Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Perfumiarz

Tłumaczenie: Miłosz Urban
Wydawnictwo: Telbit
6,49 (97 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
12
7
22
6
23
5
14
4
5
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Duftmacher
data wydania
ISBN
978-83-62252-53-4
liczba stron
349
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lucy_Cruel

Mieszanka bergamoty i olejku migdałowego to pierwsza woń, jaką rozkoszował się ten wrażliwy nos. Łatwo sobie wyobrazić, że nawet już w momencie urodzin w 1685 roku zapach odgrywał szczególną rolę w życiu Giovanniego Mariny Fariny. Jako dziecko bawił się w otoczeniu wypełnionym aromatem górskiego powietrza i kropelek rosy, a po przyjeździe do Wenecji objawiły mu się zapachy świata. Kiedy...

Mieszanka bergamoty i olejku migdałowego to pierwsza woń, jaką rozkoszował się ten wrażliwy nos. Łatwo sobie wyobrazić, że nawet już w momencie urodzin w 1685 roku zapach odgrywał szczególną rolę w życiu Giovanniego Mariny Fariny. Jako dziecko bawił się w otoczeniu wypełnionym aromatem górskiego powietrza i kropelek rosy, a po przyjeździe do Wenecji objawiły mu się zapachy świata. Kiedy spotyka tam córkę kupca, Antonię Bretano, odchodzi od zmysłów. "Delikatna woń niewinności, zmieszana z subtelną nutką cytryny i omdlewającym rysem gwałtowności" napełniła go miłością.

Od tego momentu poświęca życie na stworzenie dla niej perfekcyjnego zapachu. Ale nawet jego doskonały nos nie mógł wyczuć rywala, którego nic nie powstrzyma na drodze eliminacji konkurenta...

 

źródło opisu: Wydawnictwo TELBIT

źródło okładki: Wydawnictwo TELBIT

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Rzadko wybieram książki po wyglądzie ich okładki. Tym razem jednak tak było. Oczarowała mnie ta delikatna, wręcz eteryczna postać na niej i mgiełka, która otaczała postać ze zdjęcia. Właśnie w taki sposób wybrałam „Perfumiarza”, który jednak nie skradł mojego serca, ani nie powalił na kolana. A cała historia nużyła mnie.

Książka Iny Knobloch opowiada o Giovannim, który pochodzi z rodziny, która ma wyjątkowy węch. Sam zawsze wolał coś poczuć, niż zobaczyć. Kieruje się w życie swoim nad wyraz czujnym nosem, co zazwyczaj mu pomaga. Kiedy wyjeżdża do Wenecji z początku nie potrafi odnaleźć się w tym wielkim mieście, a zapachy które tam odkrywa są czarujące, ale znajduje tam także takie, których nigdy by nie chciał poczuć dobrowolnie.

Cała fabuła skupia się na życiu chłopca, który powoli przeradza się w mężczyznę. Niektóre rozdziały są jednak poświecone innym bohaterom. Trzeba oczywiście wspomnieć o wątku miłosnym, który odgrywa tutaj kluczową rolę. Z początku jest on znikomy, ale później rozrasta się do takiego stopnia, że całą akcja skupia się tylko na nim. Obiektem westchnień głównego bohatera jest Anastazja. Nie wiem czemu, ale mi akurat nie za bardzo się ten romans spodobał. Najpierw się zakochują, a później on musi ją opuścić, by zdobyć zawód. Odnoszę wrażenie, że cała fabuła, jak i sami bohaterowie są przerysowani i nierealni.

Skoro już zaczęłam mówić o postaciach, to postaram wam się przybliżyć sylwetką głównego bohatera. Jest on czuły, łagodny, ma bardzo czuły węch. Nie potrafi znieść brzydkich zapachów i potrafi przez nie zemdleć. Jak na mój gust ta postać nie pasuje XIX–wiecznej Europy. Autorka chciałą zapewne pokazać, że jej bohater jest inny i tak naprawdę, zapomniała chyba, że to nie dzieje się dzisiaj, a w tamtych czasach, trudno było znaleźć mężczyznę, który zachwyca się zapachem i opowiada o nim na prawo i lewo.

Charakter Anastazji tak naprawdę do końca nie jest jasny. Czasami jest ona usposobieniem spokoju, a później jest wulkanem. W sumie ta postać w miarę udała się pisarce. Stworzyła ona dość ciekawą i intrygującą postać, która jednak przyciąga do siebie czytelnika.

Rzeczą, która przykuła moją uwagę w tej książce, była niewątpliwie dość ciekawym dodatkiem do treści. Mianowicie, chodzi mi o dopiski na początku każdego rozdziału o danym zapachu. Najbardziej chyba spodobał im się ten o kakao, które jest boskim napojem Azteków i już wiadomo, czemu zawsze ja piję.

Styl pisania autorki nie jest za dobry. Strasznie rozwleka akcje, a wiele opisów jest niepotrzebnych. Cała książka jest napisana w dość nudny sposób i wiele razy miałam ochotę zamknąć tę książkę i ją odłożyć. O ile początek powieści jeszcze jakoś przetrzymałam, to muszę przyznać, że dalsze czytanie było dla mnie koszmarem. Sposób w jaki piszę pani Knobloch w ogóle do mnie nie przemawia i na pewno nie przekupi mnie ona ciągnącymi się przez kilka stron opisami, które są strasznie rozwlekłe.

Kolejną rzeczą która denerwowała mnie w tej książce były dialogi. W niektórych momentach bohaterowie rozmawiają w miarę naturalnie, a później autorka przypomni sobie, że są w XIX wieku i zaczyna się sztucznie brzmiąca rozmowa, która jest strasznie nieskładna.

Jedną z niewielu rzeczy, która spodobała mi się w „Perfumiarzu” była możliwość poznania zasad i etykiety, która obowiązywała w tamtych czasach. Niektóre były wręcz absurdalne! Jeśli kobieta była zamężna musiała przykleić sobie muszkę pod prawym okiem, a gdy została wdową to pod lewym. W sumie rozumiem, że było to wprowadzone, by żony miały spokój, ale sądzę, że nie każda kobieta chciała pokazywać na prawo i lewo, że umarł jej mąż.

Cała książka szła mi dość topornie i nie potrafiłam odnaleźć się w tej historii. Może, to przez to że nie interesuje mnie życie ludzi w XIX wieku, a mój nos nie jest tak czuły, jak ten Giovanniego lub przez zwykłą niechęć do takich historii, ale ta historia nie spodobała mi się i nie zyskała mojego uznania.

W sumie trudno mi uzasadnić czemu tak się stało. Po prostu to nie jest książka dla mnie. Nie mogę jednak stwierdzić, że ta książka jest na niskim poziomie i jest zła. To że mi nie przypadła do gustu, nie oznacza, że wszyscy muszę być tak samo nastawienie do tej historii. Ma w sobie trochę oryginalności i nie jest banalna.

Moim zdaniem ta książka jest dobra, ale nie spodobała mi się. Jednak ile osób tyle gustów i mi niestety nie odpowiada ona. Jednak sądzę, że osobom, które lubią romanse historyczne i zaczytują się w takich powieściach „Perfumiarz” przypadnie do gustu. Jeśli ktoś nie lubi takich historii i woli czytać pozycje, które mają w sobie więcej akcji i dynamiki, to lepiej będzie, gdy ominie tą książkę szerokim łukiem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawdziwe oblicze Lutra

Książka jest bardzo pożyteczna, dobrze udokumentowana źródłowo. Autor na poczatku przedstawia krótką metodykę badawczą jaką zastosował przy pisaniu te...

zgłoś błąd zgłoś błąd