Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bóg, kasa i rock'n'roll

Wydawnictwo: Znak
6,6 (1777 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
89
8
268
7
533
6
503
5
180
4
66
3
53
2
6
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1864-2
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie. Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów. Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między Bogiem a idolem, urok pieniędzy i problemy z wolną wolą - to tylko niektóre wątki tej zaskakującej konfrontacji. ”Prowadząc rozmowy składające się na tę książkę, robimy po prostu to samo co...

Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie.

Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów.
Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między Bogiem a idolem, urok pieniędzy i problemy z wolną wolą - to tylko niektóre wątki tej zaskakującej konfrontacji.


”Prowadząc rozmowy składające się na tę książkę, robimy po prostu to samo co taksówkarz wiozący pasażera na lotnisko, fryzjer zakręcający klientce loki, babcie gderające w kolejce do laryngologa czy kumple spotykający się po robocie przy piwie. Przedstawiamy nasz punkt widzenia. Dyskutujemy. Spieramy się. Mówimy, co nam się wydaje. Wywalamy na stół to, co nam prywatnie w duszy gra. Tyle, że zamiast o najnowszym serialu, biuście Dody czy bieżącym kursie franka szwajcarskiego częściej gadamy o rzeczach, które mimo wszystko wydają nam się ważniejsze.”
Marcin Prokop


”Po tej książce boję się bardziej niż kiedykolwiek, że stosowną lekcję kontemplacji dadzą mi kiedyś aniołowie. Ja będę chciał toczyć z nimi teologiczne dysputy, oni - pogrążeni w słuchaniu Morrisseya - zacytują mi trzydziesty drugi rozdział Mądrości Syracha: „Przemów, starcze, tobie to bowiem przystoi, jednak z dokładnym wyczuciem, abyś nie przeszkadzał muzyce. A kiedy jej słuchają, nie rozwódź się mową ani nie okazuj swej mądrości w niestosownym czasie!”.”
Szymon Hołownia

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3157,tytu...»

pokaż więcej

książek: 539
Olaf | 2013-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2013

To co mi się podoba w tym tandemie, to przede wszystkim ciekawy sposób na zaprezentowanie przeciwstawnego sobie świata. Wiara z niewiarą może prowadzić rozmowę, która nie stanie się jednocześnie groteską i programem Tomasza Lisa na żywo. Tam życia nie ma, zwłaszcza ciekawa myśl, a tu konfrontują się dwa głosy, które znamy, ale o których nie za wiele wiemy. Tzn. ci co chcą wiedzą, bo pudel niusa da, ale nie będą wiedzieć nic sensownego. Nasze medialne podwórko powinno się uczyć od tych gości pisania czegoś co było by ciekawe, konstruktywne, a nie jest przy okazji kabałą i taką nerwową i misyjną palpitacją pt. "Patrzcie jak jestem wyluzowany, tylko chciałbym stuknąć w czapę kilku skurwieli". Oprócz tego fajnie by było, gdyby w Polsce katecheci byli podobni do Hołowni. Wyobraźmy sobie, taką katechezę z takim typem.... No Boże, misją tygodnia by stało się dla kilku wstawienie na taką lekcję! Bo Kościół, to życie, to Wiara, która nie jest nudna i drętwa, tylko porywająca. Tylko, że kurde powyciągane swetry, stalowe dziewice z gitarami, obłąkania księżulkowie i drugie tyle zwyczajnych frustratów pali temat. Podoba mi się tak ujęty powrót do źródeł, do Boga żywego, do Jezusa. A Prokop.... Cóż, też lubię The Smiths i w ogóle katuje kapele, pod kontem sensu, ale idol, to pejoratywne określenie, to coś, co w istocie nie jest tym, czym to określam. I tu był by koniec. O kasie się nie wypowiem, bo jej nie mam, a szpanujących drogimi gratami kolegów ostatnio miałem w liceum...

PS: teraz pomyślmy o Terlikowskim, który wszędzie widzi walkę o aborcję, o właściwe odczytanie Vat II, walka, wróg, walka... Masakra jakie to jest zryte i odpychające. Wyobrażam sobie, że trzeba iść i nawracać ludzi, ale raczej tak jak mówił św. Franciszek: Idźcie i nawracajcie nawet od czasu do czasu słowem

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazana

Książka magiczna. Pobudza wyobraźnię takimi opisami :"gdzie niebo zakryje mnie swoją szorstka szarą dłonią", "nadchodzi ciemność, jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd