Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia

Wydawnictwo: Świat Książki
6,68 (242 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
32
7
90
6
68
5
24
4
6
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377990681
liczba stron
288
język
polski
dodała
malineczka74

Villas była jak malowany ptak. Nie pasowała ani swoją osobowością, ani stylem bycia do szarzyzny czasów PRL-u. W latach 60., 70. czy 80. VV stała się jedną z muzycznych ikon, towarem eksportowym Polski. Krytykowana w Polsce za styl i osobowość, za granicą przyjmowana była entuzjastycznie zarówno przez publiczność, jak i krytykę. Pisano, że jest białym krukiem wokalistyki. Śpiewała w duetach z...

Villas była jak malowany ptak. Nie pasowała ani swoją osobowością, ani stylem bycia do szarzyzny czasów PRL-u. W latach 60., 70. czy 80. VV stała się jedną z muzycznych ikon, towarem eksportowym Polski. Krytykowana w Polsce za styl i osobowość, za granicą przyjmowana była entuzjastycznie zarówno przez publiczność, jak i krytykę. Pisano, że jest białym krukiem wokalistyki. Śpiewała w duetach z Barbarą Streisand, Paulem Anką, Frankiem Sinatrą, Charlesem Aznavourem, grała w filmach i musicalach. Ale też VV była jak kameleon - raz będąc całkowicie naiwną, kiedy indziej zachowując się z pełnym wyrachowaniem. Zrywanie koncertów, umów, ustaleń - to wynik braku psychicznej równowagi czy zimnej kalkulacji? Analiza dokumentów i akt SB zgromadzonych w IPN w sprawie VV potwierdza jej emocjonalną labilność. Czy to SB wykorzystywała VV, czy też przeciwnie - to VV bawiła się tajnymi kontaktami, przy okazji próbując na tym skorzystać? Czy naiwność stała się gwoździem do trumny jej kariery scenicznej, czy też jej niepohamowana ambicja? Odpowiedzi na te pytania autorzy również będą poszukiwali.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/villas-iza-michalewicz,p90080490.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 543
Justyna Esz | 2015-11-04
Na półkach: 2015

Trafiłam na książkę zupełnym przypadkiem. Wystarczył prolog żebym zasmuciła się do granic. Później wcale nie było lepiej. Z pewnością muszę tej biografii przyznać jedno - wzbudza emocje.
Nie wiem sama... Z jednej strony dobra kobieta, z drugiej zachowująca się skrajnie do obłędu, teoretycznie egoistyczna, bez dystansu do siebie, traktująca własne dziecko, jak kogoś zupełnie dla niej bezwartościowego, a jednocześnie przygnębiająco w tym wszystkim samotna. Mitomanka, błądząca w swoim świecie, sama nie wiem, czy wierzyła we wszystko, co mówiła, czy kłamała z premedytacją...
Trudno mi się zgodzić z komentarzami, które czytam pod jej piosenkami czy artykułami o niej. Komentarzami, wg których to przyjaciele zawiedli, zniszczyli ją, nie trwali przy niej, kiedy potrzebowała, że gdyby nie oni jej talent zostałby lepiej wyeksponowany. Nie jestem przekonana do takiej wersji. Czy naprawdę mieli przy niej trwać, mimo tego jak ona ich traktowała, jaka była, jak postępowała, tylko dlatego, że miała talent? Momentami zachowywała się naprawdę okropnie, ludzie byli przez nią wykończeni psychicznie, nie zwalałabym całej winy na innych, a VV uważała za krystaliczną... Co to, to nie.
Nie chcę tutaj snuć daleko idących wniosków, zachowam je dla siebie, ale myślę, że to jest biografia, którą naprawdę warto przeczytać. Autorzy wykonali ogrom świetnej pracy. Przedstawili VV bardzo obiektywnie, szukali faktów, nie plotek.
Poza tym muszę tutaj wspomnieć, że ta biografia to w mojej opinii synonim smutku. Poczułam się mocno przygnębiona po lekturze. Przedziwne uczucie. Miałam historię VV ciągle gdzieś z tyłu głowy.

Dla mnie VV nadal jest tajemnicą. Myślę, że tak naprawdę dla wszystkich. Tylko ona wiedziała, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodziło. Jeżeli rzeczywiście zdawała sobie z tego sprawę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

Boje sie, bardzo sie boje jak wyjdzie ekranizacja ksiazki! Ksiazka nieziemska, Katrine Bratt jest intrygujaca a sam Harry Hole nadal taki sam to...

zgłoś błąd zgłoś błąd