Zakład o miłość

Wydawnictwo: Novae Res
7,09 (1251 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
157
9
116
8
220
7
328
6
236
5
92
4
46
3
34
2
13
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-206-5
liczba stron
246
język
polski
dodał
Agnesscorpio

Pełna wzruszeń historia o miłości, zagubieniu i poszukiwaniu siebie. Sylwia Kujawczak, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż. Wychowana w tradycyjnej, arystokratycznej rodzinie dziewczyna nie wie jednak do końca, jaka ma być jej życiowa droga. Gdy przyjaciółki wyciągają ją z domu na wieczór panieński, nie wie również, że ta noc zmieni jej przyszłość....

Pełna wzruszeń historia o miłości, zagubieniu i poszukiwaniu siebie.

Sylwia Kujawczak, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż. Wychowana w tradycyjnej, arystokratycznej rodzinie dziewczyna nie wie jednak do końca, jaka ma być jej życiowa droga. Gdy przyjaciółki wyciągają ją z domu na wieczór panieński, nie wie również, że ta noc zmieni jej przyszłość.

Aleks Cichocki „Cichy” to mężczyzna, który nie wierzy w miłość. Wychowywany przez ojca, nigdy nie wybaczył matce, że ich zostawiła. Ale czy Aleks zna prawdę o swoim dzieciństwie? I czy naprawdę jego serce nie potrafi kochać?

Sylwia i Aleks poznają się na imprezie. Szorstki w obyciu, pewny siebie, nauczony brania i korzystania z uroków życia mężczyzna intryguje ją. Dziewczyna boi się swoich odczuć, zaczyna zastanawiać się nad swoim dotychczasowym życiem, ułożonym wedle reguł, które narzuca jej rodzina, tradycja i narzeczony. Orientuje się, że nowo poznany mężczyzna zaczyna coraz więcej dla niej znaczyć.

Nie wie jednak, że padł pewien zakład…


„Zakład o miłość” to piękna historia, która wzrusza i przypomina o tym, że urodziliśmy się po to, aby kochać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2011

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1312
Marta | 2011-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2011

Droga Espi!

Wiem, bardzo dawno do Ciebie nie pisałam. Mogłabym zacząć się tłumaczyć i wyjaśniać dlaczego tak się stało. Jednak tłumaczyć się nie będę. Powiem tylko, że znów moje serce rozpadło się na milion kawałków. Emocje zostały wymieszane jak w mikserze. Tęsknota, ból, wściekłość, miłość. Po raz kolejny przemielono mnie, przeciśnięto jak przez wyżymaczkę. Nie, skąd, nie narzekam. Dzięki temu wiem, że jestem człowiekiem i że coś czuję.

Agnieszkę Lingas – Łoniewską poznałam już rok temu, podczas „Rozmów na kanapie” portalu nakapanie.pl . Kurczę tak to szybko zleciało, że nie wiem kiedy. W styczniu jak dobrze pamiętam poznałam Autorkę osobiście. Przeczytałam dotychczas dwie Jej książki „Bez przebaczenia” oraz „Zakręty losu”. Na półce czekają jeszcze dwie. Ale ja nie o tym. Otóż jakiś czas temu gruchnęła wiadomość, że Agnieszka wydaje nową powieść „Zakład o miłość”. Jak na szpilkach siedziałam i czekałam na książkę. Odliczałam dni do premiery. Niestety nie udało mi się dotrzeć na Targi w Krakowie gdzie Agnieszka podpisywała przedpremierowo powieść. Jednak wczoraj, kiedy dotarłam do domu czekała na mnie paczka. Przyznaję, że nie miałam pojęcia co mogła zawierać. Drżącymi rękoma rozerwałam kopertę. Gdy tylko ujrzałam zielony fragment okładki, wiedziałam, że nie będę spać w nocy. A czas był wyjątkowo łaskawy, dłużył się więc mogłam bez problemu oddawać się namiętności czytania.

