Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Epos o Gilgameszu

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Antologia literatury mezopotamskiej". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Agade
7,22 (311 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
41
8
50
7
94
6
54
5
28
4
12
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387111244
słowa kluczowe
epos, klasyka
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Medb

Inne wydania

Przekłady wszystkich większych fragmentów eposu o Gilgameszu dokonane bezpośrednio z języka akadyjskiego (z akadyjskiego Krystyny Łyczkowskiej, z akadyjskiego Piotra Puchty, z hetyckiego Magdaleny Kapełuś)

 

źródło okładki: http://www.agade.edu.pl/strony/wschodstarozytny.html

Brak materiałów.
książek: 1459
goskrzys | 2016-03-12
Przeczytana: 11 marca 2016

Pierwsza myśl, która nasuwa się po lekturze tego eposu, to ogromny szacunek dla tych wszystkich archeologów i badaczy, którzy z setek porozrzucanych w piaskach glinianych tabliczek mrówczą pracą złożyli ten utwór w sensowną całość. To nie jest prosta inskrypcja, to złożona opowieść, zbudowana z kilku wątków, a przecież odczytanie maczku klinowego pisma niesie wystarczająco duże trudności nawet przy prostszych tekstach. No i biorąc po uwagę fakt, że część tabliczek z tekstem była nieczytelna lub zniszczona i badacze musieli posługiwać się bądź to innymi przekładami, bądź własną dedukcją i interpretacją - tym bardziej podnosi wartość ich pracy w złożenie w całość tych starożytnych puzzli.

Druga refleksja - to miłe rozczarowanie. Obcując bowiem z tekstem sprzed kilku tysięcy lat, można by się spodziewać raczej jakiejś prostej historyjki, być może opiewającej życie i dokonania jakiegoś władcy, sławiącego jego podboje i tak dalej. Ten wątek pojawia się również w eposie o Gilgameszu, jako że tytułowy bohater był w końcu królem (choć badacze spierają się czy był władcą autentycznym, czy tylko legendarnym). Ale treść tej opowieści dotyczy spraw dużo bardziej złożonych.

Mamy tu więc opowieść o męskiej przyjaźni, przyczyniającej się do duchowej przemiany Gilgamesza, przyjaźni, której kres położyła śmierć. Mamy opowieść o wypowiedzeniu wojny złu - gdy Gilgamesz i Enkidu wyruszają zabić Humbabę. Mamy bunt wobec świata bogów i ich gniew na łamiącego prawa człowieka. I wreszcie: mamy smutną refleksję nad kondycją człowieka, nad stygmatem śmiertelności, którą jest naznaczony. Gilgamesz co prawda wyruszył w podróż, by zdobyć ziele nieśmiertelności, ale jego trudy poszły na marne, gdy ziele pożarł wąż. Wniosek nasuwa się tu jeden: bez względu na to, jak potężny i odważny jest człowiek, jak bardzo zbliżyłby się do bóstw i jakimi podstępami udałoby mu się wykraść ich tajemnice - jest tylko człowiekiem. A nieuniknionym przeznaczeniem człowieka jest śmierć.

Dość pesymistyczna wymowa, trzeba przyznać. Ale czyż nie prawdziwa? Literatura i sztuka przerabia ten temat, jak widać, od tysiącleci. Bo w końcu tak naprawdę - mimo upływu czasu, mimo rozwoju techniki, mimo zmian, które zaszły w otaczającym nas świecie - ta jedna prawda nadal pozostaje niezmienna. Nadal ludzie szukają remedium na starość, choroby, na śmierć. Nadal - bezskutecznie.

Ta opowieść jest również niezwykle ciekawa ze względu na wpływ, jaki musiała wywrzeć na inne dzieła starożytne. Wielu bowiem analogii do wyprawy Gilgamesza można doszukać się w eposach Homera, a także w mitologii greckiej (choćby w opowieściach o wyczynach Heraklesa). A opowieść o potopie mogła być inspiracją dla tworzących historie biblijne (choć z drugiej strony - mógł to być wpływ samego historycznego wydarzenia, a nie jego opis w eposie Dwurzecza). Szkoda tylko, że w szkołach historia ta jest traktowana po macoszemu, większą bowiem rolę zwykło się przykładać do mitologii greckiej, niż do tego najstarszego bądź co bądź utworu.

Jednym słowem: warto ten utwór poznać z autopsji, nie tylko z cytatów czy wzmianek w opracowaniach na temat antycznych cywilizacji. Warto odkryć piękno, które metrykę ma starszą, niż piramidy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mikołajek i inne chłopaki

Podchodziłem do tej książki przed kilkoma dniami już jako "stary koń" i nie wiem, czy żałować, czy cieszyć się, że przeczytałem ją teraz, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd