Oskar i pani Róża

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak Literanova
8,06 (31984 ocen i 2787 opinii) Zobacz oceny
10
6 366
9
7 855
8
6 861
7
6 663
6
2 228
5
1 220
4
301
3
332
2
71
1
87
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Oscar et la dame Rose
data wydania
ISBN
9788324016662
liczba stron
88
słowa kluczowe
śmierć, hospicjum, chłopiec
język
polski
dodała
Ag2S

Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia. Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji... Oskar i pani Róża to jedna z...

Oskar i pani Róża to wydarzenie literackie na miarę Małego księcia.

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji...

Oskar i pani Róża to jedna z najpiękniejszych i najsłynniejszych powieści Erica-Emmanuela Schmitta, znakomitego francuskiego pisarza, wyróżnionego w 2010 roku Le Prix Goncourt de la Nouvelle.

Książkę uzupełnia niezwykły prezent. Zawiera ona niezwykle osobistą przedmowę w formie listu napisaną specjalnie do polskich czytelników. Autor zdradza w nim, co skłoniło go do opowiedzenia niezwykłej historii Oskara i jak zmieniła ona jego życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3138,tytu...»

pokaż więcej

książek: 138
Dźwiedź | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Arcydzieło, to trafne określenie tej krótkiej, ale jakże wartościowej powieści, której autorem jest Eric-Emmanuel Schmitt. Książka trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo, właściwie dzięki bratu, który czytać ją musi jako lekturę. Zapytałem co czyta, więc pokazał mi okładkę - od razu skojarzyłem autora z książką „Przypadek Adolfa H. Powinienem może, teraz krótko napisać o czym jest ta książka, jednak wolę skupić się nad problem który porusza.

Głównym i przez całą książkę obecnym tematem jest nieunikniona śmierć małego chłopca i choroba na którą cierpi, białaczka. Skoro powieść jest o śmierci, to wydawałoby się, że nie ma prawa być wesoła, a raczej przygnębiająca i smutna. Istotnie są poruszające momenty, ale są również takie, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika, czyli zazwyczaj proste postrzeganie niektórych spraw przez dziecko. Autor pokazuje nam, jak bardzo dorośli traktują temat śmierci jak temat tabu, że w tym przypadku to małe dzieci są bardziej dojrzałe od nas. Dziecko, które wie, że operacja mu nie pomogła i wie, że umrze, ma dystans do siebie. Potrafi mimo to bawić się, żartować, cieszyć się każdym dniem, który mu został, ale jednocześnie stawia sprawę jasno i godzi się ze śmiercią. Z dorosłymi jest tu zupełnie inaczej. Kiedy Oskar podejmuje temat śmierci, zapada grobowa cisza, bo nikt nie potrafi o tym mówić, zwłaszcza jego rodzice, u których traci przez to jakiekolwiek wsparcie.

Jedyną osobą, która stawia czoła wyzwaniu jest pani Róża, którą uważał za przyjaciółkę. Była ona z resztą wolontariuszką i w tej sytuacji był to swego rodzaju jej obowiązek. Opowiadając o tym jak była rzekomą zapaśniczką, sugerowała mu jak ma sobie radzić z całą sytuacją, tym samym w żaden sposób go nie ograniczając. Czy człowiek w jego położeniu nie powinien się zakochiwać? Wręcz przeciwnie! Pani Róża dała mu do zrozumienia, że wciągu tego krótkiego czasu życia, który mu pozostał może przeżyć życie lepiej, niż niejeden człowiek mający do dyspozycji „całe życie”. I tak Oskar w ciągu dwunastu dni przeżył sto dwadzieścia lat. Czy przegrał z chorobą? W żadnym wypadku nie! Zmarł dożywając bardzo późnej starości, jako spełniony człowiek.

Książka należy do bardzo niewielkiej liczby książek, które mnie wzruszyły i zmusiły do tak głębokiej refleksji. Stanowi ona doskonały przykład lektury, chociaż dla dziecka w 6 klasie szkoły podstawowej może być trochę nudna – wszystko zależy od nauczyciela. Niemniej jednak z pewnością należy do tych, którą powinno się przeczytać jako dziecko i jako dorosły. Śmierć to bardzo trudny temat, a im jesteśmy starsi tym trudniejszy – paradoksalnie jednak na samą starość ze śmiercią w końcu się godzimy. Czytając warto zwrócić uwagę na to, że autor daje nam przepis na życie – powinniśmy korzystać z niego w pełni, ale jednocześnie cieszyć się, że je mamy. Dorzucę jeszcze, że książkę czyta się niezwykle lekko bo i styl w jakim jest napisana, jest nieszczególny, co w tym przypadku jest całkowicie uzasadnione - narratorem jest dziecko. Nie jest to pozycja, którą należy cenić za formę, ale za wartości i problemy, które porusza. Obowiązkowa pozycja, to mało powiedziane.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śnieżka musi umrzeć

Tym razem to idealna obyczajówka z zadawnionym wątkiem kryminalnym. Kołtuństwo, zmowa milczenia. Tych, którzy mają coś na sumieniu jest wielu. Trady...

zgłoś błąd zgłoś błąd