Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tylko nie życz mi spełnienia marzeń

Wydawnictwo: Radwan
7,09 (11 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
2
6
2
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389938084
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
LadyBoleyn

Nie łatwo jest ująć słowami przeżycia i emocje jakich dostarcza nam każdy dzień. Książka powstała z wielkiego wachlarza uczuć, porażek i życiowych sukcesów, jakie były dane bohaterce książki. Opowieść bierze swój początek wiosną 1988 roku, gdy kobieta decyduje się na opuszczenie kraju i wyjazd do Niemiec w celu poprawy sytuacji materialnej pięcioosobowej rodziny... Perypetie bohaterki w obcym...

Nie łatwo jest ująć słowami przeżycia i emocje jakich dostarcza nam każdy dzień. Książka powstała z wielkiego wachlarza uczuć, porażek i życiowych sukcesów, jakie były dane bohaterce książki.
Opowieść bierze swój początek wiosną 1988 roku, gdy kobieta decyduje się na opuszczenie kraju i wyjazd do Niemiec w celu poprawy sytuacji materialnej pięcioosobowej rodziny...
Perypetie bohaterki w obcym kraju, niepowodzenia w staraniu o azyl, rozbicie jej małżeństwa, próby ułożenia sobie życia na nowo... ponowne wyjście za mąż za obywatela niemieckiego...
Książka próbuje rozwiać mity o łatwości życia za granicą, pokazuje trudności w zaadaptowaniu się w nowym środowisku, radości i smutki "międzynarodowego" małżeństwa...
Cechuje ją autentyczność i kobieca szczerość, nie brak w niej też momentów humorystycznych.
Wierzymy, że opowieść spotka się z pozytywnym odbiorem, zrozumieniem, a może i wzruszeniem czytelnika.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Radwan, 2010

źródło okładki: Wydawnictwo Radwan, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1560
Piotr | 2012-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Anna Strzelec zadebiutowała w 2008 roku tomikiem wierszy "Miłość niejedno ma imię". Miałem okazję poznać autorkę w wirtualnym świecie i czasami pozwalam sobie na rozmowy. Jakiś czas temu autorka zaproponowała mi wysłanie swoich książek. Tym sposobem otrzymałem dwie pozycje, z czego "Tylko nie życz mi spełnienia marzeń" jest pierwszą, którą przeczytałem. Żałuję że tak późno. Na dedykacji istnieje data "marzec 2012". Ale warto było czekać, gdyż chyba ważne jest, w jakim okresie czytujemy daną książkę. Dodam, że moja opinia na temat książki nie ma nic wspólnego ze znajomością i sympatią, jaką darzę autorkę. A jest niezwykle inteligentną kobietą.

Wczoraj zapytałem Anię, czy to jest jej osobista historia i czy mogę o tym napisać. Tak więc już wiem, że wszystko co opisała, dotyczy jej życia. Czytałem, czytałem i znowu się gdzieś zapadłem. Dziwnie jest czytać historię człowieka i mieć przekonanie, że wszystko co jest tam napisane zdarzyło się naprawdę. Z drugiej strony my ludzie mamy dziwne skłonności zaglądania przez dziurkę od klucza za cudze drzwi, ale mamy również skłonności do ekshibicjonizmu emocjonalnego.

Gratuluję autorce odwagi. Każdy, kto przeczytał tą ksiązkę, ten wie o czym piszę. Nie jest łatwo napisać o swoich bolesnych przeżyciach, życiowych porażkach. Autorka nie szczędzi nam szczegółów ze swojego życia, z bolesnych przeżyć związanych z przeszłością i życiem na obczyźnie. Fascynująca jest dbałość o detale opowiadanych historii. W książce zawartych jest wiele emocji i miłości do drugiego człowieka. To piękna opowieść o człowieku i jego potrzebie kochania , o samotności, ciągłej walce, zwycięstwach i porażkach. Książka została napisana potrzebą serca, a nie zdobyciem rynku czytelniczego. Mam tylko żal do autorki, że historia zostaje nagle przerwana w takiej chwili, że nie pozostaje nic innego, niż zakupić drugą część "Druga pora życia". Co zresztą uczynią z przyjemnością.

Można się zakochać w takiej książce. To nie jest powieść, ale opowieść która jest podobna do naszych historii. Jest autentyczna. Osobiście takowe historie cenię najbardziej. Nie wydumane, ale napisane łzami i cierpieniem. Takie książki poruszają, gdyż są same w sobie autentyczne. Serdecznie polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja. Dobra. Zła

"Powinnam czuć, że mi się poszczęściło, ale tak naprawdę jestem przerażona. Przerażona, że odkryję, kim i czym mogę być. Przerażona, że oni równi...

zgłoś błąd zgłoś błąd