Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prowincja pełna słońca

Cykl: Prowincja pełna... (tom 3)
Wydawnictwo: MG
6,99 (179 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
9
8
31
7
65
6
44
5
10
4
5
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377790090
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska, Mazury, Maroko
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Czy coś - oprócz pierwszej litery - łączy Mazury z Marokiem? Ludmiła, bohaterka kolejnej części "prowincjonalnego" tryptyku, po raz kolejny stawia czoło życiowym wyzwaniom. Tym razem znajdzie się na emocjonalnym zakręcie. Tajemnicze zniknięcie najbliższej osoby spowoduje, że kobieta wyruszy w zmieniającą jej życie podróż do północnych Włoch. Spotkanie z Aminą, ofiarą muzułmańskiej tyranii i...

Czy coś - oprócz pierwszej litery - łączy Mazury z Marokiem?
Ludmiła, bohaterka kolejnej części "prowincjonalnego" tryptyku, po raz kolejny stawia czoło życiowym wyzwaniom. Tym razem znajdzie się na emocjonalnym zakręcie. Tajemnicze zniknięcie najbliższej osoby spowoduje, że kobieta wyruszy w zmieniającą jej życie podróż do północnych Włoch.

Spotkanie z Aminą, ofiarą muzułmańskiej tyranii i organizacja jej ucieczki od męża to tylko niektóre z przystanków tej podróży. Na swoją mazurską prowincję wróci odmieniona i przekonana, że szczęście to nie tylko miłość. A gdy już przewartościuje wszystko i od nowa ułoży swoje życie, pojawi się ktoś, na kogo wcale nie czekała.
Czy po raz kolejny spotkanie okaże się nieprzypadkowe?
Katarzyna Enerlich prowadzi nas do ciekawych mazurskich miejsc nad jeziorami Bełdany, Śniardwy i Mikołajskim, do leśniczówki w Śniardewnie i ruin po dawnym kurorcie w Kulinowie. Przedwojenne pocztówki z kolekcji Wojciecha Kujawskiego i zdjęcia opisywanych miejsc pomogą Czytelnikowi wejść w klimat opisywanej historii.
"Prowincja pełna słońca" to trzecia część "prowincjonalnego" tryptyku. Czytelników, uwiedzionych "Prowincją pełną marzeń" i "Prowincją pełną gwiazd" okazało się tak wielu, że Autorka zdecydowała się na napisanie kontynuacji losów Ludmiły.

Książka powstawała nad słonecznym brzegiem Adriatyku, w miejscowości Gatteo a Mare. Losy Aminy i jej matki są prawdziwe i stały się inspiracją do marokańskiego wątku powieści.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1013
Gulka | 2017-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2017

Trzeci tom historii Ludmiły rozpoczyna się jej rozstaniem z mężem. Martin z dnia na dzień, w zasadzie bez słowa wyjaśnienia opuszcza żonę i córkę. Nie interesuje się ratami kredytu i "dobrowolnymi" alimentami.

Szczęśliwy do tej pory świat bohaterki zawala się. Nagle wymarzony dom staje się za duży, a pieniądze za rękodzieło okazują się niewystarczające, by pokryć wszystkie powinności. Ludmiła decyduje się wyjechać do Włoch, do pracy. Tu Autorka rozwija duży wątek nowych doświadczeń prawie-czterdziestolatki i wiąże ją ze smutną historią Marokanki.

Pomoc Marokanki sięga leśniczówki, w której Ludmiła odnajduje przyjaciół, a z czasem miłość... Wojtek zabiera ją w podróż eksperymentalną, która początkowo szokuje bohaterkę, a potem? Przeczytacie, dowiecie się :)

Znowu pojawia się postać PIOTRA. Postawa Ludmiły drażni mnie, ponieważ wikła się z nim w relację opartą na seksie, mając świadomość, że on prawdziwie ją kocha! I jeszcze wchodzi z nim w układ otwarty - czasem przyjaźń, czasem seks. Na szczęście i ta sprawa znajduje w książce swój finał, oby na dłużej.

Bardzo dużo historii Mazur, Bieszczad, opatrzonych zdjęciami (jaka szkoda, że czarno-białymi!). Czyżby Autorka wyznawała naturalizm? Sama poznaje historie miast i zabytków, dokumentuje wszystko, by na tej podstawie stworzyć fikcję literacką. Za to cenię p. Enerlich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeden dzień w starożytnym Rzymie. Życie powszednie, sekrety, ciekawostki

Wspaniała pozycja, myślę że gdyby był to podręcznik do nauki historii starożynego Rzymu dzieciaki inaczej patrzyły by na historię. Czytałem sporo o wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd