Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alicja i Ciemny Las

Cykl: Alicja (tom 2) | Seria: Po zmroku
Wydawnictwo: Red Horse
6,23 (1184 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
74
8
134
7
277
6
275
5
188
4
93
3
68
2
13
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360504635
liczba stron
166
słowa kluczowe
alicja, kraina czarów, fantasy
język
polski

Kiedyś, dawno temu Aleks poznał Alicję, a ta odmieniła jego życie. Teraz przyjdzie mu spłacić zaciągnięty dług. Być może nawet własnym życiem. Aleks wyrusza więc do swojej Krainy Czarów – Ciemnego Lasu. Żeby jeszcze tylko wiedział, czym on właściwie jest…

 

Brak materiałów.
książek: 25
Gośka | 2012-08-11
Na półkach: Przeczytane

Interesujące pomysły, czasami nawet nieco bluźniercze, wredne typki, jako bohaterowie pierwszoplanowi i wisielcze poczucie humoru. Dodać należałoby jeszcze: szaloną wyobraźnię, pozwalającą autorowi kreować niesamowite miejsca akcji. Zmieszajmy do wszystko i otrzymamy standardową pozycję autorstwa Jacka Piekary. Zazwyczaj tak bywa…niestety autorowi temu zdarzają się także książki słabsze i do takich niewątpliwie zaliczyć musimy kontynuację przygód Aleksa i Alicji. To jedna z tych pozycji, bez których spokojnie można się obejść i tak naprawdę nie bardzo wiadomo, po co je napisano.
Fabuła jest prosta- ktoś porwał Alicję, tajemniczą istotę w ciele czternastolatki, której Aleks zawdzięcza wszystko: sławę, pieniądze, sukces .W tym momencie wkraczamy na tereny znane każdemu czytelnikowi fantastyki: wyprawa, kompletowanie drużyny i ratowanie przyjaciela w opresji. W alternatywnej rzeczywistości, okrutnej i niezrozumiałej, przewodnikami Aleksa są piękna (jakże by inaczej ) dziewczyna w zieleni i ogromny, gadający Kruk. Przeszkody mnożą się jak oszalałe; Aleksowi nie pomaga także fakt, że jego nowi znajomi wysławiają się w pokrętny sposób i są równie chętni do pomocy, co do pozbawienia go życia.
Zarówno język, jak i fabuła tym razem zawodzą. W warstwie językowej pełno jest wyświechtanych porównań, kiczowatych zwrotów i licznych powtórzeń. Nie dane jest nam obcować z skrzącymi się dowcipem dialogami, czy też zgryźliwymi uwagami własnymi głównego bohatera. Wręcz przeciwnie, to właśnie postacie są nośnikami największej dawki patosu, który wręcz wylewa się z każdego monologu, wymiany spostrzeżeń, czy nawet luźno rzuconej uwagi.
Bez przerwy obcujemy ze zwrotami typu: „moje serce trzepotało, jak skrzydło konającego ptaka”…Piekara nabrał też niepokojącej maniery pisania oczywistych truizmów o świecie. Wielokrotnie stawia głównego bohatera na pozycji mędrca: rozczarowanego światem i cynicznego, który raczy nas „złotymi” myślami.
Najczęściej stosowany środek artystyczny to, niestety, przesadny patos. Aleks, co rusz wygłasza napuszone przemowy, których banalność i nadęta forma są naprawdę nie do zniesienia. Również inne postacie nie są wolne od tej paskudnej cechy. Pierwszy lepszy zbir, przypalający ludziom stopy palnikiem, rozważa kwestię istnienia Boga w kontekście cierpień ludzi ginących w obozach zagłady. Głębi ta scena nie ma żadnej, za to uczucie niesmaku pozostaje.
Piekara próbuje czasami rozładować nieznośną powagę poprzez ironiczne komentarze samego Aleksa, nie wydaje się jednak , by akurat ten bohater był stworzony do takiej roli, jako, że sam jest nośnikiem chyba największej dawki wzniosłych przemyśleń. Stąd jego ironiczne komentarze sprawiają wrażenie wysilonych i mało wiarygodnych, a cała postać traci na spójności. Sam Aleks twierdzi, że patos jest jak przyprawa: „dodaje smaku”. Rzecz w tym, że Piekara przesadził z ilością owej przyprawy, hojnie sypiąc ją do wszystkiego.
Niezbyt powiodła się także próba stworzenia autonomicznego świata. Czytelnika prześladuje wrażenie wtórności. Piekara stworzył nawet wariacje na temat Wróżki Zębuszki i Piaskowego Dziadka, lecz brak im finezyjności postaci choćby ze Świata Dysku; ci z Ciemnego Lasu są topornymi i karykaturalnie demonicznymi personami.
Całość sprawia dziwaczne wrażenie, krainy na poły groteskowej, na poły baśniowej. Niestety nie jest to spójna wizja jakiegoś świata, raczej kolaż ciekawych pomysłów, które autor pragnął połączyć w jedną całość. Wyszło mu to nieszczególnie zgrabnie- szwy są widoczne na każdym kroku. Zasady rządzące się światem są bardzo mgliste i niejasno wyłożone, po jakimś czasie zaczyna nurtować nas przeświadczenie, że autor wymyśla je na bieżąco i dostosowuje do danej sceny! Lektura „Alicji i ciemnego lasu”, to jak brnięcie w sesje RPG z Mistrzem Gry, który nie dopracował szczegółów kampanii i wysila się teraz, by dostosować je do aktualnych zachowań niesfornych graczy. I nie idzie mu to najlepiej…
Całości szkodzi także swoista nadświadomość głównego bohatera, który wszędzie widzi odwołania do filmów oraz książek. Piekara, jakby zwątpił w inteligencję czytelnika, nie pozwala mu samemu tropić kontekstów, lecz podaje je wręcz na tacy. W rezultacie my nie mamy żadnej frajdy, a Aleks jawi nam się, jako przeintelektualizowany bufon, epatujący swoją wiedzą na każdym kroku. I jak tu takiego polubić?
Nie da się ukryć, że końcówka jest mocno rozczarowywująca, nawet w kontekście słabej całości. Próba stworzenia jakiegoś przesłania niestety zakończyła się fiaskiem, z powodu banalności użytych środków. Smok siejący dobro i proszący o czynienie miłości, Alicja odchodząca w stronę tęczy, mała wróżka czesząca jej włosy… okazało się tego trochę zbyt dużo. Zbyt dosłownie i dosadnie próbowano nam przekazać pewną wizję, nie pozostawiając miejsca na jakiekolwiek niedopowiedzenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czternasta kolonia

Steve Berry jest autorem piszącym w podobnym klimacie co Dan Brown. Jedyna różnica jest taka, że Dan Brown jest super sławny, a Berry nie. Są autor...

zgłoś błąd zgłoś błąd