Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom jedwabny

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Cykl: Sherlock Holmes by Anthony Horowitz (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,49 (587 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
67
8
170
7
186
6
88
5
21
4
5
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The House of Silk: A Sherlock Holmes Novel
data wydania
ISBN
9788375108156
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Sherlock Holmes - ikona detektywistyki powraca! Najnowsza część przygód Sherlocka Holmesa dotyczy historii, której wcześniej nie można było ujawnić ze względu na charakter sprawy i pozycję zamieszanych w nią osób. Gdy doktor Watson przybywa z kilkudniową towarzyską wizytą na Baker Street, nie spodziewa się, że dane mu będzie wziąć udział w kolejnej niezwykłej przygodzie u boku...

Sherlock Holmes - ikona detektywistyki powraca!

Najnowsza część przygód Sherlocka Holmesa dotyczy historii, której wcześniej nie można było ujawnić ze względu na charakter sprawy i pozycję zamieszanych w nią osób.

Gdy doktor Watson przybywa z kilkudniową towarzyską wizytą na Baker Street, nie spodziewa się, że dane mu będzie wziąć udział w kolejnej niezwykłej przygodzie u boku najwybitniejszego z detektywów. I nawet gdy z prośbą o pomoc zjawia się u Sherlocka Holmesa pewien marszand z Wimbledonu, zaplątany w transatlantycką awanturę, nic jeszcze nie zwiastuje rychłego ujawnienia afery z udziałem czołowych postaci londyńskiej socjety. Afery tak ohydnej, że nawet wierny kronikarz Holmesa, doktor Watson, nie pozwolił opublikować swej relacji wcześniej niż po stu latach...

 

źródło opisu: Wydaniwnictwo Rebis, 2011

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 927
bibliofilka | 2011-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2011

"Osobliwy przypadek", "fascynująca historia", "to prawie oczywiste", "to niezwykle znaczący fakt", "zagadka była banalna". Któż tak może powiedzieć? To oczywiste - tylko jeden człowiek - Sherlock Holmes.

Anthony Horowitz jest pisarzem i scenarzystą popularnych seriali telewizyjnych. Podjął się nietypowego wyzwania. Powrócił do oryginału powieści Conana Doyle'a i wskrzesił Sherlocka Holmesa. Horowitz wykorzystał swoje doświadczenia, jest mistrzem budowania napięcia. Połączył to ze stylem Doyle'a i wyszła fantastyczna powieść o Holmesie. Czuje się w niej klimat twórczości Doyle'a, plus świetne wyczucie miejsca i czasu, plus genialne stopniowanie napięcia.

Najnowsza część przygód Sherlocka Holmesa dotyczy historii, której wcześniej nie można było ujawnić ze względu na charakter sprawy i pozycję zamieszanych w nią osób. Tak twierdzi jego wierny przyjaciel i zarazem kronikarz doktor Watson. Dlatego ujawnia sprawę dopiero po śmierci Sherlocka. Doktor Watson nie zdawał sobie sprawy, że kilkudniowa wizyta na Baker Street, będzie zwiastowała aferę z udziałem elity londyńskiej. Zaczyna się bowiem dość niewinne. Holmes obserwując zachowanie swojego przyjaciela nad talerzem ciastek, wyedukował przyczynę wizyty Watsona oraz prawdę o chorym dziecku, którego nawet nie znał. Triumf obserwacji i dedukcji. Wszystko wydaje się dziecinne proste. Wręcz banalne.

Dziecinnie prosta nie okaże się natomiast sprawa, z którą przeszedł pewien marszand z Wimbledonu, zaplątany w transatlantycką awanturę. Historia kradzieży obrazów, którą opowiedział Holmesowi pan Carstairs będzie tylko iskierką do rozpętania grubszej afery, "bardziej ohydnej", którą Watson postanowił opisać dopiero po latach. Poza tym pojawiają się nowe fakty o życiu Sherlocka. Wiadomo, że detektyw nie miał łatwego charakteru, posiadał pewne stałe przyzwyczajenia. Ani razu nie wspominał o swoim dzieciństwie, rodzicach, miejscu urodzenia i w ogóle o niczym, co dotyczyło jego życia przed erą Baker Street. Taką miał naturę. Nigdy też nie obchodził urodzin, a Watson o tej dacie dowiedział się dopiero z nekrologu. Teraz dowiadujemy się, że Sherlock ma brata, który w dodatku mieszka w Londynie. I używki. Nieodłączna fajka, dobrej jakości tytoń, czasami opium, z tym się Holmes nie rozstawał, to wszystko wiemy z opowiadań Doyle'a. Horowitz posuwa się jeszcze dalej. Na kominku, w marokańskiej szkatułce, Sherlock trzymał strzykawkę z kokainą i w chwilach kryzysu jej używał. Nie czytałam wszystkich opowiadań Doyle'a, ale w tych, które czytałam nie było o tym wzmianki ani też informacji o bracie. Mimo jednak tych używek, trochę pyszałkowatości, traktowaniu z góry niektórych ludzi (szczególnie policjantów z Scotland Yardu), nie ma chyba człowieka, który nie lubiłby Sherlocka. A skłonność do używek świadczyła o tym, że był bardziej ludzki.

A jak Horowitz wypadł przy Doyle? Myślę, że rewelacyjnie. Świetnie to się czytało, zaskakujące zwroty akcji, detale, wiernie oddany klimat Londynu, szczególnie losy mieszkańców samego dna londyńskiego kotła, zwanego "światem piekielnym" - wszystko to Horowitz umiejętnie połączył. Zgodnie z dewizą Holmesa: "Gdy wyeliminujesz to, co niemożliwe, wtedy to, co pozostanie, choćby było najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą". Wskrzeszenie nowego (starego) Sherlocka Holmesa to świetny pomysł. Pewne postacie nigdy się nie znudzą, można o nich czytać w nieskończoność, wiele razy i za każdym razem będą nas zadziwiać i fascynować. Taki jest Sherlock Holmes - nieśmiertelny!

I okładka. Bardzo wymowna i adekwatna od tytułu, treści. A dlaczego? No cóż... "Gra rozpoczęta, Watsonie!"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ręczna robota

Recenzja pochodzi z bloga http://blurppp.com/blog/ryszard-cwirlej-reczna-robota/ PRL miał swoich kronikarzy, przez całe lata byłem przekonanym, że na...

zgłoś błąd zgłoś błąd