Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Szukając Noel

Szukając Noel

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Bartosz Gostkowski
tytuł oryginału
Finding Noel
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
978-83-240-1652-5
liczba stron
296
słowa kluczowe
miłość, rodzina
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,28 (1351 ocen i 202 opinie)

Opis książki

„Pamiętaj, liczy się tylko miłość” Gdy Mark był dzieckiem, mama opowiadała mu, że anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię. Gdy dorósł, zwątpił w te słowa. Kiedy jednak znalazł się na samym dnie, ponownie w nie uwierzył. Mark Smart był życiowym nieudacznikiem, który nigdzie nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Los postawił jednak na jego drodze niezwykłą dziewczynę - Macy....

„Pamiętaj, liczy się tylko miłość”

Gdy Mark był dzieckiem, mama opowiadała mu, że anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię. Gdy dorósł, zwątpił w te słowa. Kiedy jednak znalazł się na samym dnie, ponownie w nie uwierzył.

Mark Smart był życiowym nieudacznikiem, który nigdzie nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Los postawił jednak na jego drodze niezwykłą dziewczynę - Macy. Uczucie, którym ją obdarzył różniło się od jego dotychczasowych związków: „to tak jakby porównać Święto Pracy z Bożym Narodzeniem”. Gwiazdka nie może jednak trwać wiecznie, a miłość Marka i Macy napotka na niespodziewane przeszkody. Czy mroczne wydarzenia z przeszłości muszą rozdzielić ich na zawsze?


Richard Paul Evans - autor bestsellerowych Stokrotek w śniegu - udowadnia, że zanim życie wręczy nam najwspanialszy prezent, pakuje go starannie w przeciwności losu. Ta wzruszająca opowieść to dowód na potęgę miłości, która zdolna jest do pokonania każdej przeszkody.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3180,Szukaj%C4%85c_Noel

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1326

Współczesna baśń

Richard Paul Evans nie rozczarowuje czytelników, serwując nam kolejną współczesną baśń, w której dobrzy bohaterowie są zawsze dobrzy, źli do końca tkwią w swoich błędach, choć czasem nagle odnajdują w sobie poczucie winy, postanawiają się zmienić i zadośćuczynić tym, których skrzywdzili, a ostatecznie dobro i tak zwycięża. Schematyczne? Być może. Ale czy nie tego właśnie od czasu do czasu potrzebujemy? Przecież baśniom Andersena też można zarzucić, że są przewidywalne i zawsze zwycięża w nich dobro, a mimo tego prawie każdy z nas je czytał i wspomina z przyjemnością.
„Szukając Noel” to piękna opowieść o poszukiwaniu siebie, rodzinnych więzach, powrotach do przeszłości i, jakże by inaczej, o miłości. Nie zachwyca bogactwem opisów i wielością krajobrazów. Wręcz przeciwnie – jest krótka i treściwa, niesie swoje przesłanie w prostych słowach i dzięki temu bez problemu trafia do czytelnika.

Poznajemy losy dwójki bohaterów – Marka, który wyjechał na studia, żeby uciec z rodzinnego domu przed ojcem oraz Macy, która w dzieciństwie przeżyła koszmar wielu rodzin zastępczych, adopcji i rozdzielenia z siostrą. Kiedy spotykamy ich pierwszy raz, Macy postanawia odnaleźć ojca i siostrę, Markowi umiera matka. Wtedy także spotykają się sami bohaterowie... Chociaż sami nie potrafią sobie poradzić z własnymi problemami, okazuje się, że mogą pomóc sobie wzajemnie. I tak zaczyna się ta historia...

Nie jest to lektura dla czytelnika poszukującego ambitnej powieści o rozbudowanej fabule i zaskakujących zwrotach akcji. Ale świetnie nadaje się na długie wieczory i kiepski nastrój. Błyskawicznie sobie z nim radzi!

Katarzyna Marondel

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 992
Madi | 2014-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2014

Po przeczytaniu tej powieści nasuwają mi się tylko trzy słowa:
-MIŁA,LEKKA i PRZYJEMNA-
w sam raz na zimowe dni,do połknięcia przez 2noce.
Książki Evansa są dobrą odskocznią od codziennych kłopotów ,są pełne ciepła ,wzruszeń i pozytywnych bohaterów i do takich właśnie należy ta pozycja,gdzie towarzyszymy Markowi i Macy poukładać na nowo swoje życie.
Powieść nie tylko wzrusza,ale też daje nadzieję na lepsze jutro,pokazuje ,że warto walczyć o miłość,o rodzinę mimo przeciwieństw losu .

książek: 441
violabu-toczytam | 2013-08-10
Na półkach: Siostrzyczki, 2013, Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2013

O twórczości Richarda Paula Evansa słyszałam i czytałam wiele dobrego, zatem skusiłam się na zapoznanie z powieścią jego autorstwa.
Wystarczyło, że przeczytałam podziękowania i dedykację zamieszczone na początku książki „Szukając Noel”, by się wzruszyć. I już wiadomo było, że będzie to lektura, która poruszy struny mojej wrażliwości. Rzeczywiście, powieść jest przepełniona emocjami do tego stopnia, że łzy potrafią lecieć wielkie jak grochy. Ach, cóż to za książka! Wydarzenia mają miejsce w czasie około bożonarodzeniowym, co wzmacnia odczucia.

„Szukając Noel” jest opowieścią o młodych ludziach – Marku i Macy. Pomimo ich młodego wieku, mają już ogromny bagaż negatywnych życiowych doświadczeń. Dla siebie wzajemnie mogą stać się aniołami i psychiczną podporą. Marc pomoże dziewczynie w poszukiwaniach jej utraconej siostry Noel, a Macy swoim zachowaniem sprowokuje Marka do stawienia czoła braku ojczynej miłości. Mało tego - Macy znajduje się na życiowej drodze chłopaka w momencie, gdy uzna...

książek: 2840
Monika | 2014-05-24
Na półkach: 2014, Przeczytane, Rak nieborak
Przeczytana: 22 maja 2014

"Zwykle, zanim życie wręczy nam swoje najwspanialsze prezenty, owija je starannie w największe przeciwności losu"

Prosta, ale ciekawa historia, dużo w niej uczuć i wzruszeń, dużo miłości. Zdecydowanie mi się podobała.

"Zemsta smakuje jedynie tym, którzy nadal dźwigają kajdany"

książek: 1481

Bardzo ciepła i pocieszająca powieść. Jest to opowieść o miłości, relacjach między rodzinnych, przyjaźni, sile człowieka, zrozumieniu. To historia pełna wzruszeń. I chociaż nie doprowadziła mnie do łez, to ciepło będę ją wspominać. Polecam.

książek: 1536
Booka | 2012-12-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 13 grudnia 2012

Kiedy kończyłam czytać ostatnią książkę znów stanęłam przed dylematem pod tytułem "Która książka następna?". I nagle mnie olśniło. Otóż siedząc opatulona kocem z książką w ręku i kubkiem gorącej czekolady w drugiej dłoni pomyślałam: "Muszę wyglądać podobnie jak ta laska z okładki książki Evansa". Zaraz po przeczytaniu ostatnich linijek "Misery" zaczęłam szukać owego tytułu. Postanowiłam, że skoro aura jest raczej mroźna, za oknem pruszy śnieg, to książka z kobietą w czapce i szaliku popijającą coś (najwyraźniej ciepłego) jest jak najbardziej na miejscu. Tym bardziej, że "Szukając Noel" przeleżała u mnie całą wiosnę i lato. Najwidoczniej czekała na swój moment i to był ten najwłaściwszy...

Tak rozpoczęła się moja przygoda z historią Marka - mężczyzny, który pewnego dnia traci sens życia. Na dodatek psuje mu się samochód i wtedy na jego drodze staje... Macy. Kobieta, która go zafascynowała od pierwszych chwil. Brzmi zwyczajnie i banalnie? Bo tak jest z tym, że kobieta ma pewne tajemnice...

książek: 771
awiola | 2012-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2012

„Zwykle, zanim życie wręczy nam swoje najwspanialsze prezenty, owija je starannie w największe przeciwności losu"

Richard Paul Evans to znany amerykański pisarz, którego każda wydana książka staje się bestsellerem na liście New York Timesa. Zanim został tak popularnym pisarzem, pracował jako dyrektor reklamy i publicysta. Autor obecnie mieszka w Salt Lake City z żoną i dziećmi.

Czytałam na waszych blogach same dobre recenzje książek tego autora, więc postanowiłam nie być w tyle i zapoznać się z jego twórczością. Poza tym zachęciła mnie okładka książki, jak się okazało zapowiedź ciekawej i wzruszającej lektury.

