Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarnobyl Baby. Reportaże z pogranicza Ukrainy i z Białorusi

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
5,67 (230 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
14
7
49
6
60
5
48
4
20
3
22
2
8
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tschernobyl Baby. Wie wir lernten das Atom zu lieben
data wydania
ISBN
9788377051368
liczba stron
264
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aga CM

W 2008 roku ambitna niemiecka dziennikarka Merle Hilbk wyjeżdża na Ukrainę i do Białorusi, by dowiedzieć się, jak wygląda życie w tych państwach w ponad dwadzieścia lat po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Podróżuje przez skażone tereny aż do reaktora. W małych wioskach rozmawia z kobietami, których mężowie są zbyt zmęczeni i nie mają już sił, aby móc pracować – skutek napromieniowania....

W 2008 roku ambitna niemiecka dziennikarka Merle Hilbk wyjeżdża na Ukrainę i do Białorusi, by dowiedzieć się, jak wygląda życie w tych państwach w ponad dwadzieścia lat po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu.
Podróżuje przez skażone tereny aż do reaktora. W małych wioskach rozmawia z kobietami, których mężowie są zbyt zmęczeni i nie mają już sił, aby móc pracować – skutek napromieniowania. Przemierza strefę zamkniętą, którą prezydent Białorusi chce na nowo zasiedlić, aby zahamować starzenie się społeczeństwa. Jest tam zapraszana na szaszłyki przez Tadżyków, którzy są zadowoleni, że znów mają dach nad głową – choć znajduje się on w strefie zamkniętej. Dziennikarka stara się dotrzeć do zatajonych informacji, analizuje kontrowersyjne fakty, przedstawia tragedię z różnych punktów widzenia. Zawsze towarzyszy jej przy tym Masza, jej białoruska przyjaciółka, która urodziła się w 1986 niedaleko Czarnobyla.
„Czarnobyl Baby” to zbiór reportaży, który czyta się z niekłamanym zainteresowaniem. Uzupełniają go zdjęcia z Białorusi i Ukrainy, a także dodatek, w którym autorka prezentuje opis kolejnych faz wybuchu reaktora.

Merle Hilbk (ur. 1969 r.) niezależna dziennikarka związana z gazetami „Spiegel” oraz „Zeit”, korespondentka w Rosji i Europie Wschodniej. W roku 2006 ukazała się jej pierwsza książka Sibirski Punk, w 2008 Die Chaussee der Enthusiasten – podróż przez rosyjskie Niemcy.


W mojej wyobraźni miejsce to od roku 1986 było zawsze jakby kulisami z innego świata, trochę Łowcą androidów, trochę Jestem legendą, apokaliptycznym światem filmowym za żelazną kurtyną. W 2003 roku zobaczyłam pierwsze reklamy wycieczek all inclusiv do strefy, a reaktor zamienił się w mojej głowie w raj dla turystów, w ukraiński zamek Neuschwanstein, w którym brakuje tylko sklepów z pamiątkami, popielniczek w kształcie reaktora albo wystawionych na sprzedaż minutników o wzorze licznika Geigera.

 

źródło opisu: Carta Blanca, 2011

źródło okładki: www.cartablanca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 967
Anna | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Długo próbowałam ją skończyć, oj długo. Kupiłam ją w lipcu tego roku, w taniej księgarni, tuż przed wyjazdem nad morze. Nadzieje pokładałam w niej ogromne. I na nadziejach właściwie się skończyło, niestety. Szczęściem nie zabrałam jej ze sobą w podróż i zaczęłam czytać dopiero w sierpniu. Interesuje mnie Czarnobyl, przyznaję. Oglądam, czytam i kiedyś tam pojadę z aparatem. Serio. Ale książki doczytać nie mogłam. Zebrałam się dopiero teraz, pomimo tego, że zostało mi jedynie kilka stron. W ramach grudniowych porządków. Aby nie zostawiać książek niedoczytanych.

Merle Hilbk jest niemiecką dziennikarką, która w latach 2009-2010 podróżowała po zamkniętej strefie. "Czarnobyl Baby" ma przedstawiać losy osób wysiedlonych z Czarnobyla, ich bliskich, a także osób, które do strefy przeniosły się później. Ma pokazywać co się stało z zoną, jak w niej jest teraz. Niestety, pomimo tego, że autorka była korespondentką w Europie Wschodniej, mam wrażenie, że cały czas nie potrafi spojrzeć na katastrofę oczami ludzi, którzy byli związani ze strefą, a jedynie poprzez swoje wspomnienia z Niemiec. Niemcy według Hilbkl to kraina mlekiem i miodem płynąca. A Ukraina i Białoruś to świat zacofany, zapomniany przez Boga. Szkoda, że za dużo w książce Niemiec, za mało strefy. Fajna książka wspominkowa dla osób, które w trakcie katastrofy były w Niemczech. Dla reszty zainteresowanych tematyką - mało istotny reportaż, który nic nowego nie wniesie, a momentami przynudza. W razie bezsenności można zastosować jako leki nasenne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najpierw mnie pocałuj

Fabuła ksiażki bardzo mnie zainteresowała, gdyż nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobnym tematem, czyli propozycji prowadzenia wirtualnego życia i...

zgłoś błąd zgłoś błąd