Sylwia Kujawczak to studentka ostatniego roku historii sztuki. Wywodzi się z arystokratycznej rodziny z tradycjami. Za dwa tygodnie wychodzi za mąż za Marcela. W pewną sobotę przyjaciółki wyciągają ją z domu na imprezę, na wieczór panieński. Chcą by się rozerwała i na chwilę zapomniała o tym, że niebawem wychodzi za mąż. Na imprezie, we wrocławskim klubie na jej drodze staje Aleks „Cichy” Cichocki. Aleks to mężczyzna który przestał wierzyć w miłość, nauczony został, że dostaje to co chce. Sylwia od razu wpada w oko szorstkiemu Aleksowi, który mimo swojej powierzchowności intryguje ją. Sil nie wie, że wieczór który zaczął się całkowicie niewinnie, będzie miał swój dalszy ciąg. Że spotkanie z Aleksem całkowicie wywróci jej życie do góry nogami. Albo może raczej powinno się powiedzieć, że przywróci coś o czym zapomniała. Sil nie wie także, że tamtego wieczoru kiedy Cichy pojawił się w jej życiu padł pewien zakład… Zakład który w rzeczywistości miał być tylko niewinną zabawą młodych i bogatych chłopców, a okazał się czymś zupełnie innym. I odmienił nie tylko życie Sylwii ale także Aleksa.

Kiedy przeczytałam pierwsze zdanie wiedziałam, że nie skończę dopóki nie dotrwam do ostatniej kropki. Jednak stan podgorączkowy który mnie dopadł pokrzyżował moje plany. No cóż, los znów spłatał mi figla.

Książka wsysa od pierwszej litery. Świat zewnętrzny przestał istnieć. Wszelkie głosy dochodziły do mnie zza kotary, którą się ogrodziłam podczas czytania. Tak było mi najlepiej, w ten sposób chciałam znaleźć się we Wrocławiu i dokładnie przyjrzeć się bohaterom. Chciałam razem z Sylwią przeżywać rozterki związane ze ślubem, a wraz z Aleksem chciałam przełamywać mur którym się otoczył. Tak, zakochałam się po raz kolejny w książce Agnieszki. Agnieszka znów wyzwoliła we mnie uczucia i emocje które zawsze starałam się głęboko zachować i wyciągać je tylko dla wybranych. Znów przepuściła mnie przez maszynkę i znów sprawiła, że mam ochotę na… więcej. I nie skłamię jeśli powiem, że chciałabym spotkać na swojej takiego Aleksa. Że chciałabym aby ktoś kochał mnie tak samo jak On pokochał Sylwię. Marzenia? Hm… może, ale przecież marzenia są po to by je spełniać. I muszę się zgodzić z Agnieszką, że nie da się odciąć od swojej przeszłości: „Przeszłość zawsze będzie obecna w naszym życiu, nikt nie zrobi sobie lobotomii, by odciąć przeżyte chwile.” (cyt. Str 162)

Kiedy dotarłam do ostatniej kropki poczułam smutek, pustkę, że to już koniec, że nie ma więcej. Chciałam nawet napisać list do Agnieszki z pytaniem dlaczego tak a nie inaczej? Bo zakończenie zaskakuje. Nie powiem jak, musisz Espi sama o tym przeczytać. Przy najbliższej sposobności wręczę Ci książkę, paczkę chusteczek higienicznych oraz kartkę z moim numerem telefonu. Żebyś koniecznie do mnie zadzwoniła by podzielić się emocjami zaraz po przeczytaniu „Zakładu o miłość”. Uwierz mi, warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Banda niematerialnych szaleńców

Widzę ducha, słyszę ducha - chyba jest ze mną coś nie tak! Podobne myśli miał Danny Moon, gdy zobaczył pierwszego ducha-pirata. Jednakże jako nastolat...

zgłoś błąd zgłoś błąd