Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wrota

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Samuel Johnson". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
6,9 (58 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
8
7
19
6
13
5
6
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Gates
data wydania
ISBN
978-83-60979-23-5
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Jedenastoletni Samuel Johnson i jego nieodłączny jamnik są świadkami tajemniczego seansu magii, który w przedziwny sposób zbiegł się w czasie z uruchomieniem wielkiego akceleratora cząstek. Oba te zdarzenia zostają wykorzystane przez demony do uchylenia wrót dzielących Ziemię od Piekła i przedostania się do świata śmiertelników. Od tego momentu rozpoczyna się samotna walka Samuela z...

Jedenastoletni Samuel Johnson i jego nieodłączny jamnik są świadkami tajemniczego seansu magii, który w przedziwny sposób zbiegł się w czasie z uruchomieniem wielkiego akceleratora cząstek. Oba te zdarzenia zostają wykorzystane przez demony do uchylenia wrót dzielących Ziemię od Piekła i przedostania się do świata śmiertelników. Od tego momentu rozpoczyna się samotna walka Samuela z rozpoczynającymi inwazję hordami wrogich demonów i desperacka próba przekonania dorosłych, że bliski koniec świata nie jest wytworem jego bujnej wyobraźni. Historia, która na pierwszy rzut oka wydaje się straszna, w rzeczywistości jest bardzo śmieszna i roi się od żartów, śmiesznych dygresji i dowcipnie opisanych ciekawostek z pogranicza fizyki i filozofii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo "niebieska studnia", 2011

źródło okładki: http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/862/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 568
Aleksandra | 2011-11-05
Na półkach: Posiadam

"Tylko wiedza może nas uratować!"

Bywa że: komedia jest śmieszna, ale uboga fabularnie; horror straszny, lecz płytki; a nauka, jak to nauka – konieczna, trudna i nudna. U Connolly`ego jest inaczej.

Naukowcy kontrolujący działanie Wielkiego Zderzacza Hadronów są świadkami czegoś niebywałego. Za jego pośrednictwem do naszego świata przedostaje się tajemnicza, nieznana naukowcom energia. W tym samym czasie w piwnicy budynku przy alei Crowleya 666 czwórka znudzonych życiem ludzi postanowiła urozmaicić sobie wieczór seansem spirytystycznym. Czytelnik niebawem przekona się że „przyzywanie demonów i eksperymentowanie z zaświatami nie jest godne polecenia”[s. 33]*. Z pomocą energii zderzacza dochodzi do otwarcia wrót piekła. Szczelina staje się coraz większa, by ostatecznie doprowadzić do najgorszego... Świadkiem tego, co wydarzyło się w piwnicy państwa Abernathy jest jedenastoletni Samuel Johnson oraz jego pies, jamnik o imieniu Boswell. Świat jest w niebezpieczeństwie, a chłopakowi nikt z dorosłych nie chce uwierzyć w jego opowieść...

Zazwyczaj unikam tego typu powieści i gdybym zapoznała się z opisem z okładki „Wrót” – szybko odłożyłabym ją na półkę. Ponieważ jednak nazwisko Johna Connolly`ego jest mi już znane, z miejsca zdecydowałam się na lekturę i recenzję. Warto było.

Ostentacyjnie ograny, wyświechtany temat spotyka się z interesującą, niebanalną realizacją. Przede wszystkim – bogata narracja. Z jednej strony – zdystansowana, ironiczna (ale jakże ciepła), z drugiej strony – pełne zaangażowanie (w końcu chodzi o ratowanie świata!). Z jednej strony realizm i pełna powaga: rozbuchana makabra, ohyda, całkiem sugestywne opisy pełne grozy (w końcu to Connolly z „Księgi rzeczy utraconych”, po której miałam koszmary), z drugiej - urocza parodii konwencji (fantastycznej, horroru).

No i "trzecia" strona mocno zajmująca czytelnika: nauka. Wątek naukowy zgrabnie splata się z fantastycznym, co sprawia, że czytelnik siłą rzeczy wgłębi się w ten pierwszy, bez którego pełne zrozumienie powieści jest niemożliwe. Nie miałam poczucia żadnego odstawania od siebie tych dwu płaszczyzn, żadnego zgrzytu stylistycznego. W ten sposób można dowiedzieć się ciekawych rzeczy na przykład o: powstaniu Wszechświata, bozonie Higgsa, zwanym czasem „boską cząstką”, ciemnej materii, czarnych dziurach, tunelach czasoprzestrzennych. Docere et delectare!

"Być może po drugiej stronie czarnej dziury znajduje się coś fascynującego, jednak szanse, byście mogli to komukolwiek zrelacjonować, są znikome. Pole grawitacyjne czarnej dziury podlega dramatycznym zmianom, więc w czasie, kiedy będziecie myśleć: O rany, czarna dziura. Co za ciekawe i zakręcone zjawisko. Nie mogę się doczekać, by o wszystkim opowiedzieć naukowcom! - wasze ciało zostanie rozdarte na strzępy, a następnie sprasowane w nieskończenie gęsty punkt"[s. 108].

Narrator mocno zaznacza swoją obecność. Nie tylko relacjonuje nam wydarzenia ze świata przedstawionego i opisuje uczucia bohaterów, ale wtrąca swoje komentarze, dygresje i co najsmakowitsze – liczne przypisy. Jest to ciekawy zabieg bardzo urozmaicający lekturę. Bo nie są to nudne, bezduszne wywody, ale żywe, zabawne, zrozumiałe uzupełnienia cierpliwego nauczyciela, wiele wnoszące w treść.

No dobrze, docere, delectare, a movere? Tego nie jestem do końca pewna, bo to bardzo indywidualne, subiektywne doświadczenie czytelnicze. Były nieliczne momenty, w których książka zmusiła mnie do ważkich refleksji. Autor ciekawie przedstawia naturę zła.

Znajdziemy tu więc i śmieszność, i grozę, i ciekawość, i napięcie, i przygodę, i jeszcze atrakcyjnie podaną fizykę i filozofię. John Connolly udowodnił, że komedia wcale nie musi wykluczać wciągającej fabuły i odbierać przyjemności poznawania dalszego ciągu, horror nie musi być tylko banalnie przerażający – może poruszać wartościową problematykę, a przekazywanie wiedzy nie musi być drętwe.

Umiejętnie łącząc konwencje i style, autor sprawił, że poszczególne gatunki wzbogacają się wzajemnie, dając świetny efekt – powieść mądrą, barwną, wyważoną, o równo rozłożonych akcentach, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

I brawa dla tłumacza! Wielkie!

John Connolly, Wrota, tłum. Elżbieta Gałązka-Salamon, wyd. Niebieska Studnia, Warszawa 2011.

*cytaty pochodzą z książki (jw.), numery w nawiasach kwadratowych odsyłają do jej stron.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Audiobook Dla niewtajemniczonych (czyli tych, co Pana Mroza nie znają) Nie masz co słuchać? Lubisz dobrze przeczytane audiobooki z gatunku thriller pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd