Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska...

Wydawnictwo: Rebis
6,57 (21 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
8
6
4
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7510-814-9
liczba stron
392
słowa kluczowe
Katyń, Smoleńsk, tragedia, rodziny
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Losy polskich rodzin naznaczonych dramatycznymi wydarzeniami naszej historii: zbrodnią katyńską i tragedią smoleńską. Człowiek płacze nad ich losem, reportażysta go opisuje. Nie było łatwo. W Rodzinach Katyńskich, gdzie zaczęłam reporterski szlak, natrafiłam na mur milczenia i niechęci. Z bliskimi było różnie: jedni mówili od razu, inni potrzebowali roku i dłużej, żeby się otworzyć, a wtedy...

Losy polskich rodzin naznaczonych dramatycznymi wydarzeniami naszej historii: zbrodnią katyńską i tragedią smoleńską.

Człowiek płacze nad ich losem, reportażysta go opisuje. Nie było łatwo. W Rodzinach Katyńskich, gdzie zaczęłam reporterski szlak, natrafiłam na mur milczenia i niechęci. Z bliskimi było różnie: jedni mówili od razu, inni potrzebowali roku i dłużej, żeby się otworzyć, a wtedy wyrzucali wszystko, co zalegało na dnie duszy i sumień.

Opowiadali o synach, córkach, matkach, mężach, siostrach i przyjaciołach. Tych, którzy lecieli na groby swoich bliskich w 70. Rocznicę zbrodni katyńskiej. Zginęli, domykając klamrę historii i polskiego losu. O tym jest ta książka. O bohaterskich czynach i wielkich miłościach, ale także o zwykłej codzienności.

To też opowieść o podziałach, zasługach i winach, powiązaniach i zależnościach, małych i większych zawiściach. I o wręcz metafizycznych zdarzeniach w życiu bohaterów i w moim podczas zbierania materiałów do książki. Bo tu sny i przeczucia są tak samo ważne jak twarde fakty.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 941
bibliofilka | 2011-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2011

Katyń zawsze był przeklęty. 10 kwietnia 2010 roku historia zatoczyła krąg. Klamra polskiego losu został domknięta. Barbara Stanisławczyk pisze o dramacie i miłości dziewięciu rodzin, którzy stracili bliskich zarówno w 1940 jak i 70 lat później.

W pierwszej części poznajemy dziewięciu bohaterów: Marię Kaczyńską, Bożenę Łojek, Katarzynę Piskorską, Gabrielę Zych, Leszka Solskiego, Bronisławę Orawiec-Loffler, Tadeusza Lutoborskiego, Annę Borkowską i wnuka Bartosza, Ewę Bąkowską - na chwilę przed wylotem do Smoleńska. To kawałek ich życia. Ostanie przygotowanie, ostanie rozmowy, ostanie słowa, ostanie pożegnanie. Zwykła codzienność, tak jak się żegna kogoś, kto zaraz ma wrócić. Ale oni nie wrócili. I zwykła codzienność, te ich ostanie słowa, za moment przerodziły się w dramat. Codzienność ta ma teraz inny wymiar - jest wielka. I nie da się jej zapomnieć.

W drugiej części przenosimy się o 70 lat wcześniej. Poznajemy rodzinę każdego z naszych bohaterów: ojców, matki, rodzeństwo. Okazuje się również, że Maria Kaczyńska nie leciała do Katynia tylko jako prezydentowa, ona leciała tam na grób swoich dwóch stryjów: Witolda Mackiewicza - brata jej ojca i Jana Mackiewicza - męża siostry jej matki. Oboje zginęli w Charakowie. Każda z opisanych tu historii jest wyjątkowa, wręcz scenariuszowa. Autora, na przykład, odkryła, że rodzina Oprawców, czyli potomkowie Franciszka Oprawca, który zginął w Katyniu, ukrywała Franciszka Gajowczyka - tego samego, za którego życie oddał potem Maksymilian Maria Kolbe.

I trzecia część, najbardziej dramatyczna i wstrząsająca - 70 lat później. Barbara Stanisławczyk opisuje moment, w którym rodziny dowiadują się o katastrofie. TEN MOMENT. Co czuli, co robili, jak nie dowierzali.

O Katyniu i Smoleńsku napisano już wiele. Było patetycznie, było wyraziście, było donośnie. Ale okazuje się, że nie trzeba wielkiego patosu, nie trzeba wielkich słów, aby mówić jeszcze więcej, lepiej, mocniej. To książka niezwykła - piękne historie miłości i dramatów rodzin, które kiedyś przeżyły już jeden dramat, a teraz musiały go przeżyć na nowo. Metafizyka zdarzeń tu dotyka i porusza. A sny i przeczucia są tak samo ważne jak fakty.

Jeszce parę słów o wydaniu. Rebis utrzymuje wzorcowy standard, godny naśladowania przez inne wydawnictwa - twarda oprawa, piękny papier i szycie.

I tytuł. Można go potraktować dosłownie i metaforycznie. Gdy mężowie, synowie, bracia wyruszali na wojnę, gdy zabierani byli do niewoli, gdy byli wywożeni na Syberię, gdy rodziny dowiadywały się o mordzie, ten krzyk towarzyszył żonom, matkom, siostrom, rodzinie. I ten krzyk w Smoleńsku, który domknął pętlę losów - był rzeczywiście ostatnim.


Szczególnie dziś, w Zaduszki, pamiętajmy o tych, którzy wydali z siebie ostatni krzyk, których już z nami nie ma, zatrzymamy się na chwilę, na zadumę, na modlitwę. I celebrujmy codzienne, zwykłe chwilę.

"Ogniska już dogasa blask, braterski splećmy krąg,
W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd, ostatni uścisk rąk.
Kto raz przyjaźni poznał moc, nie będzie trwonił słów,
Przy innym ogniu, w inna noc do zobaczenia znów".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krocząc w ciemności

Książka zakupiona kompletnie przypadkowo… a okazała się wspaniałą lekturą. Absurdalna fabuła a jednak mająca sens. Magiczne i bajeczne stworzenia, ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd