Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Siostrzyca

Tłumaczenie: Karolina Zaremba
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Mała Kurka
7,24 (342 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
45
8
74
7
84
6
55
5
29
4
12
3
4
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Florence and Giles
data wydania
ISBN
9788362745012
liczba stron
285
język
polski
dodała
Ag2S

Stare, angielskie dwory są nie tylko siedliskiem wspomnień, ale przede wszystkim tajemnic. Zabawa w chowanego może trwać tam w nieskończoność i nieodmiennie towarzyszy jej odkrywanie sekretów dawnych dni. Florence i jej przyrodni brat Giles mieszkają w jednym z takich miejsc, gdzie przeszłość podaje rękę teraźniejszości, a przyszłość ukazuje się na tafli lustra. Dziecięce rozrywki przerywane...

Stare, angielskie dwory są nie tylko siedliskiem wspomnień, ale przede wszystkim tajemnic. Zabawa w chowanego może trwać tam w nieskończoność i nieodmiennie towarzyszy jej odkrywanie sekretów dawnych dni.
Florence i jej przyrodni brat Giles mieszkają w jednym z takich miejsc, gdzie przeszłość podaje rękę teraźniejszości, a przyszłość ukazuje się na tafli lustra. Dziecięce rozrywki przerywane są lekcjami Gilesa, które odbywa ze swoją guwernantką. Florence nie wolno się uczyć. Szczególnie czytania. Ogromna biblioteka jest miejscem zakazanym. I bardzo pociągającym.
Kiedy pierwsza guwernantka ginie zagadkową śmiercią, zjawia się następna. Florence czuje, że ta elegancka kobieta w czerni nie przyjechała do dworu Blithe bez powodu. Uważa, że ma niecny plan porwania lub skrzywdzenia jej młodszego braciszka.

Książka Johna Hardinga „Siostrzyca” nawiązuje do tradycji powieści gotyckiej. Czytelnik wciągnięty zostaje w skomplikowaną, pełną niedomówień grę. Narratorka historii, dwunastoletnia Florence posługuje się własnym, wymyślonym językiem, który doskonale pobrzmiewa w ciszy ciemnych korytarzy, potęgując wrażenie zbliżającego się dramatu.
Kiedy jest prawie pewne, że dziewczynka postradała zmysły, autor ujawnia fakty, które przeczą temu podejrzeniu. Nawet po przeczytaniu zakończenia pozostają wątpliwości.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Mała Kurka, 2011

źródło okładki: Skan

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
Pinabela | 2012-01-19
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 19 stycznia 2012

"Siostrzycę" zażyczyłam sobie jako gwiazdkowy prezent, skuszona tak dobrymi opiniami zrezygnowałam z wcześniejszego wyboru. Zaintrygowana i zniecierpliwiona usiadłam do niej zaraz w nowym roku, by po paru zaledwie rozdziałach stwierdzić, że czytam tę książkę jak podręcznik do biofizyki czy innego równie ciekawego przedmiotu, w którym z nadzieją wędruje się wzrokiem po stronach, szukając miejsca mogącego na dłuższą chwilę przyciągnąć naszą uwagę. Parę takich momentów potrafię sobie w "Siostrzycy" przypomnieć, ale z pewnością nie sprawią one, bym sięgnęła po nią drugi raz. Muszę jednak przyznać, że autor potrafi w zadziwiający sposób budować napięcie. Krótka chwila, w czasie której główna bohaterka szuka w zakazanych miejscach wskazówki na rozwikłanie zagadki, sprawia, że serce bije jak na dobrym thrillerze. Ale to wszystko.
"Siostrzycę" zaczęłam czytać, gdy tylko skończyłam książkę Hansa Fallady "Każdy umiera w samotności". Świeżo w pamięci miałam także książki Mario Vargas Llosy i jego bohaterów, którzy mimo że nie zawsze czyści jak łza, potrafili wzbudzać pozytywne emocje. Czytając o ich losach, można było poczuć obecność tych postaci w pokoju. Przy takim porównaniu tytułowa siostrzyca Johna Hardinga wypada jak bohaterka harlequina. Jest nijaka. Mimo że autor przekonuje w setkach słów o jej cnotach, nie wzbudza żadnej sympatii. Nie ufam jej, nie lubię. Wręcz chciałabym, żeby przestała istnieć w książce, którą o niej czytam.
Bardzo nie podobał mi się styl, w jakim napisana jest książka. Styl, który ma pokazać czytelnikowi myśli bohaterki. Dziewczynki, która uwielbia tworzyć nowe słowa, jak "delikatniłam", odkapeluszowałam". Od tego chyba się zaczęło. Z każdym, okropnym w moim mniemaniu, takim słowem coraz bardziej traciłam sympatię dla "Siostrzycy".
Trzeba przyznać, że w książce dużo się dzieję. Jednak dopiero po przerzuceniu mniej więcej połowy stron, odkryłam, że ta historia faktycznie dokądś zmierza, że ma swój jakiś cel. Cel inny niż po prostu dotarcie do ostatniej kartki.
I ostatnie: rozwiązanie tajemnicy siostrzyca odkrywa dopiero na ostatnich stronach, jednak czytelnik może ją odgadnąć już wiele rozdziałów wcześniej. Jedyną zagadką pozostaje sposób, w jaki bohaterka do niej dochodzi i jak sobie z nią radzi. To mimo wszystko, wciąż trzyma w napięciu. I dlatego "Siostrzyca" zasłużyła na połowę gwiazdek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Włam się do mózgu

Jejuuu, jaka ta książka super! To chyba pierwszy raz, gdy książka-poradnik wciągnęła mnie bez reszty i rzeczywiście czegoś nauczyła. Ze wstydem przyzn...

zgłoś błąd zgłoś błąd