Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obiecaj mi

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,18 (1771 ocen i 293 opinie) Zobacz oceny
10
202
9
179
8
323
7
514
6
319
5
129
4
48
3
41
2
10
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Promise me
data wydania
ISBN
978-83-240-1661-7
liczba stron
296
słowa kluczowe
kobieta, obietnice, czas
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Opowieść o obietnicach, których moc zdolna jest pokonać czas „W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej”. Tamtego roku Beth przestała wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie...

Opowieść o obietnicach, których moc zdolna jest pokonać czas


„W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej”.


Tamtego roku Beth przestała wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie rozsypało się jak domek z kart: musiała zmierzyć się ze zdradą i opuszczeniem. W chwili próby zawiódł ją najbliższy człowiek, łamiąc wszystkie obietnice, które do tej pory składał.
Wtedy właśnie pojawił się Matthew - niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który łapie za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztki nadziei. Wiedział, jak pomóc, co zrobić, by Beth znów zaczęła się uśmiechać, znał odpowiedzi na dręczące ją pytania. On też złożył obietnicę. Czy będzie w stanie jej dotrzymać? Kim naprawdę jest Matthew i skąd tyle wie na temat Beth i jej rodziny?


Każda z 10 powieści Richarda Paula Evansa znalazła się na szczytach list bestsellerów, a ich łączny nakład w USA przekroczył 14 milionów egzemplarzy. W Wydawnictwie Znak literanova do tej pory ukazały się Stokrotki w śniegu, Szukając Noel oraz Kolory tamtego lata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3181,tytul,Obiecaj%20mi

pokaż więcej

książek: 769
Anna | 2013-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Powieść typowo na wakacje. Chwytliwa fabuła z dość wyrazistymi bohaterami, gdzie odrobina bolesnych kobiecych doświadczeń z przeszłości miesza się z trudną egzystencjalną teraźniejszością. Wydaje się, że gdy do tej teraźniejszości wkracza on, przystojny, tajemniczy i wpatrzony w nią jak – nie przymierzając - sroka w gnat, smutne życie kobiety samotnej atrakcyjnej i generalnie budzącej czytelniczą sympatię (trochę może przez empatię z uwagi na te wspomniane bolesne doświadczenia) ulegnie natychmiastowej odmianie… Cóż, no ulega, ulega.

Wystarczył mi jeden wieczór i kawałeczek nocy, aby żółta samoprzylepna karteczka, której używam w charakterze zakładki, spoczęła na ostatniej stronie powieści. Mniej więcej do połowy czułam się zaintrygowana, odbierałam wszakże narratorskie sygnały, że będzie się zaraz działo, oj będzie. A jak już karty zostały odkryte i oczom moim ukazał się sens tego jednego zdania, wokół którego osnuta jest opowieść, lekko mną wstrząsnęło. Dla bluszczu dobrze, że ma jakiś palik, wokół którego może się owinąć, lecz w tym przypadku – zważywszy na sens centralnego przesłania - zdecydowanie wolałabym porównać opowieść do rośliny mniej wymagającej.

„Jakże mam kochać strumień, nie kochając jednocześnie jego źródła” – jakoś tak to szło, chociaż zdecydowanie nie przytaczam dokładnie. Cóż, dobrze, że ze względu na ten strumień nie zapaprał źródła…

Skąd ta ironia? A jeśli przyjąć, że strumieniem jest młoda, ukochana kobieta, a słowa wypowiada jej młody mężczyzna ze smutkiem w oczach patrząc na jej matkę? Cokolwiek „bajkowy” stosunek do teściowej.
Na koniec tradycyjnie tak zwany happy end, chociaż w tym przypadku to prawdziwe osiągnięcie. W każdym razie czas powieściowy wrócił na swoje miejsce, bo i z nim działy się doprawdy zadziwiające rzeczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Beksińscy. Portret podwójny

Nie jestem fanką twórczości Zdzisława Beksińskiego. Wręcz przeciwnie- jego obrazy mają w sobie mrok, który wciąga - emanują złą energią. Przynajmniej...

zgłoś błąd zgłoś błąd