Marka, głównego bohatera powieści i zarazem narratora poznajemy w chwili, gdy postanawia popełnić samobójstwo. Chłopak wyjechał z rodzinnego domu na studia. Była to jego swoista ucieczka przed ojcem. Niestety nie powiodło mu się. Uczelnia zabrała mu stypendium, dzięki któremu mógł studiować, rzuciła go narzeczona, a do tego klika dni wcześniej zginęła w wypadku jego matka, naj...

książek: 194
Gąska | 2014-04-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

„Szukając Noel” to kolejna już przeczyta przez mnie książka Evans’a. Pisarz ten jest jednym z moich ulubionych autorów, więc za każdym razem z uśmiechem na twarzy sięgam po każdą jego powieść. Tak było i tym razem.
Mark jest młodym mężczyzną, który nie może pogodzić się ze śmiercią swojej najlepszej przyjaciółki. Przyjaciółką tą była jego matka. Kobieta umarła, o czym bohater dowiedział się dwa dni po pogrzebie, ponieważ nikt nie miał do niego kontaktu. W bardzo rozpaczliwym momencie swojego życia, nieoczekiwanie podczas śnieżnego, zimowego wieczoru, kiedy popsuł mu się samochód poznaje Macy. Kobieta częstuje go gorącą czekoladą i pozwala wyżalić się, po czym zawozi go do domu. Na drugi dzień okazuje się, że w kawiarni, w której pracowała w nocy nikt jej nie zna. Tak zaczyna się ciepła, optymistyczna historia o aniołach, które przyjmują ludzką postać i schodzą na ziemię.
Czytając powieść smutek łapał mnie za serce, bowiem choć wiedziałam, że całość jest fikcją to myślałam o tym ilu lu...

książek: 822
Piotr | 2011-05-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Po książkę sięgnąłem po przeczytaniu "Trucicielki" Emmanuela Schmitta. I nie zawiodłem się. A nawet coś więcej. Powieść opowiada przypadkowej znajomości dwojga młodych ludzi o imieninach Macy i Mark. Przypadkowa znajomość przekształca się w coś więcej, a czytelnik ma możliwość poznać przeszłość bohaterów. "Szukając Noel" to nie tylko opowieść o poszukiwaniu siostry, ale również o odnajdywaniu siebie. Przyznaję się bez bicia że parę razy popłynęły łzy. Ta historia mnie dotknęła, może dlatego że naprawdę mogła się zdarzyć i wierzę głęboko że każdy czytelnik odnajdzie tutaj kawałek ze swojej przeszłości. Tego typu książki nie powstają przypadkowo, ale ja wierzę że piszą je ludzie którzy są aniołami na ziemi.
Książka mnie powaliła na kolana, sprawiła że nie za szybko zapomnę o tych młodych ludziach którzy towarzyszyli mi przez paręset stron. Autor doskonale maluje świat słowem, koloryzując ciemne mocje i żonglując naszymi emocjami. Już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam jego drugą po...

książek: 469
Małgorzata | 2014-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2014

I oto w moje ręce wpadła mi kolejna powieść Richarda Paula Evansa "Szukając Noel" poruszająca aż do łez książka o miłości, o stosunkach rodzinnych.
Pochłonęłam ją w ciągu 2 godzin. Jest to opowieść z jednej strony wzruszająca a z drugiej druzgocąca. Wzruszająca dlatego, że spotyka się dwoje ludzi po niemałych, życiowych przejściach. Łączy ich miłość i przeszłość. Druzgocąca dlatego, że ta historia pokazuje nam, że nie każdy człowiek jest stworzony do miłości i rodzicielstwa a mimo to budują rodzinę w której później dzieje się krzywda.
Tak właśnie było w przypadku Marka i Macy. Bardzo się cieszę że ich historia znalazła szczęśliwy koniec. Gorąco polecam przeczytanie.

książek: 163
Monika | 2014-04-23
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

"Szukając Noel" to pierwsza moja książka Evansa. Pożyczyłam ją od chanel, która ją zachwalała. Miałaś rację (wiem, że to przeczytasz) :)!

Cudowna opowieść, która daje dużo do myślenia. Intryguje, ciekawi, a przede wszystkim wzrusza. Historia przedstawiona przez autora zaciekawia od pierwszych stron, a potem ciężko jest się od niej oderwać.

Spodobał mi się styl Evansa. Jest lekki, aczkolwiek niebanalny. Na pewno sięgnę po jego inne książki.

Polecam!


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd