Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spell Bound

Cykl: Hex Hall (tom 3)
Wydawnictwo: Hyperion
7,48 (341 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
45
8
74
7
90
6
61
5
22
4
2
3
1
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781423121329
liczba stron
336
słowa kluczowe
fantastyka
język
angielski
dodała
Martyna

W tym czasie kiedy Sophie Marcer zaakceptowała swoje nadzwyczajne magiczne moce jako demon, rada Prodigium odebrała jej je. Teraz Sophie jest bezbronna, samotna i na łasce jej zaprzysięgłych wrogów- Brannicków, rodziny wojowniczych kobiet, które dopadły Prodigium. Albo przynajmniej tak myśli Sophie, do czasy kiedy dokonuje zaskakującego odkrycia. Brannickowie wiedzą, że nadchodzi epicka wojna...

W tym czasie kiedy Sophie Marcer zaakceptowała swoje nadzwyczajne magiczne moce jako demon, rada Prodigium odebrała jej je. Teraz Sophie jest bezbronna, samotna i na łasce jej zaprzysięgłych wrogów- Brannicków, rodziny wojowniczych kobiet, które dopadły Prodigium. Albo przynajmniej tak myśli Sophie, do czasy kiedy dokonuje zaskakującego odkrycia. Brannickowie wiedzą, że nadchodzi epicka wojna , i wierzą że Sophie jako jedyna jest dostatecznie silna do zatrzymania końca świata. Ale bez swojej magii, Sophie nie jest tego taka pewna.

 

źródło opisu: Hyperion Book CH, 2012

źródło okładki: http://www.dbgcatalog.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 477
Martyna | 2012-04-04
Przeczytana: 26 września 2011

Dziewczyny z Hex Hall to seria która podbiła serca czytelniczek w Polsce i na świecie. Tak jakby się dogłębniej przyjrzeć, nie ma w niej niczego oryginalnego. A jednak fascynuje i przyciąga jak magnes. A to dlaczego?

Recenzję tę piszę po upływie pewnego czasu od przeczytania książki. Poprzednia opinia wyrażała jedynie moje emocje po ujrzeniu zawartości ostatnich stron. Teraz jednak spróbuję obiektywnie ocenić tę powieść, a nie przez pryzmat zakończenia.

Powiem szczerze, czytając Spell Bound, pamiętałam bardzo niewiele z poprzednich tomów. Bardzo, bardzo niewiele. Jednak szybciutko przypomniałam sobie, o co tam chodziło i dałam się wciągnąć w świat wykreowany przez panią Hawkins. Dosłownie wciągnąć, gdyż akcja rozpoczyna się dokładnie w momencie, gdy skończyło się Diable Szkło. Tak tak, słynne "I przekroczyłam próg". :) Powiem tylko tyle, że raczej nie domyślilibyście się, jak rozwinie się ta sytuacja.

Już od samego początku bombardowani jesteśmy ogromną ilością akcji i śledzimy ją z zapartym tchem. Rachel Hawkins pisze dość prostym językiem, więc nie ma problemu ze zrozumieniem tekstu w języku angielskim. Tak w przybliżeniu: Sophie nie ma pojęcia, co się stało z Jenną, Calem, Archerem i jej tatą. Trafia do Brannicków. Co tam robi? A tego już nie zdradzę. Poznajemy kilku nowych bohaterów, a także pojawiają się znów nasi starzy znajomi.

Co do samej fabuły: zbyt wiele nie mogę zdradzić, ale wiedzcie, że się dzieje. I to dużo. Poznajemy rozwiązanie paru sekretów, i mamy kilka naprawdę dużych zaskoczeń i szokujących zwrotów akcji. Muszę powiedzieć, że w pewnych momentach śmiałam się do rozpuku, a w pewnych łzy leciały mi po twarzy. Sytuacja z trójkątem miłosnym jest rozbudowana, ale nie aż tak mocno, jak mogłoby się zdawać. Według mnie, proporcje zostały idealnie wręcz wyważone. Tempo akcji jest naprawdę szalone, w paru momentach wydaje się, że Sophie jest w sytuacji bez wyjścia, aż nagle pojawiają się nowe okoliczności, i kolejne, i kolejne... No i oczywiście nieodzowne gierki słowne - duet Mercer&Cross zawsze do usług. A jak jeszcze we wszystko wplącze się Elodie, angażując Cala i na dodatek Jennę... Oj, powiem wam, że jest na co popatrzeć. A raczej poczytać. Dobra, mniejsza o to.

Książka jest podzielona na trzy części, ale nie mogę zdradzić, czego dokładnie dotyczą - zepsułabym wam całą radość czytania. Powiem tylko tyle: pierwsza z nich mnie mocno zaskoczyła, druga niebagatelnie zszokowała, a trzecia pozostawiła roztrzęsioną i przybitą. Jeśli czytaliście moją poprzednia opinię, to wiecie, że zakończenie nie do końca przypadło mi do gustu. Nie to, że skończyło się jakoś niewiarygodnie źle, czy coś - po prostu dobija fakt pewnego zdarzenia, a tak naprawdę koniec końców i tak wychodzi na happy end. Czytając odniosłam wrażenie, że ja przejmuję się tym wszystkim bardziej niż oni. No ale to taki tam mały minusik. Bo spójrzmy w prawdzie w oczy - co by nie było, to bym narzekała. Gdyby zakończenie nie było takie a nie inne, cisnęłabym książką o ścianę, krzycząc, że za bardzo cukierkowe, albo niepasujące do klimatu całej serii. Choć może czytnik e-booków nie do końca by to przeżył. Nieważne.

Spell Bound to ostatni tom trylogii o Hex Hall. Pozostawia leciutkie rozgoryczenie, ale też satysfakcjonuje. Podsumowując - fani trylogii raczej nie poczują się zawiedzeni. A dla tych, którzy chcieliby więcej przygód naszej spółki, mam miłą wiadomość: Rachel Hawkins planuje spin-offową serię skupiającą się na jednym z bohaterów ze Spell Bound. Kto to będzie? Ja już się domyślam, wydaje mi się, że wy po przeczytaniu ostatniego tomu HH będziecie mieć tak samo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pora przypływu

"Pora przypływu" to na pozór kolejny kryminał ze stałymi elementami fabuły : bogaty starszy człowiek, młodsza żona, zagadkowa śmierć, wreszc...

zgłoś błąd zgłoś błąd