Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W stronę Toskanii. Mój młyn pod Cortoną

Wydawnictwo: Feeria
6,02 (56 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
9
6
21
5
8
4
5
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
ISBN
978-83-7229-273-5
liczba stron
248
słowa kluczowe
Toskania, Włochy, podróż, podróże
język
polski
dodała
Aarionne

Siedzieliśmy nieco oszołomieni w pustym biurze mecenasa. Po wielu godzinach dokładnego, punkt po punkcie uzgadniania szczegółów podpisaliśmy wreszcie przedwstępną umowę, na mocy której mieliśmy wkrótce zostać właścicielami starego domu w Toskanii. Gdy składałam podpis na grubym pliku kartek, ręka mi drżała. Właśnie zobowiązujemy się do zapłacenia olbrzymich pieniędzy, których tak naprawdę nie...

Siedzieliśmy nieco oszołomieni w pustym biurze mecenasa. Po wielu godzinach dokładnego, punkt po punkcie uzgadniania szczegółów podpisaliśmy wreszcie przedwstępną umowę, na mocy której mieliśmy wkrótce zostać właścicielami starego domu w Toskanii. Gdy składałam podpis na grubym pliku kartek, ręka mi drżała. Właśnie zobowiązujemy się do zapłacenia olbrzymich pieniędzy, których tak naprawdę nie mamy, za dom, którego tak naprawdę nie potrzebujemy…



Pewnego dnia rozkochane we Włoszech warszawskie małżeństwo postanawia zrealizować tlące się w głębi serca marzenie o zamieszkaniu w Toskanii. Po wielu perypetiach znajdują i zaczynają remontować stary młyn pod Cortoną, z którego roztacza się widok na porośnięte oliwkami wzgórza oraz na willę Bramasole, należącą do Frances Mayes, autorki powieści Pod słońcem w Toskanii. Będą teraz sąsiadami.

Mogłaby się tak rozpoczynać fikcyjna opowieść, jednak w tym wypadku jest to zapis faktycznych wydarzeń, które pokazują, że „chcieć to móc”, a słoneczna Italia otwiera się nie tylko przed Amerykanami.



Przeglądałam życiorysy znajomych i zastanawiałam się, czy rzeczywiście chcę porzucić tę ścieżkę, której trzymałam się przez kilkanaście ostatnich lat.

– Trzeba robić rzeczy, które posuwają cię naprzód. Sprzedajesz swój czas, ale stoisz w miejscu - tłumaczył mi Grzegorz - Zobaczysz, okaże się, że to najlepsza decyzja, jaką w życiu podjęłaś.

Po miesiącach ciągłych podróży, budowania planów, poznawania nowych ludzi, nowego języka, nowego kraju wygląda na to, że miał rację.

 

źródło opisu: http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/w-strone-toskanii

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/w-strone-toskanii

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 268
PolaTola | 2015-10-10
Na półkach: Przeczytane

Przyjemna opowieść o spełnianiu marzeń. Małżeństwo z Warszawy kupuję przepiękną willę w Toskanii. Połowa książki to problemy z jej nabyciem, kredyt, mentalność Włochów, kupowanie na allegro antyków i innych akcesoriów mających upiększyć posiadłość. Powieść pokazuje, że czasem warto porzucić uporządkowane życie, niektóre historie, które się nam zdarzają i na pozór wydają się katastrofą (główna bohaterka zostaje zwolniona z pracy) mogą przerodzić się w najwspanialszą przygodę życia. Wszystko to już było, książka nie jest nowym pomysłem, ale jest prawdziwa, może właśnie za pośrednictwem takich książek ludzie zaczynają wierzyć we własne możliwości i powstają podobne, szczęśliwe historie, w scenerii włoskich winnic i zapachu świeżej bazylii. Morał jest oczywisty i optymistyczny: Warto podążać za marzeniami!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspiański. Dopóki starczy życia

Chciałby dać więcej gwiazdek, bo Wyspiańskiego bardzo cenię i w dodatku uważam, że pani Śliwińska nieźle czuje epokę, ale... Liczyłem na kompletną bio...

zgłoś błąd zgłoś błąd