Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przełamać noc

Tłumaczenie: Arkadiusz Belczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Rodzinne
7,81 (202 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
31
9
27
8
60
7
52
6
24
5
5
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Breaking Night
data wydania
ISBN
978-83-931505-4-0
liczba stron
440
język
polski
dodała
izusr

Opowieść o przebaczeniu, przetrwaniu i mojej drodze z ulicy na Harvard. Bestseller New York Timesa! Opowieść dla wszystkich poszukujących wiary, że bez względu na to, co się stało, w życiu zawsze możliwy jest ostateczny triumf. Liz ma 5 lat. Wraz z siostrą i uzależnionymi od narkotyków rodzicami mieszka na nowojorskim Bronksie. Rodzice pochłonięci nałogiem zaniedbują dziewczynki, dla...

Opowieść o przebaczeniu, przetrwaniu i mojej drodze z ulicy na Harvard.

Bestseller New York Timesa!

Opowieść dla wszystkich poszukujących wiary, że bez względu na to, co się stało, w życiu zawsze możliwy jest ostateczny triumf.

Liz ma 5 lat. Wraz z siostrą i uzależnionymi od narkotyków rodzicami mieszka na nowojorskim Bronksie. Rodzice pochłonięci nałogiem zaniedbują dziewczynki, dla których czasem jedynym sposobem na przetrwanie jest jedzenie pasty do zębów i ssanie kostek lodu.

Liz ma 15 lat. Jej rodzina się rozpada, Liz jest bezdomna, żebrze o jedzenie i śpi w metrze. Gdy umiera jej mama, dziewczyna wraca do szkoły, zdobywa stypendium New York Times’a i dostaje się na Harvard.

„Przełamać noc” to historia zapomnianej rodziny i zniszczonego dzieciństwa. Zapadająca w pamięć i pięknie napisana historia ludzkiej niezłomności, determinacji i woli przetrwania. Delikatna i bezkompromisowa opowieść o amerykańskim śnie, która przypomina o tym, że największej miłości może towarzyszyć całkowita nieudolność, ale także o tym, że izolacja i strata mogą ustąpić miejsca osiągnięciom i nadziei.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictworodzinne.pl/przelamac-noc/

źródło okładki: http://www.wydawnictworodzinne.pl/przelamac-noc/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Anna | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2013

To opowieść prawdziwa, oparta na faktach, opisana przez bohaterkę tych wydarzeń. Była dziewczyną bezdomną, kiedy kończyła szkołę średnią, a i tak dała sobie radę! Teraz kieruje założoną przez siebie organizacją, mającą na celu pomoc ludziom dorosłym w osiągnięciu marzeń, pragnień, celu. Podróżuje po świecie z wykładami i warsztatami motywacyjnymi.

Los nigdy jej nie rozpieszczał, miała prawdziwie trudne, traumatyczne dzieciństwo, chwilami po prostu nie mogłam w to wszystko uwierzyć, chciałam biec do niej, pomóc jej, wziąć na ręce i tulić, głaskać, krzyczeć, że to nie jest sprawiedliwe, że tak nie powinno być, że to tylko małe dziecko, że to zbyt wiele na jej barki!!!

Liz jest pięcioletnią dziewczynką, ale jest rozsądna, poważna i mądra jak na osobę w jej wieku. Zbyt szybko musi stać się odpowiedzialna, ponieważ czasami to ona i jej siostra mają więcej rozumu niż ich rodzice. Mama i tata są uzależnieni od narkotyków, potrafią zapomnieć, o tym, że mają dzieci, że jedzenie jest im potrzebne, że trzeba o dziewczynki dbać, pielęgnować je i chronić. Wielokrotnie są głodne, chociaż nikt ich nie bije i matka naprawdę je kocha, na swój pokręcony sposób. Kiedy ojciec jest w więzieniu próbuje nawet zerwać z nałogiem, funkcjonuje w miarę normalnie i naprawdę się stara. Niestety kiedy tata dziewczynek wraca do domu wszystko się zmienia...
Ciężko pisać mi o tym, tak samo, jak trudno czytało mi się o tym strasznym dzieciństwie Liz, tym bardziej podziwiam ją, że udało jej się nie skończyć tak, jak rodzice, jak jej wątpliwy, pierwszy wzór do naśladowania, bo każdy z nas wie, że dziecko obserwuje, przygląda się rodzicowi i bierze z niego przykład. Liz była niebywale silną dziewczyną, że dała sobie radę, że po tym wszystkim, co dane było jej przeżyć pozostała osobą wrażliwą, ukończyła szkołę i w dodatku pomaga innym! Brawo i wielki szacunek, ukłon w jej stronę.

Przykre w tym wszystkim jest to, jak szybko można coś zniszczyć, zepsuć, o wiele trudniej coś zbudować, poukładać. Książka napisana szczerze, porusza i chwyta za serce, powoduje, że zaczynamy się naprawdę martwić i przejmować losem takich dzieci. Nie sposób przejść obojętnie obok tej historii, zbyt wiele tu prawdy, możemy tylko współczuć i cieszyć się, że ta opowieść skończyła się dobrze, że jej bohaterka nie poddała się okrutnemu losowi, niesprzyjającym warunkom. To wspaniała lekcja życia, z której tak wiele możemy wyciągnąć wniosków, pełna emocji, uczuć, pozwala mieć nadzieję na to, że zawsze możemy osiągnąć cel, nawet jeżeli nikt inny, oprócz nas samych w to nie wierzy, wszyscy myślą, że nie jesteśmy nic warci. Liz jest przykładem tego, że trzeba marzyć, że nie jest ważne, z jakiego wychodzimy domu, istotne jest tylko to, jacy jesteśmy!

Polecam całym sercem, naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fabryka absolutu

Klasyka czeskiej literatury. Pamflet o fanatyzmie religijnym. Trudna w przeprawie ze względu na język. Ponadczasowa tematyka, przeczytana ze z...

zgłoś błąd zgłoś błąd