Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Atramentowa krew

Tłumaczenie: Jan Koźbiał
Cykl: Atramentowy Świat (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,57 (2770 ocen i 160 opinii) Zobacz oceny
10
323
9
482
8
589
7
828
6
307
5
160
4
28
3
43
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tintenblut
data wydania
ISBN
8323784124
liczba stron
640
słowa kluczowe
fantasy, atrament
język
polski

Od czasu wydarzeń opisanych w "Atramentowym sercu" minął już rok. Postacie, które wyszły ze stronic tej książki, na zawsze odmieniły życie Meggie. Smolipaluch jest chory z tęsknoty za utraconym światem powieści, z którego przybył. Kiedy spotyka poetę oszusta, obdarzonego magiczną mocą przeniesienia go tam z powrotem, porzuca swego młodego ucznia Farida i zanurza się w Atramentowym Świecie, w...

Od czasu wydarzeń opisanych w "Atramentowym sercu" minął już rok. Postacie, które wyszły ze stronic tej książki, na zawsze odmieniły życie Meggie. Smolipaluch jest chory z tęsknoty za utraconym światem powieści, z którego przybył. Kiedy spotyka poetę oszusta, obdarzonego magiczną mocą przeniesienia go tam z powrotem, porzuca swego młodego ucznia Farida i zanurza się w Atramentowym Świecie, w krainie swojej przeszłości.

Zrozpaczony Farid udaje się na poszukiwanie Meggie i wkrótce oboje znajdują sposób, by także przeniknąć do książki. Spotykają tam Fenoglia, autora "Atramentowego serca", który żyje obecnie w świecie swojej powieści. Przekonuje się jednak, że wszystko się zmieniło, a jego historia zmierza ku mrocznemu zakończeniu, którego wcale nie planował.

Czy Meggie, Farid i Fenoglio zdołają usunąć całe zło z zaczarowanego świata, angażując w tę sprawę rywalizujących książąt i zbójców?

"Atramentowa krew" to pasjonująca druga część trylogii o Atramentowym Świecie, która trafiła już na listy bestsellerów i została entuzjastycznie przyjęta przez krytykę.

 

źródło opisu: [Egmont, 2006]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 553
Nika | 2012-09-07
Przeczytana: 07 września 2012

Brakuje słów, by opisać tak niezwykłe książki. "Atramentowe Serce" było rewelacyjne. "Atramentowa Krew" to już arcydzieło. Nie wiem, czy istnieje ktoś, kto po przeczytaniu tej książki od razu się w niej nie zakochał. Cornelia Funke to czarodziejka. Za pomocą słów utkała historię, która jest niezwykła i magiczna, a zarazem dziwnie realistyczna. Miałam wrażenie, że wszystko to mogło się gdzieś kiedyś naprawdę wydarzyć.

Największym plusem Atramentowej Trylogii są moim zdaniem jej bohaterowie. Jest ich bardzo wielu: głowni bohaterowie, drugoplanowi bohaterowie, epizodyczni bohaterowie oraz bohaterowie, których imion nawet nie znamy, a jednak czujemy ich obecność gdzieś w tle. Wszystkie te postacie mają wyraźnie określony charakter oraz role, które odgrywają. Mimo, że składają się tylko z liter i papieru żyją prawdziwym życiem w wyobraźni czytelnika.

Najbardziej ze wszystkich lubię Mo, Maggie, Farida i Smolipalucha. Biorą oni udział w najważniejszych wydarzeniach, walczą o tych, których kochają, zmieniają się pod wpływem tragicznych wydarzeń, których byli świadkami... Bardzo spodobał mi się wątek miłości Maggie i Farida. Nie mogli trafić lepiej!

Kolejną rzeczą, która mi się podoba w Atramentowej Trylogii to przedstawienie książki w dosyć nietypowym, zaskakującym świetle. Cornelia Funke porównała pisarstwo do magii. Nic bardziej trafnego! Słowa mają wielką moc. Mogą nieść śmierć lub zbawienie. Mogą tworzyć nowe światy lub obracać je w proch. Mogą nas hipnotyzować, cieszyć, wzruszać, smucić lub przerażać. Gdy zbyt wciągniemy się w opowieść, to może ona nad nami przejąć władzę. Możemy przestać jeść, spać, byle tylko móc czytać dalej.

W "Atramentowym Sercu" książki zostały ujęte w pozytywnym świetle. W "Atramentowej Krwi" jednak pokazano mroczne strony literatury. Historia Fengolia na dobre wymknęła się spod kontroli. Tym razem słowa nie pomogą. Nie zmienią biegu wydarzeń...

Pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę. Mimo że wszystkie tomy Atramentowej Trylogii mają ponad 500 stron, to nic nie było tu wydłużane na siłę. Każda strona jest ważna i równie pasjonująca. Żadnych zbędnych wątków. Była to jedna z tych historii, które się nie kończą. Każda odpowiedź przynosiła nowe pytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hellboy: Zdobywca Czerw / Dziwne miejsca

KONIEC PEWNEJ EPOKI HELLBOYA Na polskim rynku w chwili obecnej dostępnych jest wiele znakomitych serii. „Hellboy" natomiast bez dwóch zdań nale...

zgłoś błąd zgłoś błąd