Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Bar dla potępionych

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Seria: Strefa mroku
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
4,97 (155 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
10
7
19
6
34
5
31
4
22
3
20
2
14
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Currency of Souls
data wydania
ISBN
9788376489773
liczba stron
320
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Dzisiejszej nocy możecie tu spotkać: Toma, nękanego przez demony przeszłości stróża prawa, za którym śmierć człapie krok w krok; barmankę Gracie, niedoszłą aktorkę, skazaną przez ojca na życie w czyśccu zakazanej spelunki; Flo, miejscową uwodzicielkę, która podobno (choć kto wie na pewno?) zamordowała swojego męża; Cobba, nudystę od dawna oczekującego na przeprosiny kolonii, z której go...

Dzisiejszej nocy możecie tu spotkać: Toma, nękanego przez demony przeszłości stróża prawa, za którym śmierć człapie krok w krok; barmankę Gracie, niedoszłą aktorkę, skazaną przez ojca na życie w czyśccu zakazanej spelunki; Flo, miejscową uwodzicielkę, która podobno (choć kto wie na pewno?) zamordowała swojego męża; Cobba, nudystę od dawna oczekującego na przeprosiny kolonii, z której go wygnano; Wintry’ego, niemego olbrzyma, który opowiada o sobie jedynie za pomocą niezrozumiałych wiadomości wypisywanych pod nagłówkami gazet; Kyle’a, dzieciaka ukrywającego pod stołem naładowany pistolet i Kadawra, który wygląda jak trup, lecz świetnie pachnie. Jest też wielebny Hill, który pojawia się o jedenastej, z punktualnością automatu, by powiedzieć im, kto ma dziś umrzeć i kto ma wsiąść do samochodu...

Witajcie w barze "U Eddiego", gdzie dzisiejszej nocy, po raz pierwszy od trzech lat nic nie pójdzie zgodnie z planem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5528
Fidel-F2 | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane

„Strefa mroku” to właściwie nie moje klimaty. Raz, że niespecjalnie przepadam za tego typu emocjami, a dwa, literatura grozy w ogromnej mierze jest sztampowa i schematyczna, zwyczajnie szkoda mi czasu. Czemu więc sięgnąłem po tę pozycję? Zachęcił mnie znajomy krótką uwagą o bogactwie treści zawartych w „Barze dla potępionych”. Uznałem, że jeśli już mam przeczytać coś ‘upiornego’, a czasem taka potrzeba we mnie wzbiera, powieść Burke’a będzie idealna. Na poparcie tej decyzji miałem jeszcze opinię międzynarodowych gremiów, które uznając autora za godnego uwagi, obrzucają go stosownymi nagrodami.

Miejsce akcji jest mocno wyizolowane. Milestone z pozoru jest nudnym, sennym, beznamiętnym miasteczkiem w którym każdy nowy dzień podobny jest do poprzedniego. Gości tu prawie nie ma, miejscowi uwikłani w swe sprawy raczej stąd nie wyjeżdżają, w czym również przeszkadza nieuchwytny duch samego miasta. Pozorny spokój zapomnianej przez wszystkich mieściny to jednak tylko cienka skorupa, pod którą skrywa się buzujący war niecodziennych sił, działań, emocji i uczuć. Im dalej w las tym Milestone coraz bardziej sprawia wrażenie równorzędnego bohatera powieści. Czytelnik odnosi mgliste wrażenie, że miasto samodzielnie podejmuje decyzje i działania, dążąc do realizacji bliżej nieznanych celów.
Akcja rozpoczyna się w barze ‘U Eddiego’, w którym spotyka się regularnie niewielka grupa mocno nietypowych i zakręconych (by nie rzec totalnie pogiętych) bohaterów. Każdy z nich nosi w sobie niesamowitą historię. Mimo przerażającej rzeczywistości, rutyna jakiej poddają się bywalcy baru tworzy status quo pozwalające odnaleźć swoje miejsce i poczuć pewien rodzaj quasi-bezpieczeństwa. Feralnego dnia, nieoczekiwany incydent zaburza ustalony porządek, inicjując serię zdarzeń, która obróci w gruzy ten poukładany światek. Początkowo obraz rzeczywistości i rozwijająca się intryga przywodzą na myśl stylistykę klasycznego czarnego kryminału. Mamy duszną atmosferę miasteczka, zakazane spelunki, dobro miesza się ze złem tak, że trudno je odróżnić, dialogi nasączone są stosowną dawką ironii. Rolę detektywa pełni cyniczny szeryf, który stróżem prawa jest jedynie z nazwy. Zgorzkniały, rozdarty wewnętrznymi tragediami i emocjami, dramatycznie przegrany. Jest bezwzględny i brutalny lecz nie pozbawiony zasad, wytrwale podąża za swym celem. Na koniec mamy i femme fatale. A może nawet dwie. Również atmosfera powieści – mroczna, przygnębiająca – stosowna jest dla tego typu literatury. Drugą stroną medalu, bliższą horrorowi a raczej stylistyce gore, jest bogate operowanie turpizmem i makabrą.
Początkowo fabuła (raczej liniowa, choć nie pozbawiona zakrętów i niespodzianek) rozwija się w spokojny, klasyczny sposób. Całość okraszona jest niezbyt jednoznaczną mistyką i magiczną tajemnicą. Autor sprawnie miesza rzeczywistość z majakami, czytelnik miejscami ma problem z określeniem granic. Elementy fantastyczne są niejednoznaczne, dozowane z umiarem i wyczuciem. Niestety, taki przyjemny stan rzeczy kończy się mniej więcej w dwóch trzecich książki. W końcowych partiach autor rezygnuje z umiarkowania. Rzeczywistość zrzuca pozory normalności, ujawniają się ukryte do tej pory niesamowitości, nadprzyrodzone byty i moce masowo wychodzą z ukrycia i zaczynają rozrabiać na całego. Pojawia się zamęt, który wywraca na nice pozornie uporządkowany świat. Duża część zastosowanych pomysłów nacechowana jest trudną do rozszyfrowania symboliką. Multikulturowość tych odniesień, nie do końca ze sobą współgrających, niszczy klarowny do tej pory charakter powieści. W mojej ocenie, całokształt tych rozwiązań ma negatywny wpływ na odbiór całości. Umowność niektórych następstw przyczynowo-skutkowych nie poprawia sprawy. Część rozwiązań sprawia wrażenie zaimplementowanych ad hoc, bez wcześniejszego uzasadnienia. Kondensacja tych czynników i ich wzajemne zależności prowadzą do chaosu trudnego do przyswojenia. Czytelnik traci orientację o co w tym wszystkim chodzi, podawane informacje są coraz mniej jasne, maleje zainteresowanie losami bohaterów.
Jednakże bardzo szybko pojawiło się w mojej wyobraźni szczególne skojarzenie. Miasteczko Milestone to tak naprawdę umysł pogrążony w głębokim szaleństwie, a poszczególni bohaterowie to reprezentacje mnogiej osobowości. Owe tożsamości wiedzą o swoim istnieniu i wchodzą w interferencje starając się przeforsować swoje, często sprzeczne, cele. Sytuacja taka prowadzi do eskalacji szaleństwa, pojawiają się najdziwniejsze wspomnienia, rodzą się kolejne potwory. W konsekwencji umysł zmierza do kolapsu, który go zabije lub uzdrowi. Mimowolnie zastanawiałem się, jaka trauma mogła do tego stopnia zdemolować psychikę człowieka. Nie wiem, czy takie odczytanie zamierzeń autora nie jest nadinterpretacją ale doskonale tłumaczy sposób, w jaki Burke skonstruował swą opowieść. Powieść pozbawiona jest w zasadzie jakichkolwiek większych partii opisowych, gros tekstu to dialogi i zapis działań. Burke buduje przeważnie zdania krótkie i proste. Stosuje również dużą ilość równoważników zdań. Całość tekstu podzielona jest na niezbyt długie rozdziały. Czytelnik odnosi wrażenie suchego, niemal reportażowego stylu. Brak mu spokojniejszej chwili na zaczerpnięcie oddechu. W kontekście przedstawianych treści, tego typu narracja zwiększa uczucie napięcia, niepokoju. W efekcie wszystkich tych zabiegów otrzymujemy wyraźnie przemyślany styl, doskonale współgrający z fabułą.

„Bar dla potępionych” niełatwo zaszufladkować, znajdziemy tu mieszaninę stylów, od czarnego kryminału po estetykę gore. Mimo tej niejednoznaczności stylistycznej jest to powieść przemyślana, nieźle skonstruowana i dobrze napisana. Po lekturze nie odłożymy jej po prostu na półkę zapominając o bohaterach i ich losach. Bez wątpienia, przez jakiś czas będzie zaprzątać nasze myśli. Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom oryginalnej, niebanalnej prozy, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko prostej i łatwej rozrywki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siostra cienia

Raczej się nie zdarza, że kolejna książka jest lepsza od poprzednich... Ta, moim zdaniem jest! Historia Star i Flory wciągnęła mnie tak, że myślałam t...

zgłoś błąd zgłoś błąd