Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łowcy głów

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,08 (2036 ocen i 263 opinie) Zobacz oceny
10
108
9
161
8
479
7
674
6
412
5
120
4
41
3
26
2
11
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hodejegerne
data wydania
ISBN
978-83-245-9026-1
liczba stron
224
słowa kluczowe
literatura norweska
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Roger Brown uważa się za najbardziej niedocenianego łowcę głów w Norwegii. Ma zbyt piękną żonę i zbyt drogą willę, dlatego zbyt często musi kraść dzieła sztuki. Kiedy poznaje Clasa Greve’a, szczęśliwego posiadacza bezcennego obrazu Rubensa, niezwłocznie postanawia wykorzystać szansę i zrobić decydujący krok w stronę finansowej niezależności. Wartka akcja toczy się w świecie finansowej elity i...

Roger Brown uważa się za najbardziej niedocenianego łowcę głów w Norwegii. Ma zbyt piękną żonę i zbyt drogą willę, dlatego zbyt często musi kraść dzieła sztuki. Kiedy poznaje Clasa Greve’a, szczęśliwego posiadacza bezcennego obrazu Rubensa, niezwłocznie postanawia wykorzystać szansę i zrobić decydujący krok w stronę finansowej niezależności.

Wartka akcja toczy się w świecie finansowej elity i przestępczym podziemiu. Morderstwa, spektakularne pościgi samochodowe i oszałamiające tempo. Polowanie na głowy naprawdę się zaczęło.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2011

źródło okładki: http://publicat.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3543
żabot | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Bardzo fajny pomysł na fabułe, ale odniosłem wrażenie, że Nesbo musiał na szybko coś napisać, bo terminy goniły. Jak na tego autora to książka nad wyraz cieniutka, niewiele ponad dwieście stron. I gdyby nie okładka i blurb na tylnej okładce, długo by się można było zastanawiać, czy to w ogóle kryminał czy sensacja. Stąd mocno się zastanawiałem, czy aby ci, którzy pisali blurba czytali tę samą powieść. Czytamy: „Morderstwa, spektakularne pościgi i oszałamiające tempo zdarzeń”. Hm… Pierwszy trup pada dopiero w połowie książki i nie jest to żadne morderstwo a raczej wypadek. Niewiele stron wcześniej dowiadujemy się, że jednak jest to kryminałek, bo bohater obok swojej stałej profesji zajmuje się kradzieżą dzieł sztuki. Ten wątek Nesbo potraktował bardzo po macoszemu choć mógłby go nieźle rozbudować, wzorców miałby bez liku, jeśli nie książkowych to choćby filmowych. Tu wypadł bardzo blado. Tempo zdarzeń przyśpiesza dopiero w drugiej części książki a i to raptem na jakieś 40 stron. I widać, że w takich sytuacjach Nesbo czasem gubi się w logice. Oto bohater ukrywa się przed prześladowcą w zbiorniku z odchodami. Nie, nie ukrywa się, on po prostu nurkuje po czubek głowy. Scena chyba wymyślona, żeby zaszokować czytelnika. Ale to, co dzieje się potem ociera się o kompletną głupotę. Oto bohater jest wysmarowany zupełnie, wiadomo czym. Niestety tego typu substancja ma to do siebie, że nie wysycha zbyt szybko, więc bohater przemieszczając się znaczy swój ślad dość skutecznie. Bo nie jest oblepiony g..em a po prostu nim ocieka. Wylewa mu się nogawkami, rękawami etc. Wchodzi do mieszkania pewnego człowieka i zastaje go zamordowanego. Żeby nie być posądzonym o morderstwo wycofuje się … i starannie wyciera swoje odciski palców, które mógł pozostawić. Zaraz, zaraz…co wyciera? A w jaki sposób? Musiałby zacząć od częściowego umycia rąk i rozebrania się, żeby zostawić jakiekolwiek odciski palców, bo w innym razie pozostawia odciski, ale czegoś zupełnie innego. Potem mamy jedną z dwóch scen pościgowych. Uciekając przed domniemanym prześladowcą wsiada do wielkiego traktora zaopatrzonego z przodu w łapę z kolcami. Oczywiście żaden traktor nie jest w stanie równać się choćby z przeciętnym samochodem w szybkości, ale kiedy domniemany prześladowca go przegania i zajeżdża drogę, bohater co robi? Ano też się zatrzymuje! Psychologicznie kompletna bzdura. Oto bohater siedzi w pojeździe mającym znaczną przewagę masy i mocy wobec samochodu prześladowcy. Do tego w odpowiednio zaopatrzonym z przodu w narzędzie zniszczenia. Każdy zdeterminowany człowiek wcisnąłby gaz do dechy a nie zatrzymał się!
Całość fabuły trochę naiwna, choć trzymająca w napięciu, przeczytałem szybko nie mogąc doczekać się finału. Finał okazuje się zaskakujący, ale… stawiający pod znakiem zapytania zdolności detektywistyczne norweskiej policji. Hm… widać zabrakło Harrego Hole. I dla bohatera wszystko kończy się cokolwiek zbyt wielkim happy endem.

No i te nagminne literówki, zwłaszcza pod koniec tekstu! Pozdrowienia dla korekty i składu :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokój

Emma Donoghue (ur. 1969)...... (Wikipedia): "....is an Irish-Canadian playwright, literary historian, novelist, and screenwriter. Her...

zgłoś błąd zgłoś błąd