Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fatum

Wydawnictwo: Radwan
0 (0 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7745-142-7
liczba stron
270
słowa kluczowe
saga, rodzina, rodzeństwo, majątek
język
polski
dodała
malineczka74

Jest to opowieść o rodzinie Haniewskich, snuta przez nestorkę rodu – Emilię. Czując nadchodzący koniec, główna bohaterka wspomina całe swoje życie – smutki, radości, tragedie, narodziny i pogrzeby. Co jakiś czas podkreśla, że „wszyscy odchodzili za wcześnie” i dodaje, że nad ich rodziną ciąży jakieś przekleństwo, czyli tytułowe fatum. Przewracając kolejną stronę powieści, czytelnik coraz...

Jest to opowieść o rodzinie Haniewskich, snuta przez nestorkę rodu – Emilię. Czując nadchodzący koniec, główna bohaterka wspomina całe swoje życie – smutki, radości, tragedie, narodziny i pogrzeby. Co jakiś czas podkreśla, że „wszyscy odchodzili za wcześnie” i dodaje, że nad ich rodziną ciąży jakieś przekleństwo, czyli tytułowe fatum. Przewracając kolejną stronę powieści, czytelnik coraz bardziej czuje się zżyty z rodziną Emilii, często jej współczując, śmiejąc się z nią, a na koniec zadając sobie pytanie: dlaczego los tak doświadczał tę rodzinę? Pomimo że książka nie ma szczęśliwego zakończenia, dostarcza wielu wzruszeń i pozytywnych doznań.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Radwan, 2011

źródło okładki: http://www.radwan.pl/index.php?option=com_virtuema...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5327
malineczka74 | 2011-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2011

"Fatum " to debiutancka powieść Antonimy Markowskiej. Książka ta to połączenie powieści obyczajowej z sagą rodzinną. Główna bohaterka nazywa się Emilia Haniewska i poznajemy ją, gdy już jest u kresu życia. Nestorka rodu wspomina swoje losy, a trzeba przyznać, że były one dość burzliwe. Życie nie rozpieszczało ją i ciągle rzucało jej pod nogi nowe kłody. Gdy jedne problemy zostały rozwiązane na ich miejsce pojawiały się kolejne. A Emilia musiała im podołać. Dodatkowo nad jej rodziną zawisło istne fatum - wiele osób z rodu Haniewskich zmarło bowiem w młodym wieku, w tragicznych okolicznościach i nagle.
Emilia urodziła się w połowie XX wieku gdzieś na północy Polski, niedaleko Gdańska w małym miasteczku. W domu panowała niesamowita bieda, jej matka aby utrzymać dzieci najmowała się do prac fizycznych na wsi. Emilce wydawało się, że jeżeli w przyszłości jej rodzinie nie będą dokuczały problemy finansowe to wszystko będzie dobrze. Niestety - okazało się, że pięniądze to nie wszystko i czasem szczęścia nie dają, a przyciągają problemy. Zakochana w Adamie młoda dziewczyna wyszła za mąż z miłości. Dzięki pracowitości męża - człowieka prostego i dobrego oraz własnej zaradności doszła do stabilizacji finansowej i jej dzieciom żyło się dostatnio. Ale gdy dorosły nie potrafiły docenić pracy i wyrzeczeń rodziców. Zaczęły się kłótnie o majątek ............
Główna bohaterka "Fatum" to kobieta prosta, niewykształcona, ale pełna tej życiowej mądrości, której nie uczą w żadnej szkole. Tu nauczycielem jest życie, a pomyłki w "odrobieniu zadania" bywają bolesne i przykre. Emilia okazuje się wspaniałą żoną, która wspiera męża i dodaje mu otuchy. Tworzy ciepły dom, który jej dzieci czasem nie doceniają. Im uderza do głowy woda sodowa, bo rodzinie zaczyna się nieźle powodzić materialnie. A ona sama pozostaje skromna i pracowita, serdeczna i pełna dobroci. Wybacza swoim dzieciom, pomaga ile może, mimo to spotyka ją wiele przykrości. Szczególnie zgorszyło mnie zachowanie rodzeństwa Haniewskich po śmierci Adama. To wprost oburzające jak pieniądze zaślepiły dzieci.
Emilia jest jak współczesny Hiob. Autorce udało się stworzyć bardzo realną postać zwyczajnej kobiety, typowej Matki-Polki. Współczułam jej wielokrotnie i bardzo polubiłam. Prosta, a doskonała i bardzo sympatyczna osoba.
Książka jak na debiut wypada dobrze. Może nie jest napisana jakimś wyjątkowym piórem i warsztat literacki autorki wymaga jeszcze doskonalenia , ale pomysł na fabułę jest dobry i oryginalny. Tu drogie Czytelniczki nie znajdziecie świata z marzeń i zza różowej szybki. Tu króluje proza życia i realizm do bólu. Lekturę czytało mi się szybko i powiem z ręką na sercu, że wciągnęła mnie ta powieść. Byłam bowiem niezmiernie ciekawa, czy los Emilii da wreszcie chwilę wytchnienia i spokojną jesień życia. Zakończenie książki jest bardzo dramatyczne i smutne. W moich oczach pojawiły się łzy. Emilia przyjęła wszystko godnie i ze spokojem, choć po takim ciosie trudno się tak po prostu pogodzić z losem i żyć dalej.
Odebrałam książkę Markowskiej jako hołd złożony tym zwyczajnym matkom, żonom i kobietom, które idą dzielnie przez życie, cierpią z godnością i nie pytają "Dlaczego właśnie ja ? Dlaczego mnie to spotyka ?".
Lektura smutna, aczkolwiek piękna i wzruszająca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ziemia kłamstw

To w sumie bardzo smutna historia. Początek jest trudny w odbiorze i nie zawsze łatwo połapać się w bohaterach ale kiedy cała rodzina spotyka się w go...

zgłoś błąd zgłoś błąd