Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W pośpiechu

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,42 (57 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
14
7
18
6
8
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375363104
liczba stron
312
język
polski
dodała
Ag2S

"Ja bardzo dużo czytam, moja córka Marysia wygrzebuje dla mnie gdzieś w księgarniach odpowiednie książeczki, i ja tu nawet w rozmowie z panem czasem się posługuję taką pseudowiedzą, że niby coś wiem z zakresu nauki: astronomii, biologii. Tylko że ja mam ułomną pamięć i w szczegółach mogę coś przekręcić, coś przeinaczyć, coś nie tak podać. Ale w tym moim bełkocie przesłanie, to, do czego...

"Ja bardzo dużo czytam, moja córka Marysia wygrzebuje dla mnie gdzieś w księgarniach odpowiednie książeczki, i ja tu nawet w rozmowie z panem czasem się posługuję taką pseudowiedzą, że niby coś wiem z zakresu nauki: astronomii, biologii. Tylko że ja mam ułomną pamięć i w szczegółach mogę coś przekręcić, coś przeinaczyć, coś nie tak podać. Ale w tym moim bełkocie przesłanie, to, do czego zmierzam, mnie się wydaje chyba słuszne.
Na przykład, panie Przemku, początkowo, jak zacząłem to czytać, doznawałem szoku, gdy panowie astronomowie z lubością podawali odległości w kosmosie. 4 miliardy kilometrów. Mało, 4 miliardy lat świetlnych! Ja tak troszkę byłem w lekkim, nie za silnym, szoku. A potem nagle ten szok zaczął się we mnie uspokajać i ucichł. Dlaczego.
Dlatego, że ja uświadomiłem – i znowuż może błądzę, ale wolno mi chyba czasem pobłądzić – otóż ja uświadomiłem sobie takie być może absolutne prawo: że jak jest jakiś daleki szlak, to wiadomo, że są skróty, że jest zawsze jakaś ścieżka, która to wszystko skraca. Czyli nagle te przerażające odległości przestały mnie straszyć, ponieważ przypomniałem sobie, że mamy pewne obszary mózgu niewykorzystane, o czym medycyna i nauka od lat wie, mamy w naszej duchowości w moim przekonaniu coś, co trudno nazwać, a co daje ogromne, nieprzeniknione jeszcze perspektywy. Czyli skrót jest w nas. Ten nieprawdopodobny niesamowity skrót".
(fragment jednej z rozmów)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2011

źródło okładki: http://www.czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 536
Olaf | 2012-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2012

Wydawało mi się, że będzie to w pewien sposób zbiór rozmów bardziej polityczno-literackich. Na szczęście myliłem się. Odpowiedzi pana Tadeusza Konwickiego, to tak naprawdę teleportacja do zupełnie nie istniejącego świata. Piłkarzy, którzy prali swoje rzeczy po meczu. Samego meczu jako święta kulturalnego, a nie komercyjno-korupcyjnej masakry. To również podróż po filmach, anegdotach, obyczajach. Wszystko, to z dystansem i wielką ironią na życie. Rozumiane jako funkcjonowanie i przebywanie w 7 miliardowym kurniku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niemcy w Normandii

Wiem, że się powtarzam, ALE książki na temat II WŚ czytam dopiero od pamiętnego D-Day. Od tego momentu Niemcy są w defensywie i dostają mocno w .... k...

zgłoś błąd zgłoś błąd