Dzień Szakala

Tłumaczenie: Stefan Wilkosz
Wydawnictwo: Czytelnik
7,63 (1398 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
119
9
244
8
369
7
459
6
121
5
63
4
10
3
12
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Day of the Jackal
data wydania
ISBN
83-07-01923-0
liczba stron
310
język
polski

W powieści „Dzień Szakala” autentyczne osobistości i wydarzenia przeplatają się z przekonującą fikcja literacką. Czas akcji to rok 1963, miejsce – przede wszystkim Paryż, ale także mozaika innych krajów Europy Zachodniej. Za temat obrał Forsyth planowany zamach na prezydenta Francji generała de Gaulle’a. Prowadzący sprawę komisarz Lebel wie, że dopóki tajemniczy osobnik o kryptonimie Szakal...

W powieści „Dzień Szakala” autentyczne osobistości i wydarzenia przeplatają się z przekonującą fikcja literacką. Czas akcji to rok 1963, miejsce – przede wszystkim Paryż, ale także mozaika innych krajów Europy Zachodniej. Za temat obrał Forsyth planowany zamach na prezydenta Francji generała de Gaulle’a. Prowadzący sprawę komisarz Lebel wie, że dopóki tajemniczy osobnik o kryptonimie Szakal pozostaje na wolności, strzał może paść w każdej chwili...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 1989 (tekst z okładki)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1664
Krzysztof Baliński | 2014-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2014

Tym razem trafiłem na ciekawą i fascynującą książkę Forsyth’a zatytułowaną „Dzień Szakala”. Okładka zdradza wszystko*, jakiś profesjonalny zabójca o ksywce Szakal chce zabić prezydenta Francji Charles’a de Gaulla. Ksiażka dzieli się na trzy części: 1. Anatomia spisku, 2. Anatomia pościgu, 3. Anatomia morderstwa.

Owszem, można stwierdzić, że motyw jest teoretycznie prosty. Pytanie więc? Co mnie takiego w tej książce jest fascynującego? Otóż przekonałem się do książek Forsyth’a bo ten autor oprócz tego, że pisze doskonałe thrillery, to świetnie tłumaczy rzeczywistość, a także wyśmienicie oddaje mentalność kreowanych przez siebie postaci. Tutaj tych bohaterów jest multum, akcja pędzi jak szalona niemal po całej Europie zachodniej, a telefonicznie, w czasie rozmów wychodzi po za stary kontynent. Jednak absolutnie głównych bohaterów jest trzech, jeden pozornie drugo, a nawet trzecioplanowy, bo prawie go nie ma w akcji książki, ale to przecież o tą ważną osobistość poszło całe to zamieszanie, jest to oczywiście prezydent Francji Charles de Gaulle. Wreszcie mamy tutaj dwóch przeciwników z tej samej ligi, tyle, że jeden jest ten dobry, a drugi ten zły. Dobry to detektyw Francuskiej Policji komisarz Lebel, a drugi to oczywiście Szakal niebywały spryciarz, cholernie inteligentna bestia, ale też jest zdecydowany dla pieniędzy, dużych pieniędzy zamordować de Gaulle’a, po drodze ginie jeszcze parę osób. Choć ten bandyta nie zabija bez potrzeby, gdy jest spokojny o to, że druga strona z którą dokonuje przeróżnych transakcji zachowa spokój i dyskrecję, to wtedy płaci za usługę i zostawia tą drugą osobę przy życiu. Było nie było parę drobiazgów było Szakalowi potrzebnych w tym dobra broń. Szakal jest na tyle cwany, że czytelnik nie poznaje jego prawdziwej tożsamości. Poznajemy kilka nazwisk, a nawet przebrań, typu kolor włosów, ich długość, oczu, zmieniany wzrost, a nawet wiek postaci. Najmłodsza odmiana Szakala miała 23 lat, a najstarsza 53, gdy występuje w roli mocno schorowanego weterana wojennego. A więc Szakal jest na tyle wybitnym aktorem, że całe Hollywood przy nim wymięka. A komisarz Lebel ma trudne zadanie złapać mordercę. Czytelnik dowiaduje się, że Szakala nasłała organizacja OAS** Ci polityczni gracze mają zamiar pozbyć się prezydenta, żeby potem mogli przejąć władzę.

To jest niesamowita gra, walka z czasem, sprytem przestępcy, a także z wtyczką usadowioną, bardzo blisko centrum dowodzenia Policji Francuskiej. I to wszystko musiał ogarnąć Lebel, praktycznie miał wszystko do dyspozycji, służby policyjne i wywiadowcze krajowe i zagraniczne, ale przy kimś takim jak Szakal tu trzeba było czegoś więcej niebywałego intelektu. A więc zabawa przypomina pojedynek szachowy dwóch arcymistrzów. Lebel jest świetnym gliniarzem, ale Szakal wciąż mu się wymyka, często w ostatniej chwili.

Jasne, że wszystkiego można się domyśleć, że Szakal jest na tyle cwany, że do próby zamachu jednak dojdzie, o czym mówi tytuł „Dzień Szakala”, jeden z niewielu dni w roku, 25 lipca 1963 r., kiedy obchodzono rocznicę wyzwolenia Paryża. Wszak sam de Gaulle był weteranem wojennym i dla samego prezydenta to było ważne święto, a pamięć wydarzeń sprzed, nawet nie 20 lat, wystarczająco świeża. W zasadzie zakończenia książki, też łatwo się domyśleć, prezydent cudem przeżył ten zamach. Mimo to, a może dlatego, że z góry jest wszystko jasne warto tą książkę przeczytać.

Polecam.



Ad.
*To wydanie książki nie jest może rewelacyjne druk wyblakły itd…, ale okładka genialne rozpracowana, dlatego uznałem, że warto właśnie to wydanie wrzucić do lc i bloga.
** OAS – Organizacja Tajnej Armii (Organisation de l'Armée Secrète )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brama światów

Męczyłam się z nią chyba do 130 strony i sobie odpuściłam. Było też wiele błędów jezykowych. Szczerze nie polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd