Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rodzinnych ciepłych świąt

Wydawnictwo: Muza
7,03 (92 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
26
7
20
6
17
5
9
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7495-757-1
liczba stron
184
język
polski
dodała
Ag2S

· współczesna powieść obyczajowa, która w nietypowy sposób ukazuje życie, z pozoru szczęśliwej, rodziny. · czytelnik śledzi losy bohaterów w ciągu siedmiu kolejnych lat, jednak w każdym roku jest świadkiem wydarzeń tylko przez jeden dzień - zawsze 24 grudnia. · typowe problemy, zaskakujące zakończenie. Młode małżeństwo z dwiema córeczkami spędza pierwszą Wigilię w nowym wymarzonym domu. Są...

· współczesna powieść obyczajowa, która w nietypowy sposób ukazuje życie, z pozoru szczęśliwej, rodziny.
· czytelnik śledzi losy bohaterów w ciągu siedmiu kolejnych lat, jednak w każdym roku jest świadkiem wydarzeń tylko przez jeden dzień - zawsze 24 grudnia.
· typowe problemy, zaskakujące zakończenie.

Młode małżeństwo z dwiema córeczkami spędza pierwszą Wigilię w nowym wymarzonym domu. Są szczęśliwi, dobrze im się powodzi, mają wielu przyjaciół. W sielankowe życie powoli i niepostrzeżenie wkrada się zaborcza teściowa. Syn nie potrafi wyzwolić się spod jej wpływu, powoli odsuwa się od żony i córek. Po kilku latach małżeństwo staje się fikcją.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42232

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1220
miedzystronami | 2011-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2011

U podstawy świąt Bożego Narodzenia w naszej kulturze leży głęboka ich celebracja, w spokoju, radości, zgodzie i rodzinnej atmosferze. Niestety, rzeczywistość coraz częściej bywa inna a udowadnia nam to w swojej powieści Magda Parus. Powinien sięgnąć po tę książkę każdy, kto zachwyca się świętami już w listopadzie, myśląc tylko o oprawie a nie o tym, co ważne i prawdziwe w tym czasie.

Bohaterkami są dwie siostry: Kamila i Lena.
Kamilę poznajemy jako pierwszą. Jest w trakcie przygotowywania Świąt Wielkanocnych. Apodyktyczna, wiecznie niezadowolona, prowadzi swoje „nieciekawe” życie u boku męża Henia i synka Adusia (który jest już studentem). Kamila całkowicie dominuje swoich mężczyzn, narzeka na małą zaradność męża a co za tym idzie brak odpowiednich finansów, jednakże co tu ukrywać, podoba jej się możliwość dyrygowania wszystkim i wszystkimi. Nieczuła, obojętna, pod pozorem dbania o atmosferę świąteczną robi po prostu tak, by jej było wygodnie. Drażniła mnie od pierwszej strony. Wiecznie też zazdrości męża swojej siostrze Lenie.

U tej drugiej spędzamy Boże Narodzenie i to kilka lat pod rząd. Lena mieszka z Grzegorzem i dwiema córkami, Kasią i Anią. Właśnie przeprowadzili się do nowego dużego domu, który miał być spełnieniem ich marzeń. Snobistyczny Grzegorz zarabia dużą kasę i wraz z Leną do bólu rozpieszczają swoje córki prezentami. Przynajmniej na początku. Z każdym kolejnym rokiem, są dla siebie coraz bardziej obcy, a to w dużej mierze za sprawą mamusi Grzegorza, która z nimi zamieszkała. Grzegorz coraz częściej staje po stronie rodzicielki, podważając autorytet i pozycję żony w domu. Co roku mniej ze sobą rozmawiają, więcej się kłócą, aż dochodzi do całkowitego rozpadu ich związku gdy święta muszą spędzać oddzielnie, licytując się na prezenty podarowane córkom.

Obie siostry trwają w nieszczęśliwych związkach, obie na siłę próbują dbać o świąteczną atmosferę, która już dawno nie istnieje. Choć nie mają ochoty, mechanicznie co roku powtarzają te same czynności, choć drażnią je mężowie i dzieci nie pisną ani słówka, bo to Wigilia, bo to atmosfery w tym okresie popsuć nie można. Samotne i zagubione nie potrafią odnaleźć sposobu na szczęście swojej rodziny, bo o ich własnym nie ma co nawet wspominać.

Święta u Parus są trudne i nieprzyjemne, są tylko okazją do udawania, do podtrzymywania jako takich relacji ze względu na dzieci, ze względu na to, iż „tak trzeba”.
To czas kiedy relacje bliskich zamiast zacieśniać się i polepszać całkowicie się rozpadają, zanikają, albo przekształcają się we wrogość. I dlatego nie zawsze ten okres świąt jest radosny, gdy spędzić go trzeba „na siłę”.

Te święta to całkowite zaprzeczenie tego, jak święta powinny wyglądać. Bo wszak czy najważniejsze są prezenty, ich jakość ilość i cena? Te rodziny są doskonałym odzwierciedleniem kierunku, w jakich coraz większa część naszego społeczeństwa podąża. Ich problemy są tymi, z którymi na co dzień my się zmagamy. Faworyzowanie jednego dziecka, alkoholizm, uleganie presji matki, konflikt matka-synowa,
Magda Parus bardzo brutalnie aczkolwiek realistycznie i plastycznie odtwarza nam życie bohaterów znudzonych swoją codziennością, bohaterów, których męczy ten sam schemat co roku, ta sama monotonia.

Święta to nie kolorowy, ciepły czas, to katastrofa, do której bardzo łatwo można doprowadzić, przekraczając tę niewidoczną i delikatną granicę, zapominając o istocie tego okresu. Przeczytajcie, pomyślcie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kocham Rzym

Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, jestem oczarowana. Choć przyznam, że tym razem wciągnęłam się dopiero w połowie książki i dopiero wtedy poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd