Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniki kołymskie

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,77 (2508 ocen i 211 opinii) Zobacz oceny
10
190
9
400
8
936
7
694
6
224
5
49
4
11
3
2
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362923
liczba stron
320
słowa kluczowe
Rosja, Syberia, Kołyma, wyprawa, reportaż, ludzie,
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

"Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach… Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki...

"Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach…
Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE – W ZŁOTYM SERCU ROSJI".
Jacek Hugo-Bader

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

książek: 1244
Marcelina | 2012-10-08
Na półkach: 2012
Przeczytana: 14 września 2012

Jacek Hugo-Bader to reporter uczestniczący, potrafiący opisywać ludzkie losy, a przede wszystkim obdarzony niezwykłą zdolnością słuchania. Jego podróż na tereny Kołymy niesie ze sobą trafne i barwne portrety ludzi. Mieszkańcy Kołymy to głownie osoby doświadczone przez piekło obozów, do którego ciężko wracać, a co dopiero o nim otwarcie i bezpośrednio rozmawiać. Ludzie nie chcą pamiętać, są nieufni, żyją w ciągłym lęku, sięgającym przeszłości. Autor "Dzienników kołymskich" przedstawia nie tylko relację z podróży po ludzkim pustkowiu, ale stawia w centrum ludzi. Ich niezwykle, bolesne historie tworzą obraz społeczeństwa niespójnego, topiącego swoje smutki w dużych ilościach alkoholu. I pomimo, że motyw ten przewija się w każdej rozmowie, na każdym trakcie podróży - ukazuje się, że wódka to dobre antidotum na kołymskie życie i przełamanie pierwszym lodów nieufności. Narrator w „Złotym sercu Rosji” spotyka także bogaczy, oligarchów próbujących czerpać korzyści z bogatych złóż złota. Owe kopalnie złotego kruszcu stanowią miejsce zatrudnienia dla wielu ludzi zarabiających grosze w porównaniu z pośrednikami. Przyzwyczajeni do ciężkiego życia, trudnych, wręcz ekstremalnych warunków nie marzą o bogactwie. Pomimo tak skromnej egzystencji, mieszkańcy małych wiosek są szczerzy, prości, tradycyjni, żyjący z dnia na dzień wśród kości umarłych pochowanych głęboko pod kołymską ziemią.

Poznajemy ludzi biednych, zamożnych, byłych więźniów obozów pracy przymusowej, niezwykłych szamanów – każdego z nich łączy rosyjska dusza, nieokiełznana i dzika. Hugo-Bader porusza kwestię obozów, śmierci milionów ludzi – robi to jednak delikatnie, ponieważ dla Rosjan jest to temat tabu.
Ta niezwykła książka to podróż w dziki świat, pustkowie, ale mający swój tajemniczy urok. Wszystkie opisywane dni tworzą spójny reportaż z miejsca nacechowanego ogromnymi kontrastami wśród społeczności. A co tak ciągnie człowieka, Polaka to takich rejonów? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, Bader ukrywa siebie w dziennikach, ale można zauważyć jak blisko jest swoich rozmówców – to oni są głównymi bohaterami. Jego zadaniem jest pokazać człowieka, jego losy, uczucia i emocje. Taki sposób pisania, tworzenia reportaży to powrót to starych wartości dziennikarstwa, dla którego ważna jest jednostka oraz szacunek dla jej historii i świata. Pan Hugo-Bader to godny następca szkoły reportażu samego mistrza Kapuścińskiego. A co będzie dalej? Myślę, że nie jest to ostatnia podróż do Rosji, bo przecież jest tyle jeszcze ludzi do spotkania, poznania i wysłuchania ich fascynujących, osobistych historii...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

Książka jest po prostu fantastyczna! Uwielbiam takie klimaty: trochę tajemnicy, gdzie współczesność miesza się z teraźniejszością, a jedno wynika z dr...

zgłoś błąd zgłoś błąd