Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zanim dopadnie nas czas

Tłumaczenie: Katarzyna Waller-Pach
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,29 (207 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
12
8
27
7
41
6
51
5
37
4
13
3
12
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A visit from the goon squad
data wydania
ISBN
9788375107432
liczba stron
368
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Irene

Laureatka nagrody Pulitzera 2011 w kategorii fikcja. Kiedy w środku dnia na chwilę się zatrzymasz, przestaniesz robić cokolwiek - czy słyszysz, jak płynie czas...? Oczywiście, że nie! Myślisz, że warto byłoby coś zmienić, ale nie masz czasu na małe sprawy, a co dopiero na rewolucje w swoim życiu. Dajesz się okradać. Powoli. Ze wszystkiego. Z marzeń, które snujesz coraz ciszej, po...

Laureatka nagrody Pulitzera 2011 w kategorii fikcja.

Kiedy w środku dnia na chwilę się zatrzymasz, przestaniesz robić cokolwiek - czy słyszysz, jak płynie czas...? Oczywiście, że nie! Myślisz, że warto byłoby coś zmienić, ale nie masz czasu na małe sprawy, a co dopiero na rewolucje w swoim życiu. Dajesz się okradać. Powoli. Ze wszystkiego. Z marzeń, które snujesz coraz ciszej, po kryjomu.

Bennie Salazar, podstarzały punk i właściciel wytwórni płytowej, i jego asystentka Sasha - żadne z nich nie zna przeszłości drugiego. Poznaje ją jednak czytelnik wraz z intymnymi szczegółami i historiami osób, które spotykali oni na swej drodze. Razem z bohaterami przechodzi od szumiących płyt analogowych i amatorskich kapeli punkowych wykrzykujących swoje emocje na żywiołowych koncertach jednoczących publiczność do "ściągania kawałków z neta", mp3 i doskonałych nośników dźwięku.

J. Egan po mistrzowsku i z ogromną psychologiczną wnikliwością przedstawia proces dojrzewania i starzenia się we współczesnych czasach nazywanych erą cyfrową.

Za powieść Zanim dopadnie nas czas Jennifer Egan otrzymała nagrodę Pulitzera oraz National Book Critics Circle Award. Telewizja HBO zakupiła prawa do nakręcenia na jej podstawie serialu. Jej opowiadania ukazują się na łamach takich czasopism, jak "The New Yorker", "Harper's Magazine" i "GQ", pisuje też felietony do "The New York Times Magazine". REBIS opublikował również tej autorki Niewidzialny cyrk i Spójrz na mnie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.htm...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
MOWA-LITER | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane

Nie czytałam nigdy wcześniej tak pokręconej książki, chociaż wykazuję bardzo dużą tolerancję jeśli chodzi o pogmatwanie fabuły. Ale nawet nie o fabułę tutaj chodzi, bo w powieści Jennifer Egan nie ma raczej skomplikowanych, ciągnących się w nieskończoność wątków. Problem tkwi tutaj w nieustannej zmianie perspektywy czasowej i namnożeniu postaci. Raz jesteśmy w latach 80., innym razem, bez uprzedzenia, wracamy na początek XXI wieku. Jeśli wiecie, że takie wariacje Wam odpowiadają – to jest książka dla Was. Jeśli nie – lepiej w ogóle jej nie zaczynajcie.

Właściwie mogłabym zakończyć tą opinię na poprzednim akapicie. Jednak przyznany powieści Jennifer Egan Pulitzer 2011 do czegoś zobowiązuje. Fabuła Zanim dopadnie nas czas, chociaż wyjątkowo zróżnicowana, cały czas kręci się wokół postaci Benniego Salazara i powiązanych z nim osób, jego bliskich, przyjaciół, rodziny. Bennie jest producentem muzycznym o latynoskich korzeniach i podstarzałym punkiem, jak ładnie podaje tekst na tylnej okładce książki. Śpiewająco zdał egzamin na życiowy sukces, a to za sprawą lukratywnego biznesu muzycznego, któremu zdecydował się podporządkować swoje wszystkie wybory. Nawet te nieudane. Ważne miejsce obok Benniego zajmuje asystentka Shasha. To od jej kleptomańskiej przygody zaczyna się książka. Ale nie dajcie się zwieść, to wcale nie będzie powieść o tej dziewczynie.

Zanim dopadnie nas czas nie jest typową powieścią, w której wszystko odbywa się zgodnie z definicją. Bliżej jej do zbioru luźno powiązanych ze sobą opowiadań. Każdy rozdział jest bowiem odrębną historią, rzucającą światło na inną postać, która w centrum pozostaje tylko przez te kilkanaście rozdziałowych stron. Zmieniają się narratorzy, zmienia się perspektywa, zmieniają się w końcu czasy, w jakich przyszło żyć bohaterom. I to właśnie wprowadza wrażenie niepotrzebnego chaosu. Bo chociaż pomysł jest bardzo ciekawy, nowatorski i prosty w teorii, w praktyce nie uniknie się zgrzytów. Przeszłość miesza się z przyszłością, a brak dokładnych granic między nimi dwiema sprawia, że czytelnik nieświadomi dryfuje w jakiejś fantazyjnej próżni. To samo dotyczy bohaterów. Nagromadzenie postaci, mieszanka imion, które co jakiś czas powracają i niedokończone wątki. Jednak dzięki temu, że losy niektórych postaci są ze sobą powiązane, można doświadczyć płynności w tej całej plątaninie. Co dziwne, po przewróceniu ostatniej strony, mimo wcześniejszego bałaganu, obraz, jaki usiłowała nakreślić Jennifer Egan nagle nabiera ostrości. A tytuł zyskuje znaczenie.

Nie można pominąć tego, że Zanim dopadnie nas czas to właściwie powieść o miłości do muzyki. Zatłoczone kluby, głośne brzmienie gitary elektrycznej, garaże, w których powstają pierwsze punkowe hity i nowoczesne studia nagań pozostają tłem dla wielopłaszczyznowej fabuły książki. W ich tło wtapiają się dekadenckie postaci, dla których nie ma już miejsca w nowoczesnej rzeczywistości XXI wieku. To tworzy klimat tej powieści. Bo co jak co, ale klimatu nie można jej odmówić.

Wahałabym się, gdybym miała polecać Zanim dopadnie nas czas. Pulitzer zobowiązuje, a tutaj ciężko jest mi dostrzec wyjątkowość nagradzaną takim prestiżowym wyróżnieniem. To dobra książka, ale w tym przypadku „tylko” dobra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nigdzie w Afryce

"Nasze życie składa się tylko z pożegnań"(str 76) Wymagająca lektura, skłaniająca do przemyśleń. Prawdziwa historia Autorki, której rodzina...

zgłoś błąd zgłoś błąd