowa". Przedstawia dewiacje i najróżniejsze potworności w sposób szczegółowy, bez żadnych upiększeń i przemilczeń. Jeśli komuś tematyka tej książki jest do czegoś potrzebna (np. do celów naukowych), proszę bardzo, proszę sięgać po tę pozycję śmiało. W każdym innym przypadku należy trzymać się od niej z daleka.
(NIE)Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Graffiti Moon

Największą zaletą "Graffiti moon" jest siódma bohaterka - sztuka. Jest jej tutaj pełno, zaczynając od tytułowego graffiti, kończąc na rzeźba...

zgłoś błąd zgłoś błąd